Jak Linux uratował Windowsa Vistę
Wczoraj wieczorem znajomy podrzucił mi nowego laptopa do konfiguracji. Miałem mu ustawić klienta poczty i generalnie ustawić system. Laptop nowy, system używany może z 3 dni. Włączyłem laptopa i oczom ukazało się Vista Home Basic. Już po samej nazwie wiedziałem, że będą problemy...
Niestety się nie pomyliłem. Pierwszą trudnością jaką spotkałem było podanie hasła do laptopa. Zadzwoniłem do znajomego by mi je podał:
- Hejka, jakie jest hasło do systemu?
- posadzki
- Czekaj sprawdzę.... Eeeee.... nie działa. Dobra. Mniejsza o to. Coś wymyślę.
Pierwszy jaki wpadł mi do głowy pomysł była zmiana hasła z poziomu Administratora. Uruchomiłem ponownie system w Trybie Awaryjnym i przekonałem się, że nie ma tam konta Administratora. Zmiana, więc hasła odpadła.
Mądry Polak szuka na Google
Wiedząc, że starymi sposobami nie uda mi się dostać do systemu zacząłem guglać. Wpisów na temat zmiany hasła, dodania konta Administratora, czy aktywacji ukrytego admina jest wiele. Szkoda, że żadne z nich nie zadziałał.
Prawie się poddałem gdyby nie mała dystrybucja Linuksa o nazwie Offline NT Password & Registry Editor. Z tego co jest napisane na stronie wyczytałem, że możliwa jest zmiana, wykasowanie hasła dla użytkowników systemów NT/2k/XP/Vista. Dla mnie bomba. Przygotowałem sobie płytę CD i uruchomiłem z niej komputer. Prosta sprawa. Stukasz kilka razy enter, podajesz nazwę konta a następnie czyścisz hasło. Gotowe!
Jesteśmy w systemie!
Po restarcie laptopa, załadowała się Vista. Nie prosiła już o hasło. Pierwsze co zrobiłem to zabrałem się za aktualizację. Niestety. Wysypało się coś i konieczne było wznowienie aktualizacji.W sumie żaden problem. W międzyczasie Adobe Reader 8 stwierdził, że znalazł aktualizacje. Spytał się grzecznie, czy może je pobrać i zainstalować. Ale tuż po kliknięciu guzika [ OK ] nastąpił BLUE SCREEN!
Po kilkunastu restartach, klikania Kontynuuj, OK i tak dalej system się zaktualizował, Adobe Reader również. Uporałem się nawet z Windows Defender, który blokował aplikację iPlusa. Wszystko wyglądało, ze jest w porządku.
Ustaw hasło, a do kompa się nie dostaniesz
Skoro system działał stabilnie, doszedłem do wniosku, że ustawię na to konto hasło posadzki i wszystko będzie jak być powinno. Po przebrnięciu przez setki komunikatów nim dostałem się do Panelu Sterowania, zmieniłem hasło. Restart kompa. Czas się zalogować. Podaję hasło. Bumm........ NIE DZIAŁA! Nie wierzę. Czy naprawdę nie umiem wpisać hasła? No nic. Znowu wykasowałem hasło, ustawiłem na 1111, restart i to samo.
Zostawiłem konto już bez hasła. Widać tak musi być. Skonfigurowałem pocztę, doinstalowałem Open Office. Znajomy prosił jeszcze o skonfigurowanie Bluetootha. No problem. Wkładam płytkę ze sterownikami - BLUE SCREEN!
Irytacja osiągnęła apogeum
Uruchomiłem ponownie komputer, ale tym razem z płyty instalacyjnej Ubuntu 8.10. Skonfigurowałem Neostradę, iPlusa, Bluetooth, dodałem ikonki na desktopie to uruchomienia internetu, przeglądania poczty. Wszystko jak dla człowieka co potrafi odbierać maile.
Pozmieniałem tapety, ustawiłem system i pokazałem wszystko kumplowi. Bardzo spodobały mu się animacje pulpitu. W sumie nawet nie wiem czy się zorientował, że ma Linuksa. I pewnie nie bo przed chwilą zadzwonił i powiedział, że po moich operacjach ta Vista jakoś szybciej działa i nie wyskakują wiecznie okienka zabezpieczeń. Misja zakończona!
