Jak nie zginąć w MPK ;-)
Przede wszystkim nie należy stawać przy oknach, a w szczególności takich, które do Ciebie strzelają kamieniami lub szkłem ;-)
Wsiadłem dziś do tramwaju numer 10. Jechałem na uczelnie. Obok tramwaju ktoś na traktorze kosił trawę. Nagle usłyszałem wielki huk i zobaczyłem jak metalową blachę nad drzwiami tramwaju wbity jest kamień. Odwróciłem głowę i zobaczyłem ranę postrzałową na szybie. Szyba wyglądała jak jedna wielka pajęczyna....
Jak tylko tramwaj ruszył, zaczęła się trząść, trzeszczeć i strzelać odłamkami szkła w tłum ludzi. Po jakiś 2 minutach jazdy rozsypała się w drobny pył. Wszędzie latało szkło...
Kocham korzystać z usług MPK ;-) Zawsze może coś się wydarzyć.
06 czerwca 2007, 18:10:24
Komentarze
Dokładnie. O tym samym pisze. Takie rzeczy się zdarzają... ale skoro się zdarzają to czemu nie ma jakiś osłon na kosiarki etc? A jak są, to czemu nie spełniają swojej roli? :>
Jeszcze jedno mnie zastanawia. Co się stanie, gdy kosiarka bez osłony wjedzie, za przeproszeniem, w psią kupę (których to nie brakuje w parkach) ;)
ROTFL – Parkowa Masakra Kosiarką Mechaniczną 2 ;-)
To zależy, czy kupa będzie świeża, czy już stara. I pytanie co jest gorsze, czy latające suche bobki i atakujące przechodniów swoją energią kinetyczną, czy lepka galaretka, która spada znikąd i oblepia ciała gapiów?
Nadaje się to do Brainiaca lub Myth Busters ;-)
jeden „Citek” mniej ;) Zawsze mnie ta trasa wkurza bo mało gdzie jest tak żeby tramwaj mógł się rozpędzić na tyle żeby wyprzedzać bogu ducha winnych rowerzystów ;).
A tak z ciekawości: jak się zachował motorniczy? zatrzymał tramwaj, zrobił korek i czekał na zespół naprawczy z szybą czy zjechał na krańcówkę? Może wyrzucił ludzi?
Pytam bo kierowcy i motorniczowie w MPK lubią robić różne dziwne rzeczy przy takich okazjach.
Hehehehe :D Tym razem wyprosił pasażerów na przystanku i sobie pojechał.
| Komentować mogą jedynie zalogowani |
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Kiedyś taki kamień trafił mi w boczne lusterko samochodu (oczywiście podczas jazdy). Facet, który kosił, spokojnie powiedział, że takie rzeczy się zdarzają :) Oczywiście można sobie wyobrazić co by się stało, gdyby kamień wleciał przez otwarte okno i trafił mnie w głowę :)