Nigdy nie lubiłem Nortona
Miałem go raz, bo dołączyli do laptopa za darmo. Działał obrzydliwie wolno. Zamulał wszystko co się dało, a kiedy przypadkiem odkrył, że może pobrać aktualizację, wstrzymywał komputer na kilkadziesiąt sekund.
Jego interfejs zawsze był jakiś taki ciężki. Pozbyłem się go szybko i jestem szczęśliwym użytkownikiem. Czy coś się polepszyło w tym programie odkąd go nie widziałem na oczy przez tyle lat? NIE!

To co zobaczyłem dzisiaj na Facebooku powiększyło mój uśmiech i zadowolenie, że z jedynego Windowsa jakiego mam, pozbyłem się tego żółtego badziewia. Hura!
11 sierpnia 2011, 18:07:25
Komentarze
To nie jest dżołk. Miałem Nortona przez jakiś czas i też mi skanował aktualności na FB :)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





To pewnie dżółk tego pana z tablicy, nie wiem czy wiesz, wątpie żeby to było "real photo" ;)
A z AV do Windowsa polecam Avirę dobre gówno i darmowe dla użyszkodników prywatnych, minus jest taki że nie chce skanować plików na network share, ale da się przeżyć.