Nasz przewielebny układ scalony
Wczoraj siedząc na dworcu Kraków Główny znalazłem fragment jakiejś gazety, w którym znalazłem taki oto krótki wpis:
KTO ROZUMIE WYNALAZKI WSPÓŁCZESNOŚCI
Nasz przewielebny układ scalonyCzy technika dostarczająca nam gadżetów typu iPod czyni nas szczęśliwszymi? Albo mądrzejszymi? Dyskusja Renaty Kim z jej córką w ,,Dzienniku" sprowokowała mnie do przeglądu moich własnych cudów techniki.
Okazało się, że jestem starym ramolem. Nie mam odtwarzacza MP3. Za to mam w domu kolekcję ponad 500 albumów z muzykę - na płytach analogowych kasetach i CD. Wiem gdzie Morrison i Manzarek podjęli decyzję o założeniu The Doors. Znam kulisy rozpadu Republiki w 1986 roku i ich ponownego zejścia się w 1990 r.
Nie mam cyfrowego fotoaparatu. Za to stale używam do mojego Canona pięciu obiektywów. Sam wywołuję czarno-białe filmy i robię z nich odbitki. Wiem, co to jest zasada złotego podziału kadru.
Mój sześcioletni fiat punto nie ma klimatyzacji, ABS i nawigacji satelitarnej. Ale potrafię zahamować na oblodzonej drodze na letnich oponach. W górach nie używam GPS ani wysokościomierza. Za to zdobyłem Mont Blanc i Elbrus.
Oldskulowiec, a na dodatek chwalipięta - powiedzą entuzjaści układów scalonych. A ja im dam jeszcze jeden przykład - tym razem z najwyższej półki. Stany Zjednoczone przez wiele lat były dumne z kilku kosztownych gadżetów zwanych wahadłowcami. Świat wstrzymał oddech z podziwu, gdy Columbia i Challenger wzbiły się w kosmos. A potem wstrzymał oddech ze strachu, widząc te cuda techniki rozwalające się w drobny mak. Zaś astronauci przesiedli się ana toporne rosyjskie Sojuzy. Są one klepane do dziś według technologi sprzed 40 lat, ale ostatni wypadek zdarzył się w... 1971 roku.
I dlatego z lubością słucham (z kasety), jak Lech Janerka ironicznie śpiewa "chwalmy układ scalony i Alleluja śpiewajmy mu...".
Paweł Rochowicz - dziennikarz działu ekonomia.
I tak sobie patrzę i myślę, że im więcej technologi tym więcej problemów, głupoty. Dlaczego masz myśleć jak CPU za Ciebie to zrobi?
13 maja 2007, 14:18:37
Komentarze
A mi zawsze powtarzają, że prowizorka trzyma najlepiej.
Ja mam odtwarzacz mp3, ale większość piosenek „odtwarzam” we własnej głowie ;]
Coś w tym jest. Ja i tak wolę proste urządzenia, bo prawa Mruphiego nie śpią :D
No, proste i analogowe. Ja dzisiaj trochę trawy miałem do ścięcia, i sierpu szukałem. Przykre tylko, że nie udało mi się go znaleźć — pod natłokiem kosiarek i innych pseudoułatwiaczy schował się gdzieś, w bliżej nieokreślonym miejscu.
| Komentować mogą jedynie zalogowani |
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Einstein powiedział: ,Wszystko powinno się konstruować w sposób możliwie najprostszy, ale nie uproszczony’
To chyba wszystko wyjaśnia, nie? :-)