Joost - Telewizja przez Internet
Joost jest wytworem skandynawskiego duetu, który już dwukrotnie dał o sobie znać tworząc KaZaA oraz Skype. Tym razem pod lupę idzie telewizja - troszkę inna niż ta, z którą od wieków się spotykaliśmy oglądając Wieczorynkę o 19:00. Joost to coś więcej. Jak mówią o niej sami twórcy - "to społeczność".
Joost is a new way of watching TV on the internet. With Joost, you get all the things you love about TV, including a high-quality full-screen picture, hundreds of full-length shows and easy channel-flipping.
See the Quicktime promo: What's Joost
Aby skorzystać z usług jakie niesie ze sobą Joost należy zainstalować program Joost. Aplikacja do tej pory została udostępniona dla systemów Windows oraz Mac OS X. A dla Linuksa jak zwykle nie ma. Program w wersji beta można pobrać na stronie joost.com. Na razie program jest dostępny w fazie testów, więc mogą z niego skorzystać tylko zaproszone osoby. Jak łatwo się domyśleć, dziś dostałem takie zaproszenie od kolegi z Krakowa. Dzięki temu mogę oglądać TV oraz zapraszać inne osoby do zabawy. Jak zostać zaproszonym? Przeczytaj How to get Joost™ beta - Now For Friends?
Program zainstalował się szybko, poprawnie i co najważniejsze nie wysypał się przy pierwszym uruchomieniu. Przy drugim tak, ale przecież liczy się zawsze pierwsze wrażenie. Na samym początku pokazał się kolorowy Splash Screen, a chwilę potem włączyła się cała aplikacja, która od razu zaczęła się gdzieś łączyć i coś pobierać.
Na pierwszy rzut oka interfejs wyglądał bardzo przyjemnie. Półprzezroczystości jak z animacji flashowych umieszczanych na stronach www. Prosty, ładny oraz przejrzysty interfejs. A teraz wytłumacz babci, że to jest pilot do telewizora ;-) Ale nie wszystko jest takie ładne. Po jakimś czasie zaczęło mnie to irytować. Aplikacja zaczęła coraz bardziej panoszyć się w RAMie sukcesywnie zajmując sobie jego większą część. Procesora też nie oszczędzała. Aplikacja to czysta egoistka. No, ale nie ma co się dziwić. Tak droga, przezroczysta bielizna musi kosztować. No bo kto dziś chodzi w szarych zwykłych pantalonach.
Tv się podłączyło i moim oczom ukazało się jakieś Anime. Obraz jest na bieżąco strumieniowany do odbiorcy. Oglądany film nie jest zapisywany na dysku. Ogląda się go w locie. Joost nadaje filmy w jakości DVD. Niestety nie zauważyłem tej jakości. Być może mam za słabe łącze w domu? a oficjalnej stronie programu podaje się optymalne połączenie 1Mb/s do klienta i 512Kb/ od klienta. Spełniam zatem wymaganie :] Ciekawe czy Joost stanie się popularny jak Skype? Póki co w Polsce nie mamy dobrych łącz internetowych, więc jak dla mnie rewolucja Joosta nastąpi u nas za jaaaakiś czas.
Bardzo spodobał mi się przegląd kanałów. W szybki sposób możemy przeglądać kategorie, w których pogrupowane są stacje telewizyjne. Listę ich można obejrzeć na Joost What's on. Kanałów jest dość dużo, ale nie wszystkie są dla nas dostępne. Część można oglądać w USA, część w Kanadzie, wybranych miastach Europy lub Japonii. Na szczęście jest też dużo stacji dostępnych na całym świecie. Niestety nie znalazłem póki co nic ciekawego dla mnie.
Joost będzie darmowy ale jak wiadomo musi się z czegoś utrzymywać, więc nie raz zobaczymy w nim reklamy. Póki co nie widziałem ani jednej. I dobrze. Poza telewizją Joost oferuje nam system oceniania audycji telewizyjnych, posiada wbudowany system newsów oraz czat do porozumiewanie się społeczności Joosta. Aplikacja Joost dodaje kilka widgetów, które możemy sobie nałożyć na oglądany film. Możemy podłączyć się do naszego serwera Jabberowego, czytać wiadomości poprzez czytnik RSS lub oglądać godzinę na półprzezroczystym zegarku.
Jeśli chcesz być pierwszą osobą, która obejrzy Joost tuż po premierze - wystarczy, że podasz swój adres e-mail na stronie joost.com i będziesz cierpliwie czekał. Póki co Joost nie wywarł na mnie wielkiego wrażenia. Ot kolejna nowinka, na którą jeszcze trzeba poczekać...
31 maja 2007, 00:55:15
Komentarze
Patrząc na polskie łącza to długo poczekać. Aktualnie pewnie z 3/4 ludzi nie ma szans na odpalenie Joost. A jak tylko Joost stanie się popularny to już widzę miny naszych ISP, niektórzy blokują P2P a będą się cieszyć z ciągłego transferu na poziomie 200-300KB/s.
Ktoś kiedyś pisał, że sieć się zatyka. Z roku na rok coraz mniejsza rezerwa przepustowości, chyba rzeczywiście niedługo nie nadążymy z rozszerzaniem infrastruktury.
U nas to się chyba jeszcze Skype dobrze nie przyjął ;-)
| Komentować mogą jedynie zalogowani |
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0







Potwierdzam, używam od jakiegoś czasu i na razie szału nie ma. Jakość video jest sporo gorsza niż z dvd ale i tak przebija kilkakrotnie youtube itp. Co do programów – najbardziej boli mnie brak Comedy Central dla Polski (jest tylko dla USA) przez co nie mogę oglądać South Parka ;)
Niestety przy moim łączu czasami się strasznie długo buforuje…