Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

Walka z wirusami - walka z wiatrakami

Kilka dni temu uruchamiając Internet Explorera 7 na Windows XP Home zobaczyłem bardzo ciekawą rzecz. Internet Explorer wyrzucił na ekran bardzo długi komunikat, który poinformował mnie, że moje krytyczne ścieżki zostały skompromitowane.. Spytał czy chce je usunąć, czy tam naprawić. Po kliknięciu na [Anuluj] zaczęła się zabawa.

Free Image Hosting at www.ImageShack.usKomputer zaczął się łączyć z dziwną stroną oczyszczaczkomputerza.com. Zaraz po wyskoczeniu pierwszego okienka z jakąś reklamą, odciąłem połączenie z Internetem dla tej maszyny. Mimo szybkiej reakcji, system zdążył się już dość poważnie zainfekować. Avast zaczął wyć, że odkrył jakieś wirusy. Uruchomiłem pełne skanowanie systemu i poszedłem zobaczyć na routerze co i skąd się do mnie wdarło. Po zakończeniu skanowania Avast stwierdził, że nie może usunąć zagrożenia i musi przeskanować system podczas jego uruchamiania. Zgodziłem się na to i zresetowałem Windowsa. Pełne skanowanie wykryło kilka zagrożeń - usunęło je, a następnie uruchomiło ponownie system. Niestety Avast już się nie podniósł. Trzeba było go przeinstalować.

Free Image Hosting at www.ImageShack.usPo reinstalacji Avasta, puściłem na chwilkę ruch na laptopa, żeby zaktualizować sygnaturki. Chwilę po połączeniu z Internetem, mój komputer zaczął rozsyłać SPAM. Było tego dość sporo. Zabroniłem wysyłania tych maili i uruchomiłem onlinowy skaner Pandy. Wykrył on kilka wirusów, lecz ich nie usunął. Zapisał mi do pliku tekstowego w jakich to plikach jest infekcja. Uruchomiłem na zaraz Linuksa i skasowałem te pliki. Międzyczasie zassałem na drugim komputerze sharewarową wersję Pandy oraz SpyBot-Search & Destroy. Ponowne uruchomienie systemu Windows zakończyło sie kilkoma błędami, restartem systemu po 60 sekundach i takie tam. Kiedy jednak udało mi się go uruchomić, odpaliłem Ad-Aware 2007, który wywalił kilka szpiegujących wpisów w rejestrze. System jakoś działał.

Free Image Hosting at www.ImageShack.usUruchomienie SpyBot-Search & Destroy wykryło znacznie więcej niebezpiecznego oprogramowania. System zaczynał działać w miarę stabilnie. Jednak nadal na routerze widziałem, że laptop usilnie próbuje wysyłać SPAM. Usunąłem zatem Avasta i zainstalowałem Pandę. Pierwsza instalacja, uruchomienie ponowne komputera - Panda nie podniosła żadnej swojej usługi. Reinstalacja, restart - Panda została uruchomiona. Zaktualizowałem jej bazę i uruchomiłem skanowanie. Troszkę to trwało, ale rezultaty były jak dla mnie zadowalające. No prawie...

Free Image Hosting at www.ImageShack.usSkan tego antywirusa wykrył znacznie więcej wirusów / robaków niż Avast. Niestety nie może sobie poradzić jeszcze z jednym jakimś szkodnikiem (Trj/Downloader.SLW), który ukrywa się pod ścieżką:

C:\Documents and Settings\paszczak000\Ustawienia lokalne\Dane aplikacji\Mozilla\Firefox\Profiles\x9emuqnz.default\Cache\009A7F96d01[crack.exe]

Niestety system jest nadal zarażony. Pozostaje skorzystanie mi z kolejnego narzędzie i usuwanie szkodników aż do skutku. Ciekawe jak mi to wyjdzie. Ach te Windowsy. Jakie one są wrażliwe i mało odporne ;-) Kolejny onlinowy skaner szuka szkodnika. Póki co lipa....

ikonka 09 lutego 2008, 16:30:00

Komentarze

radmen, 09 lutego 2008, 17:00:20

hmm przede wszystkim Twój błąd, że z IE7 korzystałeś..
Zawsze możesz spróbować NODa z pełną heurystyką etc

Poza tym sprawdź wpisy w autostarcie, zabij podejrzane procesy, wywal te programy z autostartu, zlokalizuj na dysku i kasuj.

Przy okazji wywal Temp, Temporary Internet Files (tam też coś może być). Właściwie to wszystko co przychodzi mi do głowy.

A, jeśli masz kilka partycji przeskanuj wszystkie, możliwe, że gdzieś tam jest instalator.

radmen, 09 lutego 2008, 17:01:20

BTW, kasuj pliki dopiero po zabiciu ich procesów, prawdopodobnie wtedy będziesz mieć do nich dostęp. Ew, konsola odzysku windowsa i ręcznie je kasować, może też da rade

Kamil Porembiński, 09 lutego 2008, 17:29:45

Z IE7 skorzystałem by zrobić update systemu :P

Tempów nic nie ma, pliki podejrzane kasowałem z poziomu Linuksa :)

Clamav nic nie wykrył :) Zobaczę NODa, a jak nie pomoże to poprzez sieć poskanuję Nortonem. A potem to nie wiem :P

radmen, 09 lutego 2008, 17:30:30

Potem to kasuj windowsa ;p

jbg, 09 lutego 2008, 19:42:53

Spróbuj Combo fix – jak nie wyczyści wszystkiego za pierwszym razem, to pogooglaj za dodawaniem regułek do Combo fixa, w celu sprawniejszego usuwania.

Kamil Porembiński, 10 lutego 2008, 14:32:00

Windowsa nie skasuję bo to oryginał, a do pisania aplikacji się przydaje :D

Będę walczył ze szkodnikami. Format jest dla mięczaków! :D

Komentować mogą jedynie zalogowani
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0