Siedemnaski są ciasne!
Wróciłem z pracy, zasiadłem koło mojej siedemnastki i stwierdziłem, że jest ona bardzo ciasna. Wszystko w niej takie wielkie się wydaje, że nie można już nic wcisnąć.
Widać za długo przebywam w pracy, gdzie mam 4 wielkie panoramiczne monitory.
31 marca 2008, 23:54:11
3 komentarze
Polecenie top i magiczne 27.1%
Napisałem dość prosty skrypt, który miał zebrać informacje o pewnym serwerze. Kod jest dość prosty:
#!/bin/bash date=`date +%d.%m.%Y%t%H:%M:%S` memory=`free | grep Mem | awk '{print $2 "\t" $3 "\t" $4}'` load=`w | grep load | awk '{print $10}' | cut -d , -f 1` cpu=`top -b -n 1 | grep Cpu | awk '{print $2}'` # date time total used free load util echo -e "$date\t$memory\t$load\t$cpu"
Czytaj dalej...
31 marca 2008, 01:25:51
2 komentarze
Rozmowy nocą...
<qqq> za dupe zlapac nie moge
<qqq> za udo zlapac nie moge
<qqq> za plecy tez zpalac nie moge
<qqq> moge sie patrzec, przytulic i pocalowac na dowidzenia
<qqq> i chuj wielki
<qqq> ale juz przywyklem
<ppp> Ano ;] Też tak miałem i zdradziła mnie
<ppp> Paranoia ;]
<ppp> A jak nie jestem w związku to dają dupy ile wlezie
<qqq> moja jest raczej napewno wierna
<qqq> tylko po chuj mi to? juz wole zeby po cichaczu dawala ale zebym i ja cos z tego mial
<qqq> raczej?
<qqq> no
<qqq> to jest nie uniknione zarowno u facetow jak i dup
<qqq> ja ci mowie
<ppp> Pytanie co dalej
<qqq> u mnie nic
<ppp> Ano ;]
<qqq> nie mam czasu ani ochoty na nic innego
<ppp> Ja wiem jedno. Jak mmm będzie chciała wrócić to wróci.
<ppp> Też nie mam ochoty na nic nowego.
31 marca 2008, 01:21:11
Dodaj komentarz
Doceniono moje zdjęcia :)
Dziś wczesnym rankiem dostałem maila od pewnej Japonki:
Hello, Kamil Porembiński!
I'm writing this on behalf of my friends who want to use your photo at www.flickr.com/photos/paszczak000/385405546/ as a part of DVD pictures of commercial use. They would like to modify it if you don't mind. They will show your name in a seperate text on the DVDs if you like. It would be very nice if you could allow them to use your photo.
Właśnie to zdjęcie, zamierza jego kolega wykorzystać w firmie healinglabel.com. Wydana ma zostać płyta DVD z muzyką relaksacyjną, ilustrowaną zdjęciami z całego świata. Obiecali mi, że przyślą film pokazowy w formacie Quick Time Plyer. Ciekawe co z tego wyjdzie. :)


Pamiętam jeszcze jak jakiś czas temu zdjęcie żaby trafiło do wygaszacza ekranu w Fedorze, a ptaki po małym kadrowaniu jako okładka do książki o Baptystach. Książkę widziałem tylko w PDFie.
22 marca 2008, 06:51:58
5 komentarzy
Kiedy STOART uszanuje wolę twórców?
Gdy kilka dni temu opisywaliśmy w Dzienniku Internautów sprawę kontrowersji wokół stosunku STOART-u do twórczości opublikowanej na licencji Creative Commons, dyrektor organizacji, Włodzimierz Wiśniewski zapewniał, iż STOART nie pobiera opłat za muzykę CC. Tymczasem kilka dni po publikacji artykułu jeden z internautów nagrał rozmowy telefoniczne, w których pracownicy STOARTu mieli twierdzić coś wręcz przeciwnego.
Dziennik Internautów
Paranoja... cóż więcej można powiedzieć. Więcej można przeczytać na:
20 marca 2008, 08:24:08
Dodaj komentarz
Pracownicy dużych portali nie potrafią czytać ze zrozumieniem :)
Dzisiaj w godzinach wczesnorannych wysłałem poprzez formularz kontaktowy następującą wiadomość:
Chcę zmienić moje obecne hasło na takie, które ma 18 znaków. Jednak formularz ma ograniczenie. Dlaczego? Czy jest możliwość ustawienia hasła dłuższego niż 16 znaków?
I jaką dostałem odpowiedź?
