Tragedię polubisz dzięki Facebookowi!
Nie trzeba nikomu opisywać co się stało 10 kwietnia 2010 roku. Dziś nie trzeba. Za rok i tak większość zapomni. Wielu z nas pewnie mocno przeżyła to wydarzenie. Wszędzie można obejrzeć jak się smucimy, jak jest nam z tego powodu źle. Wystarczy spojrzeć na opisy w dowolnym komunikatorze.

Ameryki tutaj nie odkryłem. Tak było, jest i będzie. O Oficjalnym koncie Katastrofy w Smoleńsku, chyba nie trzeba nikomu pisać. Każdy chce jakoś zarobić, lub pokazać swój żal i żałobę...

Jednak dziś wchodząc na Facebooka zobaczyłem, że mogę polubić tragedię lub zostać jej fanem. Liczba fanów tej tragedii rośnie z godziny na godzinę. To się nazywa żałoba i smutek.

Zresztą za jakiś czas, wszystko pójdzie w niepamięć. Tak samo jak się dzieje z każdą inną tragedią. Czyżby JP stało się już mniej popularne?

Wystarczy spojrzeć co się dzieje na Google Trends.b Teraz programy telewizyjne będą się prześcigać kto da więcej filmów i programów o prezydencie. Księgarnie wypełnią się książkami z biografiami. Będziemy kupować czarne wstążki, książki, wysyłąć smutne smsowe łańcuszki. Jak na każdej tragedii... ktoś nieźle zarobi.
11 kwietnia 2010, 13:24:05
Komentarze
Lucas, idx postaw siweczke na naszej klasie tosie polansujesz. Polaczek :/
@lucas: lol
No cóż, niektórzy nie rozróżniają refleksji i wyciągania wniosków od lansowania się żałobą na pokaz no i próby zbicia kasy na tragedii. Taka prawda.
Chociaż co do Facebooka to inna sprawa - tam kwestia Lubienia była już poruszana kilka razy, i w sumie ciężko jest wymyślić lepsze rozwiązanie, choć problem z obecnym jest wyraźnie widoczny ;)
Masakra z tymi Polaczkami. Wszędzie Was pełno. Żałoba na pokaz. Żałosne. Lucas. Przecz! Poczytajcie to: Złóż kondolencje, wyślij SMS, czyli żerowanie na katastrofie prezydenckiego samolotu.
k: pamiętaj, że mówisz też o sobie.
Może i mówię o sobie, ale nie jestem taka żałosna, żeby udawać, że mi super smutno i wypisywać wszędzie [*].
Ok. Wielka starta dla Polski. Trzeba się zebrać w sobie i działać. Nie chce mi się płakać. Nie jest mi mega smutno. Nie znałam ludzi z tego samolotu. Bardziej mi jest smutno, że wiecznie mówią, że zmarł prezydent. A reszta to co? Obsługa samolotu już nie ważna.
Nie płaczę. Nie płakałam jak zmarł ktoś tam, gdzieś tam na świecie. Możecie mnie nazwać zimną suką... ale przynajmniej jestem szczera i nie robię tego na pokaz.
"ale przynajmniej jestem szczera i nie robię tego na pokaz"
To super, idź i bądź szczera i nie rób tego na pokaz gdzieś indziej.
Paszczak masz rację. Dzieci neo robią pokazówke bo wypada. Żałosne. Żałobę przeżywa się w ciszy a nie na pokaz. Za tydzień nikt nie będzie pamietal z nich
Link w drugim akapicie („O Oficjalnym koncie Katastrofy w Smoleńsku”) nie działa. W kodzie wkradł się dwukropek zamiast otwierającego cudzysłowu.
Piotr Pyclik, to Twój blog, że decydujesz, kto i co może tu pisać?
Ja tam też nie płakałem, nie wstawiłem żadnego znaczka do opisu w komunikatorze, nie wysłałem żadnego SMSa, ani nie zapaliłem znicza.
Tragedia jest tragedią. Z poprzedniej nie wyciągneliśmy wniosków, to może ta czegoś nas nauczy. Trzeba się zjednoczyć i działać bo: "Jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy".
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





jesteś kompletnym idiotą! tak jak większość tutaj pseudo inteligencików! Musisz być inny niż wszyscy, odróżniać się, wtedy się spełnisz!