Jak dojechać z Łodzi do Wrocławia za 1,5 PLN?
Trzeba wsiąść na rower i kupić butelkę wody mineralnej ;) Jakiś czas temu nudziło mi się w domu. Chciałem odwiedzić jakieś dobrze mi znane miasto. Ponieważ kolega Qrczak nie miał czasu ze mną pojechać pociągiem, wsiadłem na rower i udałem się w stronę Wrocławia. Wydrukowałem sobie mapkę z maps.google.com i ruszyłem przed siebie. Poinformowałem tylko Adama, że jadę do Wrocławia rowerem - nie uwierzył.
Nie uwierzył dopóki nie zadzwoniłem z Wieruszowa ;-) Powiem szczerze, że podróż była bardzo przyjemna. No poza samochodami, które śmigały z boku, skutecznie dekoncentrując moją uwagę. Troszkę padało, troszkę świeciło słońce. We Wrocławiu czekał już na mnie kolega z firmy kurierskiej, który właśnie wracał do Łodzi, także powrót miałem zagwarantowany.
14 maja 2008, 00:21:18
Komentarze
Koło 9h. Najlepsze jest to, że 700 metrów przed Dworcem Głównym pękła mi dętka :D
to się nazywa kondycja :>
Z całym szacunkiem, ale nie wliczyłeś chyba w koszt zużycia opon, energii (a więc koniecznego późniejszego spożycia), ani nie przeliczyłaś czasu na pieniądze α ;.
Przejeżdżałeś przez moje miasto ;)
@Michał, co racja to racja ;-) Wycieczka nieziemska ;D Teraz planuję z kumplem (jak skończy studia) przejechać rowerem Azję :D
@Flegmatyk, a Ty skąd? :)
nie chcę się czepiać, ale… wybrałeś chyba najgorszą drogę jaką mogłeś [w sensie że tak ruchliwą jak to tylko możliwe].
No i ja w 1,50 bym się nie zmieścił, piję sporo więcej w czasie jazdy :P
BTW jaki to dystansik?
@wikiyu, Google tak mi poradziło. Dystans koło 210 km ;-) Nie mam licznika to nie wiem. Wiem tyle co z Google.
Wooo, brawo. Kondycja niezła xD Ja poza moje miasto nigdy się tak nie wybierałem, bałem się, że się zgubię i mnie ukradną ;)
Kondycja słaba! Kilka lat temu przejechałem z kolegami wybrzeże Polski… dziś bym nie dał rady.
Łał!
paszczak: Na Czomolungmę też wjedziecie?
paszczak: Pisz no kiedy będziesz przejeżdżał obok Katowic :P dołączę się do peletonu xD
Michał, bez przesady :P
Biernatt, wolę nad morze :P Będzie z górki :D
Oleśnica ;)
paszczak: hmm… dla mnie za daleko to może xD chyba, że ktoś da mi zakwaterowanie na noc podrodze aby dojechać to czemu nie ;P
flegmatyk: ładnie tam :D
W Łodzi zawsze nocleg znajdziemy ;-)
fajnie wiedzieć :P
Wiem :) Zawsze jakieś piwko w przerwie się wypije :)
I przez moje wielkie city – Złoczew tez ;)
Gratulacje :) tez mam w planach kiedys taka wycieczke
To może wspólnie Joggerowo coś zrobimy? :D Start z Łodzi bo stąd wszędzie tak samo daleko :D
Joggerowy rajd?
Ja was przez Złoczew moge przeprowadzic bezpiecznie :D
Paszczak – Ja jestem za i chętnie się przyłączę na moim 28` góralu ze slickami :D
Gratuluję i trochę zazdroszczę. Może kiedyś i mi będzie dane wybrać sie na taką wycieczkę.
Ooo… jeżeli takie coś by sie miało zrealizować to się piszę na to :P Fajnie by było tak razem, big ekipą gdzieś pojechać :)
No tak :D Pytanie tylko… kiedy? jak? gdzie? :D
Paszczak – może na dzień dziecka? 31/1, na tyle bliski termin by nie zapomnieć, na tyle daleki by można było na spokojnie to ustawić.
Niestety…. Siedzę w pracy :(
a mi chodzi po głowie powtórzenie tego co żeś zrobił: http://forum.cdaction.pl/index.php?showtopic=19335&view=findpost&p=669728
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Jaki czas?