Kasztany
Pamiętacie te czasy kiedy zbierało się kasztany? Od tak dla zasady samego zbierania, albo żeby zbudować armię ludzików. Pamiętam jak z dziadkiem zbierałem kasztany. Całe worki. Budowałem z nich armię żołnierzyków. Ludziki nigdy nie chciały stać równo!

Kiedy my z kolegami urządzaliśmy wojnę na kasztany, dziewczyny budowały politykę pieniężną. Bawiły się w dom, chodziły na zakupy, gdzie walutą był kasztan. Łaziliśmy po drzewach, a one zbierały to co spadło. Kasztany mieszkają do dziś w kieszeniach moich zimowych kurtek.

Do dziś mam swoje ulubione miejsca, gdzie je zbieram. Wiele z nich zamieniono na ulice, parki wycięto. Ale są jeszcze takie miejsca gdzie można je spotkać. Leżą i czekają na zbieraczy. Mało kto o nich pamięta.
23 października 2009, 20:00:39
Komentarze
Pamiętacie te czasy kiedy zbierało się kasztany? Od tak dla zasady samego zbierania
To powinienem już przestać?
W zeszłym roku przeleźliśmy z żoną przez mur i zebraliśmy całą reklamówkę ;)
Cudowne zdjęcie!
Też znalazłam kilka kasztanów, niech sobie ładnie wyglądają u mnie w pokoju ;)
Dziękuję ;-)
Moje kasztany już ładnie nie wyglądają. Pomarszczyły się.
a ja mam kasztanowego ludka na monitorze, wczesną jesienią jak się tylko pojawiły to zniosłem do domu ładne parę kilo :) ot za każdym razem jak widziałem jakiegoś ładnego, samotnego kasztana to go w kieszeń i do domu :)
Też tak mam. Ładne kasztany do kieszeni. Ale już z niej nie wychodzą. Bawię się nimi jak gdzieś muszę daleko iść, albo czekam na autobus.
szkoda tylko że szrotówki kasztanowiaczki wpierdalają liście na potęgę, obawiam się że wiele kasztanowców obumrze...
przypomniało mi się dzieciństwo..
Tak to jest odwieczna prawda, że kasztanowych ludzików nie da sie musztrować
U mnie, w najbliższym parku, kasztany zbierane są "na bieżąco" - w okolicy mieszka wiele starszych osób no i oni maniacko te kasztany zbierają. Chyba w celach leczniczych??? Pamiętam taką scenę z zeszłego roku, gdy z moją córką w wieku przedszkolnym szukałyśmy kasztanów.. I nic, wszystko wyzbierane. Nagle jeden kasztanek - pac na ziemię. Z miejsca wystartowała do niego jedna babcia z szybkością łani, mój przedszkolak nie miał szans :((
Pozdro z wawy ;)
Cześć Marzenko :*
Te babcie tak samo szybko startują do tramwaju by zająć miejsca siedzące ;-)
babcie startują bo kasztany w łóżka wsadzają, to ponoć zdrowie przynosi czy coś
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Ja mieszkam na ulicy wzdłuż której rosną same kasztany ;) Ogólnie są fajne :P ale po tylu latach nudzą, a nawet wkurzają bo już ze 1000 razy dostałem spadającym z drzewa kasztanem w głowę :P