Za karę posiedzisz w tramwaju lub obejrzysz masturbację motorniczego
O tym, że MPK w Łodzi jest dziwne nikomu nie trzeba opowiadać. Nie ma dnia, w którym MPK nie spowodowałoby jakiegoś wypadku, kogoś nie potrąciło, spłonęło, przeciągnęło po ulicy, nie przyjechało, wjechało w przystanek czy ostatecznie uwięziło w tramwaju za karę.
Ewa Michałowska nie wysiadła na ostatnim przystanku na Kurczakach, więc za karę motorniczy uwięził ją w tramwaju.
Ja nie wiem na co pani Ewa narzeka. Tylko w Łodzi za kilka złotych można przeżyć prawdziwą szkołę przetrwanie! MPK za niecałe 3 złote w 30 minut zorganizuje nam ekstremalne przeżycie. Znajdzie mi firmę, w której będziemy mogli nauczyć się wydostawać z płonących pojazdów, pokażą nam co to znaczy szybka jazda na oślep aż w końcu po pilnym okiem motorniczego będziemy próbowali się wydostać z pancernej klatki zwanej wagonem.
Bogumił Makowski uważa, że skargi na kierowców bywają absurdalne. - Kiedyś pasażerka skarżyła się na piśmie, że kierowca masturbował się w autobusie. Sprawdziliśmy - jest to technicznie niemożliwe - opowiada rzecznik.
Technicznie niemożliwe? Jak to? W sumie może ten motorniczy był bez rąk, więc Pan Rzecznik ma rację. A może sprzęt, na którym testowano, czy jest to wykonalne był jakiś trefny i nie stawał na zawołanie tak samo jak autobusy się nie zatrzymują kiedy powinny ;-)
22 grudnia 2008, 12:04:20
Komentarze
Co mamy? Ubaw na całego :) Szkoła ekstremalna, więzienie, porno, wyścigi – wszystko za 1,20 zł :)
Hm, na przyszłość – zamkną tak w tramwaju? Wybić szybę.
A po co wybijać? Drzwi otwiera się bez problemu jak są zamknięte ;-)
Bo jak się wybije, to kosztami obciążą motorniczego – tak na logikę.
A potem ceny biletów pójdą w górę ;-) A MPK będzie się tłumaczyć, że zły stan taboru to wina ludzi co dewastują pojazdy :]
a by sie zdziwił jakby mu odjechała z pętli tramwajem :P
Koval – w sumie, do przedziału motorniczego dostaniesz się przy pomocy dowolnego klucza na dobrą sprawę, chociaż „stacyjka” może być już lepsza.
Ostatnio dla mnie mistrzostwem było „Nie wkładać tam łap i tyle, spóźniony jestem” które usłyszała jakaś kobieta która podeszła do motorniczego by mu powiedzieć że te skrzynki z przekaźnikami, bezpiecznikami etc za jego plecami są pootwierane.
D4 – chociaż wesoło mamy :D
Paszczak – jakie 1,20pln już od 85groszy się zaczynają przygody :P
wikiyu, a nie wiem jakie są ceny bo od ponad roku nie kupuję żadnych biletów ;-)
migawka, rower, samochód czy po prostu antyeMPeKizm?
Ale z MPK korzystałem regularnie przez 3-4 lata i pamiętam, że miałem tylko 2 kontrole. Policzyłem sobie, że opłacalne jest dla mnie płacenie kary za brak biletu niż kupowanie migawki na wszystkie linie :)
Zresztą ja nie chcę płacić za siedzenie w wagonie za karę ;-)
A co do roweru to wolę rower niż MPK. No chyba, że pada deszcz :]
„Sprawdziliśmy – jest to technicznie niemożliwe – opowiada rzecznik.”
Ciekawe, jak to sprawdzili. Sami spróbowali się tam zmasturbować?
a co mial zrobic? zostawic kobiete w autobusie i wyjsc na przerwe?
Normalnie kupię sobie tygodniowy bilet jak będę w Łodzi i będe jeździł w tę i nazad – brzmi lepiej niż wesołe miasteczko. ;)
Oj tak :) Paaaaaaaanie :) Żaden, nawet najbardziej ekstremalny park rozrywki nie zapewni Ci takich emocji jak Łódzkie MPK. Pożary, spadające trakcje, mega trzęsawka w wagonie, niekontrolowane poślizgi autobusem – tylko u nas w Łodzi za jedyne 85 groszy! Możliwość wykupienia biletu rodzinnego ;-)
Polecam nocne podóże tramwajem 46 od okolic ul. Gdańskiej (im wcześniej wsiądziesz, tym lepiej!).
Na wybojach w tramwaju przygasają światła i jedzie się z prędkością turlajacego się żółwia.
