Wycieczka do Czarnobyla
Od dość dawna przymierzam się do wyjazdu do Czarnobyla, Prypeci i tak zwanej Strefy Zamkniętej. Cena takiego wyjazdu to około 600 zł od osoby. Wyjazd planowany na kwiecień / maj. Musi zebrać się ekipa około 30 osób, wtedy koszta są małe. Znalazłem ofertę na stronie: bispol.com.
Na początku zwiedzimy tereny celu naszej wyprawy - elektrowni Czarnobyl. Na krótki czas będzie można zatrzymać się w miejscu, z którego do sarkofagu jest zaledwie kilkadziesiąt metrów i gdzie licznik Geigera wskazuje najwyższe wartości.
W dalszej drodze będzie można zobaczyć "miasto duchów", miejsce jedyne w swoim rodzaju, którego atmosferę można poczuć tylko na miejscu, żadne zdjęcia czy filmy licznie pojawiające się w internecie czy telewizji tego nie oddadzą. W programie 2-3 h zwiedzania Prypeci - m.in. wejście na 16 piętro jednego z wieżowców w mieście, z którego to jak na dłoni widać tzw. "Oko Moskwy", w drodze powrotnej przejazd przez "Czerwony Las". Następnie będzie można w tym nietypowym miejscu zjeść obiad oraz skorzystać ze specjalnej "wagi".
Zdjęcia z innych wypraw:
Co do wyjazdu to ja jestem chętny. Do tego dochodzi jeszcze z 4 moich znajomych. Jak ktoś chętny to zapraszamy :)
Dla tych co się boją to polecam poczytać:
Jaka więc była prawdziwa skala skażeń?
W pobliżu elektrowni jest niecały kilometr kwadratowy tak skażony, że tuż po wybuchu wyginęły tam drzewa. Reszta tzw. zamkniętej zony nadaje się do zamieszkania, włącznie z wysiedlonym i pustym do dziś miastem Prypeć, położonym 3 km od elektrowni czarnobylskiej. Poziom promieniowania jest tam taki jak w Warszawie. Na najsilniej skażonych terenach Białorusi, Rosji i Ukrainy roczne dawki promieniowania, spowodowane katastrofą czarnobylską, wynoszą ok. 1 mSv (milisiwerta). Dla porównania, są rejony na świecie (np. we Francji, Brazylii i Iranie), w których roczne naturalne dawki promieniowania z gleby i skał sięgają dziesiątków, a na nawet setek milisiwertów. Ludzie żyją tam od wieków i cieszą się dobrym zdrowiem. Nikomu nie przychodzi też do głowy, by ich wysiedlać. Dodam, że w Polsce w ciągu pierwszego roku po katastrofie dawka odczarnobylska wynosiła 0,3 mSv.
28 listopada 2008, 10:06:30
Komentarze
Ciekawi mnie skąd masz tekst z sekcji „Jaka więc była prawdziwa skala skażeń”, bo akurat tematem interesowałem się całkiem niedawno i z tego co pamiętam, to nasze wersje się rozmijają ;)
Ogólnie, fajnie było by pojechać, ale brak czasu :/
http://czarnobyl.c10.pl/aneksy.php
„I co? I nic. Zginęło 31 osób – mniej niż w zawalonej w styczniu br. [2006] hali w Chorzowie. Niebezpiecznie skażony został niecały kilometr kwadratowy ziemi. To wszystko! „ sorry, ale teksty tego typu dyskfalifikują dla mnie to źródło.
Polecam obejrzeć/posłuchać/poczytać: http://video.google.com/videoplay?docid=-5384001427276447319&ei=csYvScLRLZ3EiQK53fjoDQ&q=chernobyl
a potem
http://todayspictures.slate.com/inmotion/essay_chernobyl/
byłem 3 lata temu w tym miejscu i chętnie wybrał bym się znowu, bo Czarnobyl to miejsce magiczne…
Ciekawe, ale czy na pewno bezpieczne ?
Jak kolega był 2 lata temu i dalej coś pisze to znaczy że bezpieczne :P
Podobno nie ma jak grzyby z Czerwonego Lasu. =) Kiedys chetnie bym sie wybral, zobaczyc Prypec.
No to dobrze Piotr ale wiesz pisze, że pisze to jeszcze nic nie znaczy :D Zależy jak pisze :P
(jakieś efekty uboczne mogą być)
jeśli chodzi o takie wyjazdy, to więcej niż 10-15 osób raczej tam by nie powinno, w wliczniejszych grupach trudno zachować dostateczną powagę
ja bym się pisał, gdyby nie finanse, z którymi to ciężko ostatnio ^^”
Jak się przegląda te zdjęcia to aż mi się nie chce wierzyć, że w pierwszym lepszym domu znajduje się ot porzucone albumy ze starymi zdjęciami… Wygląda to tak jakby ktoś je podłożył by był lepszy efekt… Ktoś może potwierdzić jak tam jest naprawdę?
