Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

Jak przeżyć zderzenie z TIRem

Wracając wczoraj z Boatcampu trafiła mi się niemiła niespodzianka. Padał deszcz. Stałem mokry i czekałem na tramwaj przy Piotrkowskiej. Ludzi na przystanku było mało. Zimno, deszcz i ogólnie nieprzyjemnie. W końcu podjechała 14. Tramwaj był praktycznie pusty. W sumie o ile się nie mylę był to ostatni kurs na Retkinię.

Wsiadłem do pierwszego wagonu. Jazda zapowiadała się spokojna i szybka. Puste ulice, brak ludzi na przystankach. Powoli zbliżaliśmy się do Bocianów. Kiedy tramwaj zjeżdżał ze skrzyżowania, kątem oka zobaczyłem pędząca ciężarówkę. Uśmiechnąłem się do siebie, złapałem za poręcze i czekałem na uderzenie.

Trwało to chwilkę. W mgnieniu oka ciężarówka uderzyła w drugi wagon. Słychać było pękające szyby, zgrzyt zgniatanej blachy, a po chwili krzyk pasażerów. Zakleszczone pojazdy przejechały jeszcze kilkanaście metrów. Drugi wagon wyskoczył z szyn, potężny tir zarył w torowisku.

Wypadek przy Bocianach

Na szczęście nikogo nie było w drugim wagonie, który został zmasakrowany. Kierowcę z ciężarówki musiała uwolnić straż pożarna za pomocą hydraulicznego sprzętu. Z pierwszego wagonu zostały trzy osoby ranne. Mnie chyba nic się nie stało. Lekko poturbowany, poszedłem na autobus nocny i wróciłem do domu.

Jaki z tego morał? Wsiadaj do pierwszego wagonu.

ikonka 24 września 2008, 07:57:59

Komentarze

radmen, 24 września 2008, 08:03:23

kumpel mi raz mówił, że jeśli jest jakiś wypadek związany z tramwajem to zawsze ucierpi drugi wagon :)

Trzeba przyznać, że miałeś niezłego farta..

przecietny, 24 września 2008, 08:06:16

Morał raczej średni i kiepsko do rzeczywistości przystający. ;) Równie dobrze mógłbym powiedzieć wsiadaj do drugiego po tym jak na poznańskim Rondzie Środka zaliczyłem spotkanie 4 z biedronkową Scanią która postanowiła się nie zatrzymać i zatrzymał ją pierwszy wagon. ;)

paszczak000, 24 września 2008, 08:19:25

@radmen, ja natomiast od kumpla słyszałem, że drugi wagon zawsze jedzie szybciej ;-)

ikonka hm, 24 września 2008, 08:34:23

Bo jedzie ;)

zammer, 24 września 2008, 10:40:43

Statystyka, ta niestała dzifka, mówi wyraźnie, że:

- w drugim wagonie częściej psują się drzwi

- drugi wagon zagina czasoprzestrzeń w czasie wypadku i wyprzedza pierwszy

- w drugim wagonie jeździ więcej nieciekawych elementów aspołecznych

- drugi wagon upodobała sobie krzykliwa młodzież eksperymentująca

- w drugim wagonie bardziej śmierdzi

- drugi wagon bardziej rzuca

- drugi wagon jest jak kompania karna dla kanarów

- z drugim wagonem nie pogadasz

- do drugiego wagonu częściej wsiadają wredne baby z wrednymi psami, które obgryzają nogawki współpasażerom

- w drugim wagonie nie pogadasz z motorniczym (jakież to błyskotliwe;)

ikonka Agg, 24 września 2008, 10:40:46

ojej, to dobrze ze nic Ci nie jest o_O. Ty zawsze masz jakies przygody xD Za parę/kilkanaście lat będziesz miał materiał do napisania książki o życiu w Łodzi xD

ikonka Agg, 24 września 2008, 10:42:41

zammer a myślałam że to w pierwszym wagonie łatwiej spotkać kanara :)

czyli z Twojego opisu wynika, że drugi wagon jest dla osób poszukujących wrażeń xD

zammer, 24 września 2008, 10:44:03

Agg: owszem, ale w drugim, jak już trafisz, to na takiego skurczybyka, że aż kolana miękną. Rozumiesz, kompania karna ;) // szit, coś tam się kopie z łamaniem linii

ikonka patrycja, 24 września 2008, 11:07:02

i nic mi o tym nie powiedziales? dobrze ze jestes caly :*
ja zawsze wsiadam do drugiego..

Hoppke, 24 września 2008, 11:07:24

Uuu. Niezła przygoda. Dobrze, że nic Ci się nie stało…

PS: jeśli motorniczy ma pewną kontrolę nad pojazdem i w razie zagrożenia będzie próbował się ocalić (hamując/przyspieszając), to może warto być niedaleko niego, a nie w wagonie spisanym na straty (tym, w którym nie ma motorniczego).

Uwaga: nie tyczy się motorniczych z ciągotami samobójczymi.

