Spiż i po Spiżu
O moim zamiłowaniu do piwa z wrocławskiego Spiża można by napisać nie jedną książkę. Pierwszy raz poznałem smak tego piwa dokładnie 20.04.2005. Od tamtej pory regularnie jeździłem do Wrocławia, żeby delektować się smakiem miodowego.

W Spiżu zawsze się działo. Podawali pajdy chleba ze smalcem i nawet odbył się Jogger Meeting 2008. Szkoda, że z roku na rok Spiż tracił na wartości.
Pamiętam czasy kiedy duże piwo było naprawdę duże (1L). Dziś duże piwo ma już tylko 0,5L a cena została praktycznie taka sama (zdrożała do 9 zł). Szkoda...

Ludzi też jakoś mniej w lokalu. Kiedyś to się czekało po 40 minut na zwolnienie stolika. Ale jest jeden plus. Wyprodukowali nowe piwo ;-)
14 lutego 2011, 17:29:27
Komentarze
oj dawno tam byłam dawno... trzeba by sprawdzić, jak wyglądają te zmiany;)
a już w sobotę Piwny stół! Oh yeah, Spiż rulez
Pozazdrościć! Siedziałem przy stole kawał czas temu na kawalerskim przyjaciela. Oj piwa brakło nam :D
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Mimo, że jestem mieszkańcem Gdańska, bardzo często bywam we Wrocławiu i pobyt w Spiżu to obowiązek przy okazji odwiedzin Wrocławia :) Mimo wysokich cen piwa, które w sezonie letnim skaczą do 12-13zł za 0.5l piwa warto napić się spiżowego piwa :)