Wybrałbym się chętnie, ale lekka nutka strachu jest. :S
A i ja się zastanowię ;) Dawno nie byłem na wakacjach, a 600zł to nie jakieś strasznie pieniądze.
A jako fan wszystkiego co postapokaliptyczne i cyberpunkowe, lubię takie miejsca ;]
o samej wycieczce myślałem już dawno, ale chyba jednak się nie skuszę, jednak artykuł z polityki który umieściłeś w sekcji „Dla tych co się boją” wywarł na mnie niesamowite wrażenie, nie chcę dywagować nad jego wiarygodnością, trzeba było by wpierw przejrzeć raporty unijne na które się powołuje, ale daje niesamowicie do myślenia
„sorry, ale teksty tego typu dyskfalifikują dla mnie to źródło.”
No ba, bo przecież jak fakty przeczą tezie, to tym gorzej dla faktów.
Rozumiem, że jak nasz były wódz narodu dzielisz fakty na autentyczne i te drugie?
nie, jak nasz obecny wódz narodu, dbamy o dobro polski, a nie o prawdę ;)
Co by tam nie było to i tak pojadę :)
Co by tam nie było to i tak nie pojadę :)
Z tym, że Oko Moskwy widać jak na dłoni, to bym się akurat sprzeczał:
http://picasaweb.google.pl/g.niemirowski/Czarnobyl/#5118663838178287218
Oko Moskwy jest ładnych parę kilometrów od Prypeci i raczej nie jest prosto załatwić możliwość zbliżenia się do niego.
ja też bym się wybrał + moja Ania, są dwie osoby :)
[półżartem-półserio] A skafander i leczenie dolegliwości popromiennych są w ofercie, czy trzeba dokupić na własny koszt? [/półżartem-półserio]
A jak jest z wyjazdem na własną rękę, jeśli chodzi o wycieczkę tylko do Prypecia? Są tam jakieś kontrole or something?
No to mam wreszcie motywację, żeby zdobyć paszport. Maj dobry termin.
Ja też sądzę, że wybiorę termin w maju.
Można by się spiknąć na ten wyjazd…
Nad majem zastanawiam się i ja oraz znajomy z kolegą, ale to nie jest pewne na razie.
ogólnie na allegro są tez dostepne oferty tych wycieczek.. fajna sprawa ale dziewczyna nie chce ze mna jechać bo boi sie ze urodzi w przyszłości krzywe dzieci…
miałem okazie spotkać kolesia który pokazywał mi foty z takiej wyprawy – fajna sprawa i neizłe widoczki opuszczonych miast i domów…
ale nie wiem po co wydawać tyle kasy na takie coś, bo jak ktoś chce zobacyzć miasto duchów to zapraszam do miasta duchów pomiędzy szczecinkiem i drawskiem pomorskim (stara miejscowość blokowisk opuszczona przez radzieckich żołnieży) – koszt 10 x mniej niz do czarnobyla… mam zamiar się wybrać
Koval,
ale tam nie zginęło półtora tysiąca osób z nakazu rządu, i śmiem wątpić aby wyjazd wojsk rosyjskich z Twojej mieściny miała wpływ na ludność Polski.
Półtora tysiąca osób z nakazu rządu? Gdzie?
No a nie było tak?
Ludzie nie byli informowani o zagrożeniu i mimo, że nie chcieli tam iść to był nakaz i wielka kasa 100USD.
Z powyższym jestem pewien, ale liczby osób które przez katastrofę zginęło prawdopodobnie nigdy nie będzie znana.
Hm, a czy my rozmawiamy o tych samych katastrofach?
o awarii reaktora w czarnobylu?
No, akurat w czarnobylu liczba ofiar jest znana i wynosi 31 osób (słownie: trzydzieści jeden). Ale nadal nie rozumiem, jaki nakaz?
Oficjalnie można sobie mówić...
Obejrzyj http://pl.youtube.com/watch?v=KogOMEpqm5M
Wiesz, oficjalnie to i kosmici nie istnieją i żydzi nie próbują przejąć władzy nad światem…
Pecet, Twoje zaparcie w swoich twierdzeniach i myślach potwierdza, że jednak awaria w Czarnobylu i chmura radioaktywnych oparów miała wpływ po roku 86. ;P
Ależ ja się nie zapieram, to wy wpieracie, jakby liczba ofiar była wyższa niż naprawdę.
Postanowione. Wyjazd w maju :) Jak ktoś jest chętny pojechać z moją ekipą to zapraszam do kontaktu :)
O ociepleniu klimatu i katastrofie w Czarnobylu
Dziś na blogu Adama Wajraka pojawił się wpis o naukowcach (pseudonaukowcach?) negujących globalne ocieplenie. Dziś też jeden z joggerowiczów przedstawił swoją, odmienną od na ogół nam serwowanej, wizję zmian klimatu.
Gdy jeszcze był[...]
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Z chęcią bym pojechał, ale i czasu i pieniędzy brak. Mam jednak nadzieję, że kiedyś odwiedzę tamte rejony.