Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

Grill nad Zalewem Sulejowskim

Wszystko zaczęło się spokojnie lecz w pośpiechu i to w moje urodziny. Całkiem przypadkiem i spontanicznie. Hasło rzucone przez Drastika: "Jedziemy nad Zalew Sulejowski na grilla!", zostało dość szybko zrealizowane. Wstąpiłem z Adamem do sklepu po węgiel, grilla i rozpałkę w płynie, czyli głównego bohatera tej imprezy. Wszystko wskazywało na to, że ten wieczór będzie spokojny. Nad tamą pojawił się piękny zachód słońca, a żeberka przyjemnie skwierczały na ruszcie.

Zalew Sulejowski

Robiło się coraz ciemniej i ciemniej. Reszta ekipy dojechała na miejsce, kiedy my zabieraliśmy się za spożycie żeberek. Chłopaki prawie zbudowali swojego grilla i zabrali się za konstruowanie kiełbasek. Wszystko przebiegało spokojnie.

Grill Adam

Po najedzeniu się... szalony podpalacz Adam, rozpętał piekło. Płonęły kiełbaski, parówki, żeberka, emalia od grila... a chwilkę potem i sam Adam.

Adam

Ale nie spłonął. Poszedł nad wodę i bawił się w latarnika :| Ja mogłem sobie w tym czasie spokojnie porobić zdjęcia płomieni. Było wręcz gorąco ;-)

Fire Fire Fire
Fire Fire Fire

Ale to nic. Kiełbaski spalone wraz z wszystkim co było w okolicy w tym dwa grille, butelki, przyprawa do grilla, papryka, bułki i tak dalej.... Trudno. Czas było wracać. W pierwszym aucie jechałem z Adamem, bo tylko on znał drogę powrotną. Na lewo las, na prawo las. Czarno. Wpadłem na genialny pomysł:

Adam, gaz do dech, skręt w prawo w leśną drogę i gaś światła. Chłopaki się zgubią! Buahaha!

DrastikAle nie... gdzie tam. Sami się zgubili po niecałym kilometrze. W sumie to nie zgubili, ale zabrakło im paliwa! Śmiech. W okolicy poza nami nie ma żywej duszy. Ciemno. Co robić? Hmm... Na pewno przy komputerze siedzi jeszcze Qbs. No to dzwonię.

Irek, odpal zumi.pl. Wpisz Wolbórz i znajdź w okolicy.... tylko się nie śmiej... stację benzynową.

Oczywiście pomógł, ale odpowiedź gdzie jest stacja benzynowa została poprzedzona wielkim wybuchem śmiechu. No to hol i szukamy tej stacji. To znaczy.... Oni szukali. Ja wróciłem do domu. Debile! Autko się tankuje przed wyjazdem!

I tym miłym akcentem minęły całkiem przypadkiem moje urodziny, które spędziłem w towarzystwie, pełnym humoru i szalonych wyjazdów.

ikonka 31 sierpnia 2008, 21:59:17

Komentarze

drastik, 31 sierpnia 2008, 22:05:51

haha ! rządzimy i tak :) jak przed spontanem chcesz tankowac?:D pełen spontan :)

paszczak000, 31 sierpnia 2008, 22:33:01

Mieliście tankować po drodze!

ikonka Agg, 01 września 2008, 00:54:52

taaa pełen spontan, mowiłbyś tak samo gdybyś wylądował na szczerym polu, gdzie do najbliższej stacji było 20km? xD

ale sie zgodze… drastik „rządzi” xD

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0