Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

Komunikacyjne zombie

Dojeżdżając do pracy codziennie spotykam się z różnymi formami zombie jakie atakują miejskie pojazdy. Większość z nich posiada moherowe nakrycia na głowie a na ich ciele zawieszony jest wielki wór lub dywan zwany zazwyczaj kożuchem. Stojąc na przystanku początkowo ich nie zauważasz. Lecz tylko kiedy podjedzie na przystanek autobus, wyłaniają się ze swoich grobowców i atakują pojazd. W życiu bym nie uwierzył, że te babcie tak szybko potrafią biegać!

Tram

Celem tych istot jest zajęcie siedzącego miejsca nieważne jakim kosztem. Kierowane głosem Ojca Nekromanty wciskają się do pojazdu. Nie raz zostałem staranowany przy próbie wsiadania do pojazdu. Przepychają się i brną naprzód nie zważając na innych. Po staranowaniu ludzi, którzy próbowali wysiąść, na chwilę przystają. Wokół panuje cisza i zdziwienie normalnych żywych ludzi, która przerywana jest przez gardłowe sapanie. Po odsapnięciu dalej atakują. Ci sprytniejsi już dawno wstali ze swoich miejsc i ustąpili. Nad resztą ghule stają, sapią i ślinią się aż człowiek zmięknie i wstanie.

Ustępuję miejsca pod warunkiem, że dywanowy wór siłą nie próbuje wygonić mnie z miejsca. Czy to tak trudno spytać, czy nie może mi Pan ustąpić? W Hiszpanii nie zauważyłem żadnych zombie. Najpierw ludzie grzecznie wysiadają z autobusu, po czym reszta wsiada spokojnie jeden za drugim tylko przez drzwi od strony kierowcy. Każdy kasuje bilet i grzecznie zajmuje swoje miejsce. Czy to takie trudne? U nas widać tak.

Renfe train

W pociągach Hiszpanie mają tak samo. Nikt się nie przepycha, nie wciska się na siłę do pociągu. Maszynista spokojnie poczeka aż wszyscy wsiądą i rozgoszczą się w wagonie. Jeśli masz problem z bagażami to zawsze Ci ktoś pomoże, w tym i obsługa stacji. Mam nadzieję, że kiedyś zrozumiemy, że pośpiech nie zawsze służy przyspieszeniu pewnych spraw i czasem prościej jest poprosić o wolne miejsce do siedzenia niż ślinić się nad biednym pasażerem.

ikonka 22 lutego 2009, 12:46:17

Komentarze

Breffa, 22 lutego 2009, 13:23:24

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Rodzaje_babć_autobusowych ;)
Skad ja znam takie istoty…

paszczak000, 22 lutego 2009, 13:25:05

Święte słowa :]

ikonka Piotr Pyclik, 22 lutego 2009, 14:15:50

Ja nie wiem… Dzień w dzień jeżdżę w Szczecinie autobusami, prawie równie często spotykam się z narzekaniami na te babcie, a sam nigdy się z czymś takim nie spotkałem.

Breffa, 22 lutego 2009, 14:16:57

Sprzedaj mi ten eliksir niewidzialnosci :)

paszczak000, 22 lutego 2009, 14:18:04

Piotrek, może jeździsz w takich godzinach, kiedy babcie są albo w kościele, albo już u lekarza.

Wczoraj jechałem spotkać się z koleżanką i zostałem wepchnięty do środka przez babcię, która pędziła na wolne miejsce.

ikonka Piotr Pyclik, 22 lutego 2009, 14:20:26

Hmm, jeżdzę raniutko na uczelnię, wracam w godzinach popołudniowego szczytu. Tyle że też nie zawsze i zdarza mi się jeździć w najróżniejszych godzinach. Myślę że może to kwestia trasy, to byłoby całkiem ciekawe zagadnienie dla jakichś badań. :)

paszczak000, 22 lutego 2009, 14:21:54

Ja mam taki pech, że jadąc do pracy mijam dwa wielkie rynki, stragany, gdzie te babcie biegną za zakupy po różne różności. Po drodze mijam też z 3 kościoły oraz kilka przychodni lekarskich. Jadę koło 40 minut.

ikonka Piotr Pyclik, 22 lutego 2009, 14:22:35

Ja w sumie mijam cmentarz, i to ten największy w Polsce. ;)

Breffa, 22 lutego 2009, 14:24:32

Najlepsze sa trasy kolo dzialek. Dyskretny strzal z lopaty lub z innego sprzetu i dziadyga ma juz wolne miejsce :/

paszczak000, 22 lutego 2009, 14:25:53

Oj tak! Działki! Łopaty mnie nie przeszkadzają. Ja to się dziwię jak jakaś babcia wiezie drzewo na działkę lub z działki jakieś krzewy do domu. Zagracony cały autobus tym czymś.

