Miejsce pracy stało się moim drugim domem
Od kilku dni praktycznie nie ma mnie w domu. Większość czasu spędzam siedząc w pracy, lub bawiąc się na imprezach firmowych.Wszystko zaczęło się kilka tygodni temu, kiedy to zaczęły się święta. W związku z tym mamy więcej pracy przed okresem urlopowym. A z dnia na dzień czas się kurczył. Do tego doszła impreza firmowa. Spotkanie było idealnie. Szkoda, że praktycznie prosto z imprezy pojechałem do pracy na 6 rano.
I tak z dnia na dzień. W nocy jakąś impreza a na 6 do roboty. Już nawet tutaj sypiam. Po udanym karaoke poleciałem spać na 3 godzinki do firmy, by wstać o 6 i zabrać się do roboty. W sumie to dobre rozwiązanie, bo mogłem pospać dłużej i nie martwiłem się, że zaśpię na moją zmianę. W sumie jest dość ciekawie ponieważ śpię na miejscu pracy, jem a teraz nawet się leczę. Dopada mnie powoli jakaś grypa, więc buszując po biurze znalazłem apteczkę i różne cudowne lekarstwa ;-)
To pierwszy krok do pracoholizmu.... :]
16 grudnia 2007, 08:43:54
Komentarze
To pierwszy krok do stania się... Japończykiem. Był kiedyś fajny program na ten temat, że u nich kontakty z współpracownikami mają priorytet nad kontaktami z rodziną... Brrr…
i nie nudzi ci sie tak?
Właśnie nie nudzi się :) Co gorsza nie chce mi się spać, a od czwartku do rano do pracy, potem coś porobić w dzień a w nocy na bilard, karaoke, do pubu i znowu do pracy :P
Pewnie jest tak dlatego, że w Sylwestra mam zmianę 22 – 6, więc muszę się teraz wyszaleć :P
A na serio to po prostu wszystko się tak spiętrzyło w jednym tygodniu. Dopiero od 19 grudnia będzie luźno – mam nadzieję. Bo jak nie to czas się leczyć :P
@kamil no możliwe ze później poczujesz jak się własnie nagonka skończy. na zabawe nigdy nie brakuje czasu i to mi sie podoba :D
Dokładnie ;) Wiesz. Póki co podoba mi się, że nie muszę się kręcić dom – praca – dom – pub – dom – praca i tak w kłólko tylko sobie śpię i pracuję w pracy a w pubie bawię :P Zyskuję sporo czasu jeśli chodzi o dojazd do domu :D
Teraz o 14 kończę robotę, prześpię się i na 17 już jestem na spotkanie umówiony :) Oby do 19stego :P
@kamil w sumie sobie to wyobraziłem i fajnie to moze być :D jezeli nie spisz teraz w chacie itp to tez w pewnym sensie jakies oszczędności
No nie wiem :P Bo żywię się w barach, jem pizze więc gotówka szybko ucieka :D Hahaha D: Tu bilard, tu rzutki… :P
| Komentować mogą jedynie zalogowani |
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





chyba polemizowałbym ze słowami „pierwszy krok”...