Dziękuję za wiadomość.
Uprzejmie informuję, że jedyną możliwością odzyskania dostępu do konta jest ustalenie nowego hasła....
Super! Wiem jak odzyskać dostęp do konta! Jupi! :)
19 marca 2008, 16:26:54
7 komentarzy
Romantyk czy cham?
Czasami jest piękne. Czułe chwile, nastrojowa muzyka, świece i do głowy wpada jedna głupia myśl:
<paszczak000> Żabka :D poskaczemy? :D
<Jolcia> :) pewnie:) zawsze;)
<paszczak000> To skocz po browar ;]
Ale czy to moja wina, czy szczerość ludzka jest taka podła. A może to ta pogoda jakoś tak działa, czy jak
<Dominisia> zdecydowanie dla niewiast
<paszczak000> Niewiast i dziewic ;]
<Dominisia> to nie to samo
<paszczak000> Fakt. Wolę dziewice ;]
No ja nie wiem, ale jakoś dzisiaj już 3 koleżanka się na mnie obraziła. Co jest? :D
18 marca 2008, 19:28:10
1 komentarz
Jak Linux pomaga zaimponować kobiecie ;-)
Zwykła rozmowa przez Kadu :D
<justyna>;) musze leciec
<paszczak000> Leć ;]
<justyna> pameitasz dlaczego?
<paszczak000> Hmmm ;] Korepetycji udzielasz :]
<justyna> wow! jestem pod wrazeniem
<paszczak000> Czemu?
<justyna> :) pa pa :* :) bo pameitales :D
<paszczak000> Hihi ;-)
A międzyczasie otwarta konsola i jedno magiczne polecenie:
cat ~/.kadu/history/$numer_gg | grep wtorek
Wystarczyło przeczytać:
lece prowadzic korki bo dzis wtorek
I udawać, że ma się dobrą pamięć :]
18 marca 2008, 15:52:47
15 komentarzy
Load na serwerze
Wczoraj na jednym z moich serwerów, w godzinach szczytu zobaczyłem takie oto coś:
load average: 72.94, 47.39, 29.72
Nie fajnie. Dziś zabrałem się za dopieszczanie MySQLa za pomocą tuning-primer.sh. Przy okazji zobaczyłem, że mogę za niewielkie pieniądze do serwera dokupić 2 GB RAMu (obecnie serwer mam 2GB). Ciekawe i czy w ogóle to pomoże.
18 marca 2008, 10:36:30
6 komentarzy
Ludzkie komputery! Niesamowite zdolności ludzi!
Jedną z największych zagadek ludzkości jest zagadka ludzkiego mózgu. Naukowcy doszli do wniosku, że ludzka podświadomość zapamiętuje wszystko co się w życiu przydarzyło, ale nadal nie wiadomo jak te informacje wywołać. Wielu z nas zapewne widziało w telewizji ludzi, którzy umieją liczyć na bardzo wysokich liczbach niczym kalkulator, lub zapamiętujących całe książki. Jedną z takich osób był Rabi Eliasz z Wilna, który w swoim życiu zapamiętywał wszystko co jednokrotnie przeczytał. Pamięta ponad dwa tysiące tomów różnych książek i potrafi sobie przypomnieć wybraną stronę lub linijkę. Sam Rabi uznaje tą umiejętność za przekleństwo, ponieważ choćby chciał nie potrafi zapomnieć tego, co przeczytał. Harry Pillsbury zdobył w Ameryce tytuł czarnoksiężnika szachów. Potrafił zapamiętywać rozkład pionków na wielu szachownicach.
W jego popisowym numerze grał w szachy z zasłoniętymi oczami jednocześnie z dwudziestoma zawodnikami, a w przerwach odprężał się grając w karty, także z zasłoniętymi oczami. W IX wieku żył człowiek o imieniu Mathurin Veyssiere. Był on doradcą Króla Prus i posiadał nadzwyczajną pamięć do dźwięków. Usłyszawszy raz zdanie wymienione w jakimkolwiek języku, potrafił je powtórzyć z właściwą wymową i akcentem. Kiedyś dla sprawdzenia jego możliwości, jedenastu posłów, którzy porozumiewali się innym językiem, powiedziało po jednym zdaniu. A Mathurin wypowiedział jednym tchem wszystkie zdania, nie robiąc żadnego błędu. Istnie jeszcze jedna, bardzo rzadko spotykana zdolność, niewyobrażalna dla zwykłego człowieka. Zdolność do błyskawicznego rozwiązywania zadań matematycznych. Takich ludzi nazywa się żywymi komputerami.
