To u mnie w nocy świeci ;-)
W moim pokoju w nocy jest naprawdę widno. Mruga modem, router, świecą super-jasnoniebieskie diody od laptopa, świeci lampka od głośnika, świeci godzina na wieży stereo. Jest widno. Wszedłem do kuchni na chwilkę i.... tam też dużo rzeczy świeciło ;-) Pierwszą rzeczą jaka biła po oczach był niebieski płomień kuchenki. Odstawiłem garnek na bok i przyglądałem się niebieskie płomienie tańczą.
Zegarki. Więcej ich się nie da? Da się. Przecież teraz lodówka, kuchenka... wszystko mają wbudowane zegarki. Po co to jak i tak każdy pokazuje inną godzinę ;-)
Na koniec zostały mi tylko pobawić się trybem nightshot i skakać po kuchni.
31 maja 2007, 22:32:17
Dodaj komentarz
Nocna rozprawka nad sobą
Dość późno w nocy już jest, ale jakoś nie mam ochoty (czasu) spać. Zresztą jak to się mówi jedni nie śpią po to by inni mogli spać spokojnie. Chyba powoli zaczynam się przygotowywać do trzy zmianowej pracy. Zresztą w nocy lepiej się pracuje. Za oknem jest ciemno, więc nic nie razi mnie po oczach a do tego temperatura spadła i od raz sprzęt działa lepiej.
A ponieważ mam całą długą noc to postanowiłem nadrobić wszystkie zaległości jakie nazbierały mi się od dłuższego czasu. A w tę piękną noc w moich uszach rozbrzmiewa polska muzyka. Na początek:
Więc lały się przez cały czas
Krwi purpurowe strugi
Bo zawsze jednym była śmierć
By wolność była drugim
I zawsze jakiś człowiek był
Co w czasach niespokojnych
Zarzucał sobie pętlę, bo
Nareszcie chciał być wolnym
Krzysztof Daukszewicz
Jakoś ciągle mam sentyment do tego fragmentu. Nie wiem czemu dość często go słucham. Ale coś w tym jest. Jedni ciężko pracują by nam żyło się lepiej. Jedni odchodzą, a inni zajmują ich miejsce. Jeden wielki krąg życia. Gdzieś w Internecie znalazłem chyba już dość popularny fragment tekst na temat śmierci, ale moim zdaniem warty jest on przeczytania i zrozumienia.
dlaczego tragedia, śmierć człowieka potrafi nas jednoczyć? Dlaczego całe życie gonimy za własnym szczęściem pędzeni komercją, reklamą. Ulegamy nałogom. Pieniądze nas pchają do przodu. Dlaczego prowadzimy badania nad bronią, nad metodami zabijania, gdy ludzie obok nas umierają. Dlaczego nie potrafimy się wtedy jednoczyć i przeciwstawić. Dlaczego dopiero śmierć, tragedia potrafi nas jednoczyć w płaczu i bólu. Cały świat płacze... Płaczesz i Ty. Może płaczesz bo inni płaczą? płacz? a za dwa dni wrócą do normalnego życia. Zaczną dalej czynić zło póki znowu się coś nie stanie. Po co wydajemy pieniądze na durne rzeczy... po co szkolimy wojsko, bo co wymyślamy nową broń, po co? Dlaczego nie możemy wydać tych pieniędzy i zbudować mieszkania dla potrzebujących. pomóc samym sobie Umarł człowiek, który dał siebie dla innych. Dlaczego nie możemy dać siebie dla świata. Zmieńmy się.... bo mamy jeszcze na to czas... Świat dąży do samozagłady Zniszczymy sie nawzajem niestety. Może to właśnie będzie ten koniec świata. Ziemia, którą mamy się opiekować i dawać nam życie zacznie nas niszczyć. Zbyto odległe są to czasy ale jakoś tak to widzę. Skończą się paliwa