Spiż we Wrocławiu, moim domem jest
Jakiś czas temu wybrałem się do Wrocławia. To tam udało mi się poznać długonogą dziewczynę, tzn. ja ją poznałem, bo ona mnie nie ;-).
Jak każda moja wycieczka do Wrocławia, zaczęła się i skończyła w Spiżu - najlepszym minibrowarze na świecie! Piwko na śniadanie, obiad, kolację oraz kilka kufli pomiędzy posiłkami. To gorsze niż nałóg ;-)

Klimat we Wrocławiu psuli jedynie Anglicy, którzy rzucali się jedzeniem w Sphinxie. Ale jak już pisałem i tak większość dnia przesiedziałem chyba w Spiżu

Obejrzałem tam mecz, pokazy iluzjonisty, sztuczne ognie, pogadałem z kolegą, ustaliłem szczegóły nowego projektu, obejrzałem turniej szachowy, w którym 9 letnie dziewczynki ogrywały każdego kto śmiał się z nimi zmierzyć.

Żyjąc w Spiżu spotykało się różnych ludzi oraz Niemców, którzy panoszyli się jacy to oni nie są wspaniali. Czasem pojawiali się Japończycy ze swoimi śmiesznymi małymi aparacikami. Cykali zdjęcia wszystkiemu. Zawsze robiło im się głupio kiedy wyciągałem z plecaka mego D300. Nie wiem czemu, ale wtedy przestawali robić zdjęcia i zamawiali piwo pszeniczne (poznałem po kolorze).
Mimo wszystko najciekawszą osobą jaką spotkałem był mały biedny chłopczyk, który zbierał kawałki chleba.

W końcu trzeba było się ruszyć. Jak zwykle odwiedziłem Wyspę Słodową, Katedrę i inne ciekawe zakamarki. A gdzie skończyłem? Na Dworcu Głównym o 2:00... i wcale nie wybierałem się do Łodzi, lecz do Krakowa.

Więcej zdjęć na flickr.com
20 lipca 2008, 01:22:30
Komentarze
. . : : T A K : : . .
Ja z tym piwkiem to walczę u siebie, ale nie daje rady, bo i tak pije codziennie już.
Co prawda to prawda, co Spiż to Spiż. Mimo że nie jestem tam częstym gościem to byłaby dla mnie prywatna katastrofa, gdyby Spiża miało kiedyś (tfu, tfu) zabraknąć. :)
A na małych biednych chłopczyków to się nie daj nabrać. Kiedyś do znajomej dziewczynka podeszła, że głodna jest i czy by nie mogła się chlebkiem poczęstować. Znajomej serce zmiękło i oddała. Po jakimś czasie zamówiła kolejne piwko i znów dostała chlebek. Sytuacja się powtarza, z tym że teraz znajoma stwierdziła, że chlebka nie odda, bo ona też chciałaby coś zjeść. Na co dziewczynka w krzyk (coś w stylu „dawaj, kurwaaaaa!”), rzuciła się na chlebek, porwała go i uciekła :P
Heh, Spiż, nie dość, że piwo podrożało znacznie, odkąd tam chodzę, to jeszcze smakuje co raz gorzej… Ale i tak – niby gorzej, a jednak dobrze. :P
Niestety masz rację, ale… jak byłem to najlepszy smak miało o 11:00 jak się tylko otworzyli.
Wieczorem jak był mecz, jego jakość spadła dramatycznie, ale i tak z 7 miodowych się wypiło :D
A jeśli można to jaki był cel wycieczki do Wrocławia ? czysto konsumpcyjny ? Bo jeśli tak to chyba miło dzień spędziłeś na fajnym wyluzowaniu….
Generalnie pojechałem z kumplem ustalać szczegóły projektu pewnego :) A przy okazji robiłem zdjęcia i rozkoszowałem się piwem :D
Down under, na Śląsku Górnym, Spiż to jedna ze słynniejszych techno dyskotek, stąd przez pewien czas świat przedstawiony tej notki był dla mnie absurdem ;-)
What? Zrobić ze Spiża jakieś technogówno? Na pal ich! ;]
Raczej tylko nazwę taką ma, wątpię, by powstała w trakcie ewolucji browarku w dyskotekę ;] Zresztą nie wiem, bo techno to dla mnie także absurd i nigdy tam nie byłem.
I dobrze :) To jednak to… wejdź na http://spiz.pl i wybierz Katowice.
MASAKRA!
piękny chłopiec!!! oczy jak orzechy! cudowny!
Niestety, jako mieszkaniec stolicy Dolnego Śląska i piwosz, muszę stwierdzić, że piwo w Spiźu dość sporo straciło w przeciągu ostatnich 2-3 lat :/
Spiżowe uzależnienie!
Już nie muszę jeździć do Spiża, żeby napić się ukochanego piwa. Cuda się dzieją i nagle samo zjawia się u mnie w pokoju!
Niestety z roku na rok ma coraz gorszy smak, ale i tak jest lepsze od tych wszystkich Żubrów, Warek, Lechów[...]
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Na ogólnodostępnych forach internetowych ludzie mają ogromną radochę, jak mogą zamieścić komentarz o treści „pierwszy”. No więc dziś i ja uprzejmie zawiadamiam PIERWSZA!!!:)))
To co Paszczaku, na następne piwko umawiamy się do Wrocławia?;)