Drift - lans na śniegu
Spadło troszkę śniegu, zrobiło się zimno, ciemno. Łódź pokryła się delikatną warstwą białego puchu. Stawy zamarzły. Po szybkiej naradzie z kumplem udaliśmy się na nocne fotografowanie miasta.

Ale jak to zwykle bywa z samochodami, które posiadają tylni napęd, lubią się ślizgać. Wyskoczyliśmy szybko na obrzeża miasta by pokręcić się na wolnej przestrzeni. Jak się okazało, nie tylko my wpadliśmy na ten pomysł!

Parking przy ulicy Pienistej wydawał się odpowiedni. Królującą grupą samochodów jakie wtedy się ślizgały były Polonezy. Blaszane i ciężkie czołgi o napędzie na tylną oś. Poldki pięknie driftowały, w przeciwieństwie do Citroëna Saxo.

Ten kręcił się w koło i wydawał śmieszne dźwięki. Zabawa szybko się skończyła, gdyż samochody roztopiły cały lód z nawierzchni. Zresztą zrobiło się strasznie zimno.
18 grudnia 2009, 20:30:42
Komentarze
No jak nie jak tak! I zimny łokieć.
Ja dzisiaj po lotnisku jeździłem na snowboardzie za samochodem ;) Taki "lepszy" kulig ^^
Ooo :D Masz foty? :D
NIedługo zrobię notkę ;)
A czemu takie krzywe kadry? :>
Robione bez statywu. Aparat leżał na masce auta.
Paszczak, patrz nk. Jest jedna fota.
Właśnie zobaczyłem. Wariat :D
Szkoda, że nie mam zdjęć z kuligu na sankach przy 60 km/h na asfalcie :D Fajny snop iskier spod nich wylatywał :D
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Wies tanczy i spiewa... Oczywiscie bylo z glosnikow disco polo lub inne remiza dance?