kopalne. Skończy się wszystko. Pochłaniamy coraz więcej a nic nie dajemy od siebie. to mnie boli. komercja... kolejna afera na której można zarobić pieniądze Sad Dlaczego? Czy w niektórych z nas już nie ma szacunku dla innych.... dlaczego. Tak bardzo chce mi się krzyczeć Sad Chciał nas zjednoczyć za życia... zjednoczyła nas Jego śmierć w płaczu. Mam nadzieję, że teraz spojrzymy na siebie inaczej.... i będzie lepiej. Ktoś powiedział. Ludzie czasem są gorsi niż zaraza.... a jednak czasem robię piękne rzeczy
Smutna prawda, ale prawda. Ale chyba nie należy się poddawać w dążeniu do celu, zwłaszcza jeśli ma się dla kogo żyć. Jak to mawiał Jackson Brown: "Życie daje Ci bolesne nauczki. Ale to ze stawiania czoła przeciwieństwom losu bierze się siła. Może przegrałeś jedna rundę, ale wiem, że wygrasz mecz". Życie potrafi być strasznie plugawe, potrafi być ciężkie, potrafi człowieka wykończyć. Jest tylko jedna zasada: nigdy się nie poddawać. Nieszczęścia chodzą po ludziach, więc co trzeba zrobić? Trzeba walczyć, wbijać pazury, kopać do nieprzytomności, ale nigdy, przenigdy się nie poddawać. Przez ten padół łez trzeba przejść, więc na miłość boską, niech to będzie dobra podróż.... Znać swoją drogę - to jedno. A iść nią - to drugie. A może znajdziemy Przewodnika?
Gdy jestem sam
Myślami biegnę
Do mej najdroższej
Jak rzeka wiernej
O Majka! Nie jestem Ciebie wart
Majka! Zmieniłbym dla Ciebie cały świat.
Stare Dobre Małżeństwo - Majka
Siedząc długo przy komputerze, w nocy, samemu marzę tylko o Jednej osobie. I to jest właśnie to całe piękno, że masz dla kogo siedzieć, dla kogo walczyć. I wtedy życie okazuje się proste. To co było skomplikowane, skomplikowane jest tylko w teorii. Świat się otwiera, pokazuje to co ma piękne. Zupełnie inny świat - ten lepszy.
31 maja 2007, 02:32:26
Dodaj komentarz
Joost - Telewizja przez Internet
Joost jest wytworem skandynawskiego duetu, który już dwukrotnie dał o sobie znać tworząc KaZaA oraz Skype. Tym razem pod lupę idzie telewizja - troszkę inna niż ta, z którą od wieków się spotykaliśmy oglądając Wieczorynkę o 19:00. Joost to coś więcej. Jak mówią o niej sami twórcy - "to społeczność".
Czytaj dalej...
31 maja 2007, 00:55:15
3 komentarze
To będą ciężkie wakacje....
Patrząc na stan obecny pogody zaczynam sądzić, że wakacje będą naprawdę ciężkie dla mnie. Oczywiście pod warunkiem, że temperatura i pogoda utrzyma się na tym poziomie, na którym znajduje się w chwili obecnej.
Jak tylko zrobiło się ciepło zacząłem myśleć o zakupie nowego roweru. Niestety stary (złożony z kilku innych rowerów) nie nadaje się już do jazdy. Być może uda coś się z tego zmontować, ale bałbym się tym wyjechać w dłuższą trasę. Pamiętam jak ostatni raz wybrałem się tym składakiem gdzieś za Łódź. Skończyło się tym, że musiałem ciągnąć za sobą kilogramy blachy oraz gumy. Skąd mogłem wiedzieć, że nagle wyskoczy na mnie sarna? Kupno roweru nie wchodzi już w grę. Ostatnie wydatki oraz, te które już nadchodzą zmusiły mnie do zrezygnowania z tego pomysłu. Być może na zimę uda się coś kupić lub zmontować.