Nie kutuś, jazda późnym wieczorem z Kanzas do Łodzi jest boska, zawsze żałowałem że nie miałem przy tym aparatu… aż chyba niedługo się wybiorę tam albo do Ozorkowa jednym z tych starych magicznych rupieci :)
Dziś w MPK spotkało mnie takie cudo – http://i41.tinypic.com/295z46.jpg Monitoring i inne bzdety niby są, ale żadnej reakcji ze strony MPK nie było (jechałem tym tramwajem prawie pod samą krańcówkę). I weź sobie tu korzystaj z komunikacji w takim towarzystwie :|
Kutek, ja uwielbiałam 46 jeździć. One bosko hamują. Dwa razy leżałam. :)
W tym roku przerzuciłam się na autobus. Jeden z kierowców, jak nie chcą się zamknąć drzwi (bo jest za dużo ludzi) gasi silnik. Spryciarz, zawsze skutkuje. :D
paszczak – a jak nie zaplacisz to gratisowo walka z bossem
@MSQ, klasyk :]
@D4rky, zgadnijmy z jakiej firmy był kontroler ;]
A po co uwalniać się z tramwaju, skoro niedługo u Was nawet karpia nie będzie można już kupić? :P
„znajdzcie mi firmę, w której będziemy mogli nauczyć się wydostawać z płonących pojazdów”
http://adas.jogger.pl/2008/10/24/plonaca-80-tka-omnitechu
„pokażą nam co to znaczy szybka jazda na oślep”
kierowcy KZK GOP-u potrafią jeździć 90km/h starym, przegubowym ikarusem. Czad :D
ADAS – nie wierzę! przy 80km/h ikarusy się rozpadają! to udowodniony w Łodzi fakt.
Eee… Wewnątrz to wyglądało tak jakby się miało zaraz rozwalić... ;) To jest moje wrażenie z linii 80. Wiem też, że czasami takie ikarusy zawrotne prędkości na średnicówce osiągają/osiągały.
Adas – ale ja mówię serio, jest sobie w Łodzi linia 69 która zjeżdżając z wiaduktu na Dąbrowskiego regularnie rozpędza się do ok 80km/h i raz byłem świadkiem jak wyleciała mu szyba z jednego z ostatnich okien po prawej stronie… wtedy podziękowałem za dalszą podróż i poczekalem na następny autobus w tę samą stronę.
Linia 69 :D Oj od dawna nią nie jeżdżę z racji właśnie wypadających szyb, czy autobusu właśnie na tym wiadukcie :D
W Zakopanym i okolicach w sezonie letnim jeżdżą fajne busy. Nie ważne, że silnik potwornie dymił i w kabienie nie można było już oddychać – kierowca twardo jechał dalej, na górskich serpentynach jadą z taką prędkością, że ma się wrażenie jakby koła z jednej strony odrywały się od ziemi, a zostawszy opierdzielonym przez dyspozytorkę za odjazd minutę za wcześnie w ¾ drogi zawrócił nie pytając nikogo o to, czy może chce wysiąść i popędził z powrotem jakby stary gruchot był wyścigówką pomstując na protestujących pasażerów.
Paszczak – 69 można by nazwać „urban legend” gdyby nie to że… on istnieje i naprawdę ma takie przygody :) Kocham pierwsze dni zimy na tej linii jak stare ikarusy na slickach próbują wjechać na wiadukt, albo potem wjechać na górkę przy cmentarzu na zarzewie… miodzio :)
no zgadza się przy prędkości powyżej 80km/h ikarusy się rozpadają, nawet miałem (wątpliwą) przyjemność czegoś takiego doświadczyć :)
dokładniejszy opis i zdjęcia u mnie we wpisie dzien z przygodami
w stolicy też był ciekawy tydzień: http://www.kamilskwarski.pl/2008/12/21
odnośnie autobusów wolę się nie wypowiadać. nie wiem co gorsze – stare ikarusy czy nowe ‘klimatyzowane’
Ikarusy nie są takie złe :D Najgorsze są te tramwaje pociski co światło przygasa jak to coś przyspiesza :D
dorzucę się do poruszonego wątku zakopiańskich busów – jazda tylko sobie znanymi trasami jest ok, ale już jazda do Morskiego pod prąd na wąziutkiej drodze (prawy pas zakorkowany, przeciwny wolny:P) na czołówkę z maluchem, który w krytycznym momencie spada do rowu może zrobić wrażenie:D
Kasiu, że co? Jak maluch do rowu?
zwyczajnie – ktoś musiał zjechać, prawy pas był zajęty, bus był większy i pełen ludzi, więc do rowu zjechał przestraszony kierowca malucha;)
Ciężkie klimaty ;-) Jaki wniosek? Nie kupuj małego autka tylko Hammera tak jak każdy patriotyczny Amerykanin.
Oo… Ja też kiedyś w busie do morskiego oka wyprzedzałem ten korek do przejścia granicznego ;) Znaczy nie ja, ale kierowca wyprzedzał i też jakiś samochód do rowu zjeżdżał... Nie wiem czy maluch ;)
Motorniczy zamknął pasażerkę w tramwaju
Historia lubi się powtarzać. W grudniu ubiegłego roku MPK więziło pasażerkę. Nowy rok, ale stare pomysły. Kolejna zagapiona pasażerka trafiła do tramwajowego więzienia na 10 minut!.
Dorota Pakulska nie daruje tego łódzkiemu MPK. Nie [...]
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





A jak przejdziemy to etap drugi – pogotowie.
Jezu, co wy macie z tym miastem :D