Jak za dawnych lat
Dziś odwiedziłem magiczne miejsce. Była to swego rodzaju machina czasu, która przeniosła mnie do początku lat osiemdziesiątych. W zakamarkach mojego osiedla, pośród bloków, sklepów i budynków mieszkalnych, odnalazłem mały bar mleczny jak w filmie Miś.

W środku osiedla czas się zatrzymał. Mały bar, w którym podają smaczne i domowe dania. Porcje są naprawdę wielkie i już samą zupą z ogromnego talerza można się najeść. I to za 3 zł!
Aż się łezka w oku kręci. Więcej takich barów i można zamykać te wszystkie fast foody.
18 lutego 2011, 20:23:52
Komentarze
Bar mleczny
A serwuja tam chociaz zupy mleczne?
Tak!
W barach mlecznych musi być tanio -- są dotowane przez państwo :P U nas w Gdańsku jeden GreenWay ma status baru mlecznego. Nie wiem, jakim cudem, ale to dopiero jest wypas dla mnie ;D
łoo, Zal powiedz jeszcze proszę który :)
O ile się nie walnąłem -- mowa o Greenie na Długiej. Chociaż ceny mocno się wahają w zależności od lokalu i wydaje mi się, że najtaniej i tak jest w okolicach SKM Wrzeszcz oraz Żabianka ;D
W takich barach często po prosu żulem śmierdzi.
@Wesoły: może i tak, ale nieczęsto...a w np. Macu śmierdzi tłuszczem i hamburgerem ;p
mi to przywodzi na myśl Bar Bambino w centrum Warszawy, na skrzyżowaniu Kruczej i jakiejśtam
ale nie, ławy trochę inne (tam są stoliki), chyba, że się mylę
bratysławska :P
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Takie bary są niezłe. Ja powiem tak, że u nas na polibudzie jest taki bar (w sumie to jadłodajnia), gdzie nie dość, że wszystko jest tanie a porcje są solidne (zupa też kosztuje około 3pln, zestaw dwudaniowy + kompot to 10pln w abonamencie), to jeszcze te dania są naprawdę dobre. Problem polega tylko na znalezieniu tego, bo takie miejsca się zbytnio nie reklamują ;)