Breffa, 24 września 2008, 11:59:21

A co w przypadku, gdy drugiego wagonu nie ma? :P

zammer, 24 września 2008, 11:59:50

Wtedy wsiadamy do trzeciego ;)

Hoppke, 24 września 2008, 12:00:49

Znaczy co, motorniczy go odrzucił jak jaszczurka ogon? ;)

(a serio to nie wiem, chyba się nie spotkałem jeszcze…)

ikonka torero, 24 września 2008, 12:02:41

> Uśmiechnąłem się do siebie, złapałem za poręcze i czekałem na uderzenie.

Zrobiłeś mi dzień, młody człowieku :)

paszczak000, 24 września 2008, 14:13:41

@zammer, co do tych statystyk na temat drugiego wagonu to sam mam takie wrażenia. Ale jest tego jeden plus. Jak nie masz biletu to wsiadaj do drugiego. Tam najczęściej nie działają (lub ich nie ma) kasowniki :D

@patrycja, mówię Ci :)

@Breffa, co do tramwajów co nie mają drugiego wagonu to ja się ich troszkę boję. W Łodzi są to takie długie plastikowe glizdy co psują się jak kopniesz w drzwi.

Breffa, 24 września 2008, 14:15:00

dobrze, ze u mnie na wsi nie ma tramwajow…

radmen, 24 września 2008, 14:15:57

Breffa: a niby dlaczego? Mnie jako osobie bez samochodu w mieście zajebiście ułatwiają sprawę. Gorzej z tym, że ich stan pozostawia wiele do rzyczenia..

zammer, 24 września 2008, 14:17:40

radmen: „ryczenia”?
PNMSP

radmen, 24 września 2008, 14:18:30

zammer: cholera, coraz częściej mi się to zdarza… No cóż taki jest efekt jak się za szybko pisze :P

Breffa, 24 września 2008, 14:18:41

Mialem na mysli stan taboru. W wiekszosci miast sa to stare i rozlatujace sie Konstale.

paszczak000, 24 września 2008, 14:19:09

W Łodzi teraz to tylko tramwajem albo rowerem. Reszta miasta to korki. Rozkopali całe miasto. Wystarczy spojrzeć:
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/901311.html
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/901302.html
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/901354.html
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/901344.html
http://lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/900915.html

wikiyu, 24 września 2008, 15:11:21

Paszczi… no to miło że żyjesz, ja tam bardziej niż na wyborze wagonu polegam na uważnym rozglądaniu się po nadjeżdżających pojazdach, wszak zawsze widząc takiego tira można się zorientować w ktora czesc wagonu uciekac, lub czy nie warto… poświęcić pierwszego wagonu [będąc w 2gim] ciągnąc za hamulec.

paszczak000, 24 września 2008, 15:30:50

Kiedyś jadąc z kumplami, jeden z nich pociągnął za hamulec i nic się nie stało. Uważam, że one nie działają ;-)

wikiyu, 24 września 2008, 15:49:24

hmm to trafiłeś na dziwny tramwaj, już kilka razy miałem tak że się strasznie spieszyłem i jakiś debil mi zatrzymał skład…

ikonka ptaszyna, 24 września 2008, 16:46:34

o cholera, aż mi się zimno zrobiło…ale fart… a jeszcze tego wieczoru rozmawialismy o Twoim deszczowym powrocie do domu… Paszczuś, to daje do myślenia… całe życie.. można je stracić w jednej chwili… ceńmy kazdy dzień i dziękujmy za każda daną nam chwilę. Masz szczęście i napewno będzie go z czasem coraz więcej.. Buziaki. Pozdrawiam..

ikonka grzesiek, 24 września 2008, 19:04:55

chciałoby się powiedzieć wszystko przez boatcamp

paszczak000, 24 września 2008, 19:09:37

Si ;]

ikonka shqvarny, 24 września 2008, 19:42:26

Ty to jednak masz farta i ogromną dawkę szczęścia w nieszczęściu. a to ktoś zajedzie drogę, a to listy, teraz tramwaj – generalnie nic złego Ci się nie dzieje, a jeszcze niezłą fotę pykniesz ;)
myślałeś o pracy fotografa wojennego? ;) trochę zapomnisz o programowaniu, serwerach, web 2.0 itp.
a tak na serio, to powtórzę jeszcze raz – dobrze że Ci się nic nie stało, szczęściarzu.

paszczak000, 24 września 2008, 19:49:54

Och ;) Dzięki. Fotograf wojenny? Nie :] Jako administrator od WebMethods więcej zarabiam i nie muszę narażać się na śmierć ;)

Chris Trynkiewicz, 25 września 2008, 06:08:04

Jedyna roznica miedzy wagonami jest taka, ze do trzeciego nie chodza mohery – bo za daleko.

ikonka brzus, 08 października 2008, 19:36:49

mijałem was zaraz po tym i imo słabiutko jak na nasze warunki

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0