Nienawidzę samochodów! One tylko mnie potrącają!
Już po raz drugi mam wypadek na rowerze przez jakiegoś durnego kierowcę pojazdu na czterech kółkach (mowa o samochodzie). Jechałem do pracy rowerem. Nowym. Stary mnie wkurzył, więc zmieniłem na nowszy model i kolor. Jadę sobie ŚCIEŻKĄ ROWEROWĄ i nagle jakiś palant postanowił sobie z piskiem opon wyjechać ze swojej posesji wprost pod moje koła!
...jadę szybko, bo pada deszcz. Droga przede mną pusta. Mija 0.765ms. Lewym kątem oka widzę błysk świateł. Zaczynam hamować. Hamulce zaciskają się na tarczach. Rower wpada na mokrej nawierzchni w poślizg. Samochód jest już na ścieżce rowerowej....
Mrugnięcie oka. Puszczam hamulce, zrzucam bieg na niższy. Zastanawiam się, czy uderzyć w przednią część auta, czy tył. Cofnie się, czy ruszy do przodu. Ominąć go z przodu zjeżdżając na drogę, czy z tyłu po chodniku.
Omijam z tyłu. Staram się ominąć z tyłu. Niestety... koło przednie wpadło w poślizg. Szoruję łokciem i kolanem po ścieżce rowerowej. Gościu w aucie głupio się uśmiecha.
Zatrzymałem się pod tyłem jego autka. Spojrzał na mnie. Pojechał. Wstaję. Rower cały. Troszkę zarysowała się gumka na kierownicy, oraz przekręciło się przednie światełko odblaskowe. Ja? Ze zdartej skóry sączy się czerwona krew (nie mam błękitnej :(). Do pracy już blisko. Tam się opatrzę.
Wiem gdzie mieszkasz Skur*****u! Będę wracał tą drogą po 22:00! Ma ktoś gwoździe? :>
20 czerwca 2008, 20:50:34
Komentarze
Starym rowerem też bym to zrobił. Ale ten kupiłem 3 dni temu? Nie ma chuja we wsi :]
Tak btw. „Wiem gdzie mieszkasz Skur*****e!” e?
To ze zdenerwowania :P Jasne, że u! ;]
No dobra, ale chuja na policję nie można?
I co powiem? Że chujek mi zajechał drogę? Gówno da. Skończy się na tym, że byłem pijany, jechałem za szybko i to działo się na A2…
Trzeba było wzywać. Gościu dostał by mandat, punkty. Ty miałbyś papier, żeby z jego ubezpieczenia ściągnąć na pokrycie szkód(akurat teraz miałeś szczęście, że nic się nie zniszczyło)
Kiedyś wezwałem… :] Już wiem, że tego nie należy robić do takich spraw ;] Mnie chcieli wlepić mandat za brak kasku :]
Narysuj mu tym gwoździem rower na masce. Nienawidzę takich skurwieli.
Narysuję :] Nie ma głupich :]
Skręć z twardego drutu parę „jeżyków” i za parę dni rzuć mu na podjazd. Nie dowie się kto to :>
skop mu reflektory ode mnie w bonusie!
„Uwielbiam” takich zimnych drani za kierownica ktorzy mysla ze kazda droga nalezy do nich…
To może hurtem się przejdziemy? :)
Nie to miasto :(
No tak, takie debile denerwują. I to jeszcze na ścieżce rowerowej. Nie ma co, gwoździem po masce i drzwiach ew. można też opony przebić :D
Odetnij mu hamulce!
heh i na co ci te tarczowki :P? v-brake dalo by rade :PP trzebylo afere zrobic :)
Dupa. V-brake mi tylko piszczały jak obręcz była mokra. W sumie to zrobiłem tak. W pracy wydrukowałem kartki z napisem:
DORWĘ CIĘ SKURWYSYNU, KTÓRY MI ZAJECHAŁEŚ DROGĘ!
i nakleiłem na bramę 4 takie kartki :D Autko było pewnie w garażu :P
Paszczak – za jaki kurde brak kasku skoro obecnie to tylko Belgia, Chorwacja i chyba Francja tylko wymagają kasków z państw UE.
Tak czy siak cytując: „Nie ma litości dla skurwysynów”
BTW z tego co pamiętam toś Łodzianin – nie wybierasz się może http://forum.cyklomaniak.pl/viewtopic.php?t=929 ?
Nie wiem ;] Kiedyś straż miejska chciała mi wlepić mandat za poruszanie się z bronią białą po osiedlu ;] Szedłem wtedy z plakatem zwiniętym w tubę.
A co do wycieczki rowerowej. O 22 kończę robotę. Jeśli to w niczym nie przeszkadza to mogę się przejechać, ale potrzebuję instrukcje gdzie i jak :D
masz tam wszystko – 23 na rogu Wycieczkowa/Warszawska, jedziemy tempem turystycznym po czarnym szlaku pkwl`u. Mile widziane posiadanie własnego oświetlenia, czegoś do wszamania [wszak chcemy obejrzeć wschód słońca] i paru dowcipów. ewentualnie przeczytanie postów MG z tamtego wątku bo tam jest wszystko opisane.
paszczak000: Kartki to b. głupi pomysł. Nie wiem, czy podpada pod groźbę karalną, ale teraz ktokolwiek cokolwiek zrobi mu z autem (niekoniecznie z autem) – on ma silne poszlaki, że to Twoja sprawka.
Naprawdę nie dało się postawić boczkiem i wryć pedałem w drzwi?
Ja bym tego tak nie zostawił, jakbym wiedział gdzie taki głąb mieszka.