Jednym z takich osób był Zerah Colburn z Vermont. W wieku ośmiu lat wywieziono go do Londynu, gdzie zajęli się nim najlepsi angielscy naukowcy. Dziwne było to, iż mimo że nie znał on podstawowych pojęć matematycznych, potrafił podać pierwiastek sześcienny z liczby 41684395 w kilka sekund. Kiedyś zapytany przez księcia Gloucester, w jaki sposób pomnożył 21735 przez 543, on odpowiedział, że po prostu pomnożył 65205 przez 181. Innym człowiekiem komputerem był Charles Cansler, który żeby zarobić na życie jeździł po kraju dając niesamowite przedstawienia. Siadał on na środku sali z zasłoniętymi oczami i uszami. W tym czasie każdy z widzów koleino podchodził do tablicy i pisał jakąś liczbę. Gdy już wszystkie liczby znajdowały się na tablicy Charles odsłaniał oczy, podchodził do tablicy i od razu pisał wynik dodawania tych liczb.
W czasie pięciu sekund które on potrzebował, by przejść salę jego umysł dokonał obliczeń. Jedidah Buxton był analfabetą, który nie wiedział nic, a jednak od zawsze interesował się liczbami. Zawszę myślał tylko o liczbach. Gdy tylko był w kościele nie myślał o kazaniu tylko o tym ile słów wymówi ksiądz w danej modlitwie. Idąc przez drogę liczył jej pole. Obliczył kiedyś dla zabawy, jaką wartość miałby pens podzielony 136 razy. Buxton twierdził, że rozpoczynając myślenie ile to jest np.:29338766*276576277, mógł w tym czasie zajmować się innymi sprawami, tak jakby jego mózg był osobną maszyną do liczenia. Wiele jest jeszcze podobnych przypadków, jednak dziwne jest to, że nie ma wśród tych ludzi kobiet. Ale mimo to trzeba przyznać, że ludzki mózg jest krainą niewiarygodnych możliwości.
16 marca 2008, 15:08:44
4 komentarze
Uwaga klienci BZWBK!
Dziś mój kolega dostał takiego oto maila. Strona kieruje na adres http://www.godfrey-engraving.com.au/indxpl.html. Od razu zaciekawiła mnie strona. Przekierowuje nas ja na jakiś niemiecki serwer. Serwis jest łudząco podobny i oczywiście zbiera pin i hasło do karty. Przetestowałem stronę na zmyślonych danych. Na szczęście Firefox ostrzega przed oszustwem.

Phishing (spoofing) - w branży komputerowej, oszukańcze pozyskanie poufnej informacji osobistej, jak hasła czy szczegóły karty kredytowej, przez udawanie osoby godnej zaufania, której te informacje są pilnie potrzebne. Jest to rodzaj ataku opartego na inżynierii społecznej.
Źródło: http://pl.wikipedia.org
Właśnie się dodzwoniłem do BzWBK. Podziękowali i zabrali się do roboty :)
11 marca 2008, 14:02:42
14 komentarzy
Mam po prostu kiepski dzień
Kiedyś wyglądałem tak:

A dziś mnie coś skusiło i posłuchałem koleżanek:



Na jutro jestem umówiony z fryzjerem. Oby to naprawili :D
08 marca 2008, 15:02:28
24 komentarze
Twórca Jumpera nie łykał Rutinoscorbinu
Obejrzałem w kinie na filmie Jumper i stwierdzam, że ten film jest jakiś taki niewyraźny. Większość scen jest rozmyta, poza tymi dennymi, w których na siłę wetknięto wątek miłosny:
+ Co u Ciebie?
+ Kopę lat.
+ Aha - i zaczynają się całować blablabla
Głównym motywem filmu jest Skoczek, który jak to skoczki - skacze. Nie wiem co to za ludzie trzymali kamery w łapach, ale notorycznie bawili się opcją Zoom. Większość zdjęć to ujęcia z maksymalnym przybliżeniem a do tego są tak rozmyte (że niby szybko Skoczek skacze), że z filmu wiem tyle, że w Koloseum kiedyś byli gladiatorzy :D
Dno... Dobrze, że chociaż bilety były za darmo ;]
03 marca 2008, 17:56:30
6 komentarzy
Marudzenie od rana, czyli kompilacja GIMPa 2.4.5
Ponieważ o 6 rano byłem już na basenie i saunie, po powrocie do domu miałem dużo siły by znowu coś skompilować i pobawić się w rekurencyjne szukanie zależności. Ponieważ niedawno pokazał się GIMP 2.4.5 zabrałem się za jego kompilację.
