Inwazja balonów
Wczoraj późnym wieczorem na Stawach Jana, niebo zapełniło się przez małe żółte punkciki. Nie była to inwazja obcych (jak myślał pewien podchmielony człowiek leżący koło drzewa), tylko lampiony na gorące powietrze. A było ich tysiące!

Różne kolory i kształty. Klasyczne oraz romantyczne w kształtach serca. Lampiony miały wystartować równo o 22, ale wielu zniecierpliwionych, puściło je wcześniej. Szybko niebo zapełniło się latającymi światłami.

Co jakiś czas startowały nowe balony i zapełniały niebo. Było ich naprawdę pełno. Wiele osób przynosiło po kilka lampionów.

Mimo braku wiatru i spokojnej nocy, puszczanie lampionów nie było takie proste. Wiele par męczyło się z podpaleniem balonu. Wiele z nich szybko gasło lub płonęło jeszcze przed puszczeniem.

Wiele z lampionów wpadało w gałęzie i tam dopalała się do końca. Spora część unosiła się na wodzie wypalając ostatnie krople nafty.

Cała zabawa zakończyła się około godziny 23.
18 lipca 2011, 09:21:22
Komentarze
Dojechaliśmy bez problemu :D Parkowanie pod Carrefourem. Sam jestem ciekaw jak nad ranem wygląda okolica ;)
To było na Stawach Jana :)
Stawy Stefańskiego są większe i nieco dalej.
Przepiękne zdjęcia! Ja akurat byłem w pracy i nie mogłem się tam wybrać a szkoda :/
@Paszczak - ok jak Stawy Jana to no problem, ale na S.Stefańskiego mielibyście problem.
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





aż chciałbym zobaczyć dwie rzeczy - "łatwość" i wygodę dojazdu tam przy remoncie Rudzkiej, oraz...
jak wyglądała rano okolica - widziałem zdjęcia po podobnej imprezie z Poznańskiej Malty i wyglądało to jak po tornadzie...