(Kolejny) dzień geeka(ów)

Zaczęło się normalnie. Spotkaliśmy się. Kupiliśmy piwko i rowerkami ruszyliśmy w stronę Lotniska Lublinek o ile można nazwać to lotniskiem. Na początku było spokojnie. Piwko, słoneczko, jeziorko. Czas płynął nieubłaganie a butelki powoli się opróżniały. Żeby się nie zasiedzieć zarządziłem wycieczkę w koło płyty lotniska. Ponieważ droga wiodła przez lasy, bagna, robiliśmy małe przerwy, aby sobie odpocząć

Niektórzy widać za dużo wypili, gdyż próbowali skakać do bagienka małego. No cóż. Czego to się nie robi dla sławy lub zaistnienia na YouTubie. Ubaw był nieziemski. Czy to zasługa % we krwi, czy może głupiego Piotrka co w ciekawy sposób schodził z tego drzewa. Nie nam to oceniać. Niestety nie wpadł :(

Potem już było gorzej. Te długie dyskusje na temat wyższości KDE nad GNOME, czy dystrybucji jednej od drugiej. Cóż. Niektórzy mieli silniejsze argumenty od innych i musieli przyznać mi rację ;-) Z administratorem się nie zadziera bo zawsze może zabić jakiś proces.

Kiedy emocje ustały oraz % wyparowały ruszyliśmy dalej w drogę. Krajobraz lotniska jest piękny. No może przesadzam, ale rowerem naprawdę bardzo przyjemnie się jedzie. Ciekawa trasa, rzeczki (ścieki) i wyboiste tereny (traktor jechał i zostawił bruzdy).

Więcej zdjęć na http://flickr.com/photos/paszczak000/.
13 kwietnia 2008, 19:52:47
Komentarze
@D4 – ROWER = GEEK
i zapamiętaj to sobie wreszcie
@Paszczak – mam głupie pytanie… ten odcinek z przedostatniej fotki tutaj, jak tam dalej było z błockiem? bo niedawno byłem tam pieszo to po kolana byłem w błocie. poprawiło się coś?
wikiyu – rower kompletnie nie ma nic wspolnego z geekostwem, juz predzej z liferstem
D4 – tu się mylisz i to poważnie,
Wyjasnij mi jakikolwiek zwiazek roweru z geekostwem, poza tym, ze jest monstrualna strata czasu i bezsensowna strata energii, ktora mozna przeznaczyc na hackowanie?
1. większość znanych mi osobiście geekow ma rower
2. jest to najlżejszy ze sportów do których nie potrzeba się rozebrać, a w którym dziewczyny są naprawdę seksownie ubrane
3. co jest bardziej gicze od gadżetomanii? licznik z n funkcjami, pulsometr, miernik kadencji, elektroniczna zmiana przełożeń, z czego trzy pierwsze w jednym razem z GPSem i podłączane przez USB do kompa, do tego karbon gdzie się da :-)
4. będąc prawdziwym komputerowym geekiem jesteś totalnym chudzielcem więc wyglądasz jak wycieniowany góral, lub masz troche za dużo ciała i wyglądasz jak sprinter, robiąc cokolwiek innego osoby uprawiające z tobą tą dyscyplinę stwierdziłyby że wyglądasz jak cienias.
5. rozwijasz sobie mięśnie tyłka więc możesz potem całą nockę przesiedzieć na krześle nie ruszając się ani razu od kompa.
wikiyu – ad 1) Wiekszosc znanych mi osobiscie geekow nosi spodnie. Czy to znaczy, ze spodnie sa geecze, czy ze sa popularne?
2. bla bla bla dziewczyny bla bla bla. Jakby nie bylo nic ciekawszego do roboty.
3. Tez mi gadgety. Zwykle smieci.
4. Ja i tak bede wygladal jak tucznik niezaleznie od tego co bede robil, wiec mi to zwisa
5. Pierdolenie o szopenie. Nie jezdze, a moge nawet dwie pod rzad.
Ogolnie: pieprzysz panie! Ale nie bede OTowal, bo autor bloga mje zje :o
Tego pana z nożem to ja chyba z widzenia z wydziału matematyki UŁ znam w każdym razie na każdej konferencji dotyczącej Open Source która miała miejsce na Banacha był. Chłopcy z tymi nożami i piwem to trzeba uważać ;-)
Ja nie zjadam Trolli :P
Rower rządzi :)
Wow, piłeś z niconem :P
No piłem :) A co? Zazdrościsz? :D Nicon mnie prześladuje od dawna :P
Paszczak: mój dzień wyglądał podobnie, jeżeli dodamy tylko skrócenie sobie lekcji, odejmiemy rowery i dodamy kilkanaście piw.
Też jestem geek? :P
Tak :) Brawo za shackowanie zajęć lekcyjnych :D
W zasadzie to wykorzystałem phishing i dzięki temu przeszedłem przez firewall. Wpuściłem do systemu też 7 innych exploitów.
| Komentować mogą jedynie zalogowani |
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





nie widze nic geeczego. cheater!