Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

Nigdy nie lubiłem Nortona

Miałem go raz, bo dołączyli do laptopa za darmo. Działał obrzydliwie wolno. Zamulał wszystko co się dało, a kiedy przypadkiem odkrył, że może pobrać aktualizację, wstrzymywał komputer na kilkadziesiąt sekund.

Jego interfejs zawsze był jakiś taki ciężki. Pozbyłem się go szybko i jestem szczęśliwym użytkownikiem. Czy coś się polepszyło w tym programie odkąd go nie widziałem na oczy przez tyle lat? NIE!

To co zobaczyłem dzisiaj na Facebooku powiększyło mój uśmiech i zadowolenie, że z jedynego Windowsa jakiego mam, pozbyłem się tego żółtego badziewia. Hura!

ikonka 11 sierpnia 2011, 18:07:25

Komentarze

pecet, 14 sierpnia 2011, 14:04:06

To pewnie dżółk tego pana z tablicy, nie wiem czy wiesz, wątpie żeby to było "real photo" ;)
A z AV do Windowsa polecam Avirę dobre gówno i darmowe dla użyszkodników prywatnych, minus jest taki że nie chce skanować plików na network share, ale da się przeżyć.

ikonka Maciek, 16 sierpnia 2011, 12:07:13

To nie jest dżołk. Miałem Nortona przez jakiś czas i też mi skanował aktualności na FB :)

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0