Te same twarze
Patrząc na to co oferuje nam polska telewizja oraz kino mam wrażenie, że zostały one zdominowane przez tę samą grupę aktorów i aktorek. Tak jak większość polskich plakatów filmowych wygląda tak samo, tak w każdym filmie polskiej produkcji możemy być pewni, że pojawia się Karolak, Szyc, Kot lub Adamczyk.

W aktorkach ciągle przewijają się takie nazwiska jak Socha, Dereszowska, Różczka. Mam wrażenie, że nowych aktorów nie przybywa, a ci co już są, są za bardzo eksploatowani. Brakuje mi w polskim kinie nowości, pewnej świeżości.
Jakoś wolałem filmy, w których pojawiały się takie nazwiska jak Pazura, Linda czy Kondrat (zwłaszcza w serialu Ekstradycja). Stare dobrze czasy...
20 marca 2011, 13:43:44
Komentarze
To logiczne, że Grupa ITI/TVN będzie forsować swoich pupilków.
Dużo poważniejszym problemem jest to, że teraz nie produkuje się nic innego jak "komedie romantyczne", które nie są komediami, a filmami o miłości dodatkowo pozbawionymi jakiejkolwiek krztyny humoru.
Świetnie to opisano w tym wykopie (artykuł za miesięcznikiem "Film")
http://www.wykop.pl/link/619791/dlaczego-polskie-komedie-nie-sa-smieszne/
A jeśli chciałbyś obejrzeć coś niszowego z niepopularnymi twarzami, to musisz wybrać się do kina studyjnego, które jest dotowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej.
http://www.kinastudyjne.pl/filmy.php
A tak w ogóle, to rekomenduję świetną czeską komedię - Wycieczkowicze (2006)!
http://www.filmweb.pl/film/Wycieczkowicze-2006-297424
Nie tylko wiadomo o co w niej chodzi, ale i śmieszy!
Z polskich ostatnio obejrzałem i polecam Dom zły oraz Essential killing (OK, ten ostatni nie jest w 100% polski ;) Średnio wychodzą ok. 2 dobre polskie filmy w roku, więc nie ma się co dziwić...
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Na początku narzekasz, że w dzisiejszych filmach występują ci sami aktorzy, a pod koniec piszesz, że wolałeś filmy z konkretnymi, tymi samymi aktorami, tyle, że nieco starszymi. :>
Pomijając jakość filmów obecnych i dawniejszych, to problem obsady, o którym piszesz, występuje chyba od zawsze. Lata sześć- i siedemdziesiąte: Gołas, Kwiatkowska, Łazuka, Kobuszewski, lata osiemdziesiąte: Kowalewski, Tym, Siudym, Turek, Pokora, Merle, itp. Lata dziewięćdziesiąte to ci, których wymieniłeś: Kondrat, Pazura, Linda, Rewiński, itp. Teraz po prostu "kadra" zmieniła się z racji wieku. A to, czy na lepsze, czy gorsze, to zupełnie inna sprawa.