22 listopada 2008, 11:12:25
Komentarze
Dlatego jest zainstalowane WINE. Ale ten znajomy to prowadzi firmę i jedyne co potrzebuje to OpenOffice coś do poczty i przeglądarka Internetowa. Ot tyle.
laptop HP? Ja tam nie mam problemów z Vista. Trzeba było zrobić reinstalacje Visty i by było ok. Takie problemy jak tutaj opisałeś to ja mam z tym pożal się boże ubuntu. Dlatego SuSE siedzi u mnie i wszystko działa tak jak należy :)
‘Nie umiem skonfigurować żadnego systemu poza Linuxem’? ;)
Z tego co opisujesz, to raczej wygląda to na problem / konflikt ze sprzętem – tudzież zwaloną instalkę Visty. Mam kontakt z n-komputerami z Vistą i takich jaj jeszcze nie miałem :D
Co do hasła – to może to być zonk, bo są sytuacje, w których Windows Vista wymaga posiadania konta z hasłem.
„Pierwszy jaki wpadł mi do głowy pomysł była zmiana hasła z poziomu Administratora. Uruchomiłem ponownie system w Trybie Awaryjnym i przekonałem się, że nie ma tam konta Administratora. Zmiana, więc hasła odpadła.”
A wylogowanie wciśnięcie ALT+CTRL+DEL wpisać administrator i ENTER?
@BTM: To samo chciałem napisać – coś ze sprzętem ;] Różne systemy różnie działają ze sprzętem, który sprawia problemy.
A co do samego Ubuntu w roli Visty – cudowna reakcje ze strony znajomego :D
Problem ze sprzętem? Dziwne :) Ubunciak jakoś nie ma z nim problemu :)
„Problem ze sprzętem? Dziwne :) Vista jakoś nie ma z nim problemu :)”
Parafraza Twojego cytatu po moich zabawach Ubuntu vs. laptop Toshiba ;-)
Jak widać zdarzają się różne sytuacje.
@paszczak, uważaj, bo w afryce za taki proceder stracili głowy..
Aha, „Zmiana, więc hasła odpadła.” – zdanie niepoprawne gramatycznie ;)
@chester, już mu to zgłaszałem, ale leń nie chce poprawić ;P
A co to jest ten „BLUE SCREEN”? Jeśli to co myślę to spotkałeś coś czego w tym systemie nie ma od czasów XP.
W XP i Viście są BS-y, inne niż w 9x ale są.
I po co było się bawić z vistą ? Nie można było odrazu po pierwszym BS usunąć ?
Są blue screeny, podobne do tych jakie są w XP. Generalnie system zrobił zrzut pamięci po czym ponownie się uruchomił. Następnie odpalił się jakiś kreator zgłaszania błędu i próby jego naprawy. Dużo klikania, a i tak nic nie wyszło.
@Que, czemu Vista? Była domyślnie na laptopie. Ja się nie poddaję po pierwszym BS czy kernel panic. Każdy system miał wady, ale ten był oporny.
ta cała Vista to „BlueScreenownia”.
@Pascal: ten cały Linux to kernel panic
Ja już od ponad roku korzystam z Visty i jakoś nie mam żadnych problemów, żadnych BS itp.
i właśnie to mnie zdziwiło, przez kilka lat pracowałem na XP i żadnych BSów tam nie było, trzeba mieć chyba specjalne zdolności z kompatybilnością sprzętową aby je zobaczyć o0
@pijany: większość osób widzących BS-y w XP/Viście używa Linuix-a i w życiu nie miała styczności z XP/Vistą, hint hint ;-)
Ja mam Windowsa XP Home na laptopie, w pracy na służbowym Proffesional oraz 2008 server. BSOD zobaczyłem na Viście na 2 różnych lapach :D Na tym i na jednym jak instalowałem Skype :)
Oczywiście z SP1 i ostatnimi poprawkami miałeś tą Vistę? Ja mam kilka miesięcy i nie narzekam.
Tak. Laptop kupiony 7 dni temu. Jest SP1 ;-) A raczej był bo jest Ubuntu teraz :]
Ehh dziwne, a co do samego systemu Win2k8 lepiej się spisuje na desktopie niz Vista ;]
ale muszę przyznać, że aby Vista chodziło dobrze potrzebuje w miarę dobrego sprzętu. Znam dużo przypadków gdy osoby narzekają na nią, a to właśnie z powodu sprzętu który nie jest nawet ze średniej półki, a na nim Vista za dobrze nie podziała.
pijanyadmin: wystarczy być mną i już bsod’y lecą;) ja mam takie specyficzne szczęście. Win me wykolebałem przypadkiem na amen 5 minut po instalacji jak sterowniki instalowałem. W xp wyskakują mi bsod’y rzadko bo rzadko ale są. A ubuntu nic żadnych błędów i wszystko śmiga;)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





No stary, gdybym ja miał takich kumpli to wszyscy by jechali na Linuksie…hehehe…
Ciekawe co się stanie jak się dowie, że to nie Vista gdy będzie próbował odpalić jakiś program pod Windows’a…