Plujemy do Big Maców!
Siedząc wczoraj z kumplem w McDonaldzie zacząłem szukać sieci WiFi. Przegryzając ciepłą kanapkę zobaczyłem ciekawy SID sieci. Odechciało mi się jeść.

Aż mi się przypomina pewna scena z filmu Poranek Kojota:
- Ty po prostu byłeś za dobry do tej roboty.
- To nie to. Waliłem gruchę do głównego zbiornika
Smacznego! ;-)
23 stycznia 2009, 14:28:36
Komentarze
Zaproponuj inne :]
Mają poczucie humoru. Nie można im tego odmówić ;D A tak na marginesie – jak sobie radzą te wszystkie sieci w tamtej okolicy? Zakłócenia muszą masakrować połączenie.
Łączyłem się jak zwykle z siecią one21club (zresztą mój ulubiony pubik) i nie było problemu. Wszystko ładnie śmigało.
A wystarczy jak zaproponuję sprawdzenie co znaczy „split” i czym się różni od „spit”? :p
Oj :P Nawet nie zauważyłem :P To z rozmachu pewnie ;-) Poszedł już patch :D
Śliny się boisz? Ciesz się, że nie szczają :]
Hehehe W sumie zawsze mogą robić coś gorszego niż sikanie :]
No, z tegoż samego filmu:
- Ty Laska, dodajesz coś do tych potraw? – Nie, ale czasem z kumplami lejemy do frytek.
Big mac? Jak ktoś się tej śliny boi to nie powinien spożywać normalnego pieczywa :) tam różne grosze rzeczy się dzieją :D fakty potwierdzone bułeczki słodkie z karaluszkami :) i mógłbym parę innych ciekawych pozycji wymienić dotyczących zwykłego chlebka. Według mnie gorsze od tej śliny jest to że w restauracjach świeżość potraw nie jest taka na jaką wygląda Świeża sałatka z warzyw ( z zeszłego tygodnia :D )
Bleeeeeeeeee :P
Horodecki się czeeeeepia :D Każdy Angol uzna to za literówkę. Mnie się podobi!
czekaj, jest takie powiedzenie…. being a pain in the… neck.
Podlinkuj obrazek do /sizes/0, bo trzeba się naklikać, żeby coś przeczytać.
Mój blog i linkuję jak chcę ;D Nie chcesz to nie klikaj :)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Nad tłumaczeniem na angielski musisz popracować...