Prąd
Prąd na osiedlu potrafią zgasić w najmniej oczekiwanym momencie i zrobią to jeszcze tak, że poczujesz się winny. Dokładnie 6 godzin i 40 minut temu odzyskałem napięcie. Wcześniej poprawiałem ustawienie wentylatorów w komputerze, smarowałem je i przepinałem kabelki na płycie głównej. Wszystko na żywo bez gaszenia komputera. I nagle w mieszkaniu zrobiło cię ciemno.
Pech, mówię sobie. Zwarcie poszło i wywaliło korki. Przestraszony otworzyłem okno by złapać świeżego powietrza. Okazało się, że prądu nie ma całe osiedle. Ufff... Tym razem to nie ja.
Na szczęście przerwa trwała krótko, a w jej trakcie naprawiłem chłodzenie płyty głównej. Chodzi jak marzenie.
16 listopada 2010, 06:45:01
Komentarze
Kiedyś to gry nie miały saveów :)
Polegało na rozkręceniu wentylatorków, nasmarowaniu i wmontowaniu ponownie bo zaczęły strasznie buczeć :)
UPS - fuck yeah
mateyko +1
gdyby nie UPS, to bym nie wytrzymał psychicznie, średnio raz w tygodniu mi podjeżdżają pod słup wysokiego napięcia, którego notabene mam blisko domu, panowie z elektrowni
UPS to bym musiał kupić naprawdę duży gdyby miał mi podtrzymać to wszystko ;-) A ostatnie wyłączenie prądu miałem ponad 200 dni temu - także nie jest źle ;-)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





gratki zatem... a sytuacja niecodzienna, przyznam ;]
BTW, pamiętasz zapewne dość dokładnie czasy, kiedy grało się namiętnie w Baldur's Gate gdzie autozapis trwał około minuty. Otóż w tamtych czasach, w okolicy 85% zapisywania stanu gry mojemu koledze wyłączyli prąd w bloku na 3 sekundy. Cały tydzień było nad czym dyskutować ;]
Nie chcę być upierdliwy pisząc to, ale nie moge tego trzymać w sobie: INTENSYWNOŚĆ zdarzenia jest podstawowym miernikiem jego wartości, jeśli nie niesie ze sobą daleko idących skutków ;p
BTW, a w czym dokładnie leżało sedno usterki chłodzenia?