Z Mikołajem się nie napijesz?
Mikołaj - wyrób czekoladopodobny. Smak pozostawiam bez komentarza. Trauma i koszmary mojego dzieciństwa, kiedy czekolada była za droga lub jej wcale nie było. Za ten ohydny smak powinni wieszać producentów.

Do produkcji tej trucizny wystarczyło kakao, cukier, olej, etylowanilina i pewnie wosk. Zatem z okazji Mikołajek - Na zdrowie lub smacznego!
06 grudnia 2009, 20:31:42
Komentarze
E tam, przesadzasz, też przecież żarłem takie mikołaje i wcale jakieś specjalnie okropne nie były.
Ale ale, widzę, że też masz LaserJeta 1018 :D
Moja kochana drukareczka :)
Używasz hplip czy foo2zjs? :P
Nic z tego. Jak mam coś druknąć to zazwyczaj z lapka z Windowsa. Podpinam USB i drukuję.
Ciekaw byłem, bo w sumie obydwa działają fajnie pod linuksem ;p
a whisky tak do pary?:p
Ech... Ja komuny nie pamiętam, ale jakoś w 2000 miałem nieprzyjemność trafić mikołaja czekoladopodobnego. Rzeczywiście, trauma, to się nie nie rozpuszczało, to się kruszyło i rozpadało...
Ja nie wiem, co z was za księżniczki na ziarnku grochu. Ja w zeszłym tygodniu dostałem tabliczkę wyrobu czekoladopodobnego z biedronki i zjadłem, i nie robię z tego afery. Owszem, jadałem rzeczy smaczniejsze, ale żeby to zaraz nazywać traumą? ;)
Ale wiedziałeś wcześniej że to czekoladopodobne? Ja nie. Spodziewałem się "MMMMMMMH" a zamiast tego doznałem szoku gastronomicznego ;)
460472 #460472 W sumie, miałem podejrzenia :D
Mi tam zawsze czekoladopodobne smakowały bardziej niż prawdziwa czekolada. Pewnie dlatego, że są znacznie mniej słodkie i nie powodują 'mdłości od słodkości' :P
No ten mikołaj z obrazka był w sumie z cukru i wosku. Czekolada dobra nie jest słodka bo zawiera 90% kakao :)
Kilka lat temu jadłem najlepszą czekoladę w moim życiu. Nie było to jednak coś co się kupuje w sklepie, ale 3kg blok szwajcarskiej czekolady gorzkiej do zastosowań restauracyjnych (wszelkie polewy, sosy etc). Tłusta, z dużą zawartością kakaa, łupało się ją ciężkim nożem (stępił się w końcu, a czubek spłaszczył na boki), wkładało się duży kawałek do ust i rozprawiało się z nim kilka minut. To było COŚ. Ale niestety, nie pamiętam producenta...
A ja po tytule stwierdziłem, ze jakieś tanie wino opiszesz ;>
No to jest czekolada! Zotter robi dobre czekolady.
Dla tych co lubią słodkie to Toblerone.
W Łodzi był kiedyś sklep z czekoladami z całego świata. Uwielbiałem czekoladę mleczną z pieprzem.
Tanie. W sumie. 180 zł za butelkę.
A co do whiskey, to jest Lindt wypełniony czymś whiskypodobnym. Czekolada mleczna, dość słodka, ale ten alkoholowy smak się dobrze komponuje :) I w środku do tego jest coś chrupkiego do tego. Bardzo lubię :)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Ooo kurde, Jaś... tfu, Mikołaj Wędrownik :]