Ściągnąłem źródła i zabrałem się za kompilację. No i się zaczęło to co lubię najbardziej.
- Brakuje odpowiedniej wersji GTK+. Pobrałem źródła w wersji gtk+-2.12.6.
- GTK+ nie chce się skompilować bo brakuje odpowiedniej wersji Pango. Pobrałem pango-1.18.4.
- Pango nie chce się skompilować bo brakuje odpowiedniej wersji Glib. Pobrałem glib-2.14.5.
- Glib się skompilował, ale system nie widzi go :)
Ja wiem, że prościej jest z paczki, ale kompilacja daje tyle frajdy :)
03 marca 2008, 09:47:02
11 komentarzy
Code::Blocks 8.02
Po ponad dwóch latach oczekiwań została wydana stabilna wersja doskonałego IDE dla programistów C++. Środowisko o nazwie Code::Blocks to wolne i w pełni konfigurowalne oraz wieloplatformowe narzędzie dla programistów C++. Już we wczesnych wersjach rozwojowych zyskało bardzo szybko dużą popularność ze strony użytkowników.
Czytaj dalej...
02 marca 2008, 08:15:27
6 komentarzy
Kolejna minuta minęła niczym godzina...
Na początku jest fajnie. Czas płynie szybko. Linie kodu piszą się same. Kolejne kilobajty przybywają. Następna pozycja w TODO. Kilka godzin potem - zgłoszenie zamknięte. Słońce powoli ma się ku zachodowi. Kubek z zmniejszył swoją obijętość o około 30%. Resztki kawy sukcesywnie oblepiają wnętrze naczynia. Dwie łyżeczki, woda, cukier, mleko. Kolejne linie kodu. Czas zmienić sposób myślenia. Dać odpocząć umysłowi. Biorę się za coś kreatywnego. Piszę podręcznik. Nie zdaje to egzaminu. Guziki na klawiaturze wystukują się zupełnie losowo. Odpadam.
Zaczyna padać deszcz i wzmaga się wiatr. Odstawiam kubek na bok. Rozglądam się mechanicznie po biurku. Szybkie i niekontrolowane ruchy. Ciężko trafić w jakikolwiek klawisz. Ucisk w klatce piersiowej. Oczy napuchnięte. Zimna woda. Nie działa. Więcej rozlałem niż podziałałem. Logiczne myślenie odpada. Nadchodzi nasta godzina kryzysu. Głowa samowolnie opada z szyi. Słońce jeszcze nie wstało. I prędko nie wstanie. Skrawki myśli i poleceni migają mi przez głowę. Gdzie jest ona? Tauryna i kofeina? Zamknięte w małej zimnej puszce wesoło uśmiechają się obok monitora. Psst... Roznosi się w powietrzu ten okropny zapach. Jak człowiek na kacu co ma wstręt do alkoholu sięgam po puszkę. Trzeci łyk. Zaczyna działać. Wraca sprawność umysłu. Źrenice powoli się rozszerzają. Ucisk na klatce sercowej staje się nie do wytrzymania. To jej zasługa czy autosugestia?
Tauryna nie wykazuje działania charakterystycznego dla stymulantów, co czasami próbują jej przypisywać producenci napojów energetycznych. Póki co, żadne badanie naukowe nie wykazało, że tauryna "dodaje energii" (stan na styczeń 2008).
Działa. Piję dalej. Puszka pusta. Wszystko wraca do normy. Prawie. Ten okropny smak i zapach. Nadal coś jest nie tak. To czwartek, czy już sobota? Chwila... Spoglądam w kalendarz. A jednak sobota. Działanie napoju powoli znika. Wraca otępienie i szybkie nieskoordynowane ruchy. To dopiero początek...
To tylko złudzenie. Świat jest jedną wielką rozmazaną plamą, która powoli rozlewa się przed moimi oczami. Ustawiam większą czcionkę na konsolach i duży kontrast. Coś widzę. Słońce powoli wyłania się. Wstaję od komputera. Marsz do serwerowni. 17 kroków dalej...
Stoję pod klimatyzatorem. 10 minut szybkiego chłodzenia. Wracają czynności życiowe. Umysł zaczyna przetwarzać sygnały jakie docierają ze świata zewnętrznego. Odczuwam zimno. Wracam na stanowisko. Odpalam 57 konsolę. Jeszcze tylko 6 godzin.
01 marca 2008, 07:57:37
2 komentarze