@rozie, na pewno można było. Mogłem jechać wolniej i mieć dłuższą drogę hamowania, lub jechać szybciej i w ogóle nie trafić na niego. Ale on mi wyskoczył i tylko tyle zdążyłem zrobić :D
Mój kolega jeździł do pracy rowerem bez kasku. Jechał prawidłowo. I co z tego? Potrącił go samochód. Doznał stłuczenia pnia mózgu. Rok umierał w szpitalu, nie odzyskując przytomności. Teraz można tylko gdybać, ale lekarze twierdzą, że kask uratował by mu życie.
Jazda z kaskiem nie jest taka zła. Chociaż samemu nie noszę bo mi się nie chce ;) Ale ogólnie teraz mało jeżdże
@Akira „nie jest taka zła”, co złego widzisz w jeździe w kasku? Imho same zalety ma takowy – masz nakrycie głowy chroniące przed uderzeniami czy słońcem, do tego nowoczesne kaski są wystarczająco przewiewne by nie było w nich gorąco nawet podczas upałów. Są lekkie, ładnie można je dopasować do kształtu głowy że się ich nie czuje. Oczywiście byle nie kupować najtańszych i na „hurra” tylko spokojnie zajrzeć do porządnego sklepu rowerowego z dużym ich wyborem, poprzymierzać, pogadać ze sprzedającym, i dobrać coś dla swojego stylu jazdy i swojego kształtu czaszki.
Sam niedawno musiałem kupić nowy bo poprzedni się zniszczył w czasie wypadku za który chciałbym podziękować torom tramwajowym, tak czy siak przydał się. Obecnie mam czarnego treka za którego dałem 140pln, poprzedni to był Kellys za ~80pln i zdał egzamin bo jak widać wciąż piszę, a jak widać żaden nie kosztował jakiegoś majątku.
Kurde. Nie mam świateł :] Nie wiem czy pojadę :D
Ja jeżdżę bez kasku. W jest mi strasznie niewygodnie, a jak schodzę z roweru to nie mam co z nim zrobić :|
jak to co z nim zrobić? Ja tam przeważnie jak wchodzę do sklepu to kask zostawiam na głowie, chyba że mogę wprowadzić rower ze sobą to wieszam go na kierownicy, W LO jak byłem to w szatni wisiał, na Polibudzie podobnie.
a co do świateł – myślę że na trasie będzie nas dość oświetlonych by nie było to problemem, gorzej z dojazdem z domu [retka dobrze pamiętam?] do miejsca spotkania, ale jak nadłożysz dystansu i będziesz się trzymał włókniarzy, Sikorskiego … i ścieżek to dojedziesz bez większych problemów raczej
Zatem może przyjadę ;) Tylko będę musiał skoczyć z pracy do domu i zostawić laptopa, a zabrać aparat :)
weź 3*AA jeśli nie będzie padać to ci czołówki użyczę
a tymczasem przepraszam ale idę na ślub.
Swój ?
Też w kasku? ;-)
nie, ja tylko świadkuję, nie nie w kasku, ten wraz z rowerem, ciuchami etc zostaje w domu.
Ja bez rowerku z domku nie wychodzę ;] Nie umiem już chodzić :D Powodzenia w świadkowaniu :)
ludzie normalni to i sam cywilny więc co to za problem, podpisać się i jesteś wolny ;-) u siostry na kościelnym było więcej problemów. A co do chodzenia – i tak jestem podwożony więc NoProblem
wikiyu: Znaczy nago idziesz, że ciuchy w domu zostawiasz? < ;.
Mgorny – nie, po prostu w garniaku na MTB nie jest wygodnie
Co do ścieżek rowerowych. Co to Duńska- wie każdy Szczecinianin. Co to czterech debili na ścieżce rowerowej na Duńskiej- wie tylko rowerzysta z Warszewa.
A ja nie jestem Szczecinianinem :D Co Wy wiecie, czego reszta nie wie? :>
Taa… to jedź sobie na rowerze drogą i niech ci wejdzie 3 młodzieńców z krokiem w kolanach. Ostatnio tak zrobiłem i nie wiedziałem dlaczego zachamowałem tak ostro przednim hamulcem, że mnie wyrzuciło „w objęcia” jednego z takich a rower zrobił fikołka. Mi sie nic nie stało, rower jedno zadrapanie na manetkach (a zrobił fikołka w powietrzu).
Było pompką ich napier… :>
Nie mam pompki przy rowerze ;) Dostali słownie OPR (mimo, że rzadko sie wyrażam brzydko…).
@adas, wczoraj w nocy tak miałem! Ich było 5 :D Zahamowałem na szczęście tylnim z piskiem. A potem ładnie ominąłem krzycząc…. :D ;]
Paszczak – żałuj.
Paszczaku, zdjęcia sprzed ładnych kilku lat. Teraz jest zupełnie inaczej, lecz nie chodzi o wygląd, a o kąt zjazdu
http://img60.imageshack.us/img60/616/dsc03528copyfi5.jpg
http://lh4.ggpht.com/_Jv2-mXo38Bg/R_E08MPKeuI/AAAAAAAAAIA/-54NqKVGbOc/Obraz+008.jpg
Teraz są tam jeszcze barierki i cholernie duży ruch (rankiem łańcuch samochodów sięga ładnie poza górę- wiem, bo jeżdżę).
Ładna trasa :)
pozwalam sobie cos szepnac i miejmy nadzieje stolarow sie nie obrazi ;)))
http://stolarow.jogger.pl/2008/06/26/bezpieczny-rowerzysta/
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Ja bym się prosto w drzwi wjebał :)