D4rky, 22 lutego 2009, 14:58:05

chociaż w PKSach nie ma takich istot :P

paszczak000, 22 lutego 2009, 15:05:58

Są, są ale nie pchają się bo do PKSu obowiązuje jedna kolejka. Wchodzisz, kupujesz bilet, siadasz.

ikonka Gilu, 22 lutego 2009, 15:29:26

Jak przeczytałem wpis, to nie miałem wątpliwości. Łódzkie MPK. :D

paszczak000, 22 lutego 2009, 16:10:35

Zgadza się :] Już nawet nie trzeba pisać bo wszyscy wiedzą o co chodzi :]

Veles, 22 lutego 2009, 16:43:23

Nie żebym często się z tym spotykał, bo zazwyczaj jeżdzę kolejkami w których albo ludu jest pod sufit, albo nie ma prawie nikogo, ale na wszelki wypadek zawsze realizuje jeden plan: Miejsce przy oknie, głowa nisko, mina ponura. Generalnie staram się wyglądać na psychopatę. :)

paszczak000, 22 lutego 2009, 16:53:22

Jest w tym jakaś metoda. Kiedyś tak zrobiłem. Czytałem książkę i słuchałem muzyki. Szczerze nie widziałem żadnej starszej osoby. Kiedy utwór dobiegał końca usłyszałem tylko słowa: „...siedzi taki burak i nawet nie ustąpi”.

ikonka Marek, 22 lutego 2009, 22:34:05

o ty kradzieju, oj nieładnie przecież sam opowiedziałem tobie o tych stworach.

ikonka Hehe, 22 lutego 2009, 22:46:21

Synaczku Mareczku. To mnie tez pewnie opowiedziales taka historię, bo ja też takie babcie spotykam :] A to moze ty jest stworzyles skorto twierdzisz że ktoś ci je kradnie :P

ikonka Orion, 23 lutego 2009, 01:39:45

A ja tam na takie babcie zlewam na całego. Siedzę i tyle. Ja zapłaciłem za bilet i mam prawo siedzieć. A taka babcia o lasce sobie jeździ za darmo i myśli, że może miejsce mi zabierać. Pfiii.
Raz się spotkałem z taką babcią, co wsiadała, nim ludzie wysiedli. Akurat wysiadały dwie młode dziewczyny i wepchnęła się na chama między nie, to one rzuciły tekst: – Gdzie się pani pcha??
Babcia odpowiada : – Jaka ta młodzież teraz niewychowana …

ikonka Głupota, 23 lutego 2009, 11:31:25

@Orion:
Dokładnie. Poza specjalnie oznakowanymi miejscami (co jest z reguły usankcjonowane w regulaminie przewozu osób danego przewoźnika), mohery mają chuj a nie prawo do miejsca siedzącego. A na dyskusje najlepsze są dobre słuchawki podłączone do iPoda.

Aczkolwiek czasami zdarza mi się ustąpić z własnej woli jakiejś starszej kobiecinie, bo widzę jak się męczy. Ale właśnie – męczy się, a nie biegnie do miejsca waląc laską po łydkach i miażdżąc wózkiem z warzywami stopy.

@lan, 23 lutego 2009, 16:32:21

Na trasie Gdańsk Oliwa-Gdańsk Wrzeszcz taki „moher time” przypada coś między 10 a 12. Wtedy zazwyczaj babcie sobie nawzajem miejsca ustępują, bo wszystkie się nie mieszczą. ;)

ikonka Marek, 23 lutego 2009, 16:57:44

Nie chodziło mi o same babcie tylko kreślenie które kilka dni wcześniej „sprzedałem” Kamilowi. Mniejsza już o to.

ikonka Kaja, 11 marca 2009, 00:45:26

W Toruniu zasadniczo jest to samo, zwłaszcza przed ósmą rano w autobusie nr 11.

Kiedyś jak jechałam z kumplem Wolfem na zajęcia i podjechaliśmy autobusem na feralny przystanek przed kościołem św. Józefa, gdzie akurat przed kilkoma minutami skończyła się poranna msza… Efekt? Wolf oberwał torebką bo babcia nie mogła wejść do autobusu…

I tak jest codziennie. Nikt mi nie powie że to bezbronne staruszki…

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0