Jeżeli ja narzekam na upały to co może o tym powiedzieć mój komputer? Jemu to jest gorąco. Wentylatory już mają swoje lata i nie chłodzą tak dobrze jak powinny. Jeżeli temperatura otoczenia naprawdę mocno wzrośnie to zacznie się naprawdę walka o odrobinę chłodu. Póki co otworzyłem obudowę komputera i zwykłym domowym wentylatorem nawiewam powietrze wprost na płytę główną i jej części. Póki co temperatura na na chipsecie spadła o 7 a na procesorze o 8 stopni. Wieczorem robi się chłodniej - na szczęście.
28 maja 2007, 18:25:46
3 komentarze
Pomnik zmarnowanej szansy na Euro 2012
"Prezydentowi Łodzi oraz władzom m. Łodzi za zmarnowaną szansę Euro 2012. Łodzianie" - taki napis widnieje na pomniku - głazie, który odsłonięty został wczoraj o godz. 18 w parku im. Poniatowskiego.
- Ja i wszyscy łodzianie, których znam jesteśmy rozgoryczeni, że Łódź ominą Mistrzostwa Europy oraz wszystko, co się z nimi wiąże. - mówi Marcin, organizator happeningu. - Poza tym chcemy obśmiać ideę stawiania pomników za życia. Prezydent naszego miasta powinien działać tak, żeby to historia oceniła go pozytywnie, a pomniki stawiali mu potomni.
Chodzi o głazy, ustawione ostatnio przez władze miasta w kilku punktach Łodzi, m.in. przed magistratem, które mają zaświadczać o ich dokonaniach.
"Kontrpomnik" wykonany został przez łódzkiego artystę plastyka ze styropianu, wygląda jednak jak solidny ciężki głaz. Łódzcy artyści, którzy byli pomysłodawcami akcji, planują postawienie kolejnych głazów.
- W pierwszej kolejności odsłonimy Pomnik Prezydenta Pielgrzyma - mówi Marcin. - Jerzy Kropiwnicki, nawet teraz, kiedy podejmowane są ważne dla Łodzi decyzje, jak choćby w sprawie przebiegu trasy S-8, wolał wyjechać na pielgrzymkę do Rzymu, zamiast być na miejscu i działać.
W przygotowaniu jest też Pomnik - Łódź najbrudniejszym miastem w Polsce.
- Prezydent Rzeszowa spotkał się z mieszkańcami 200 razy w sprawie porządku w mieście - mówią organizatorzy happeningu. - Nasz prezydent ani razu!
Źródło: Express Ilustrowany
24 maja 2007, 19:53:02
1 komentarz
(nie)Bezpieczeństwo sieci WiFi oraz LAN
Kiedyś wracając od Magdy samochodem postanowiłem uruchomić aplikację NetStumbler i zobaczyć co się dzieje na trasie Chojny - Retkinia. Ku mojemu zdziwieniu co chwila łapałem sygnał jakiejś zupełnie otwartej sieci, a system co chwila dostawał przydzielone z DHCP jakieś IP. Otwartych sieci było i pewnie jest pełno. Nie mówię tu już o jakiś LiveBOX czy innych tego typu urządzeniach, ale prywatnych Access Pointach w mieszkaniach. Bez problemu mogłem podłączyć się do ich sieci i korzystać z Internetu. Zaczynam się zastanawiać co będzie jak Miasto zafunduje Internet:
Czytaj dalej...
23 maja 2007, 11:16:11
11 komentarzy
UPS - potrzebna pomoc
Jak tylko zacznie padać deszcz, a pani z telewizora zapowiada burzę, nerwowo przeglądam oferty na allegro w poszukiwaniu sprzętu o elektryzującej nazwie UPS. Na moim osiedlu często dochodzi do awarii prądu szczególnie kiedy psuje wszystko ŁZE. Czasem dochodzi do przepięć w sieciu lub najwyczajniej do jej przeciążenia.
Czytaj dalej...
15 maja 2007, 21:14:01
2 komentarze
Nasz przewielebny układ scalony
Wczoraj siedząc na dworcu Kraków Główny znalazłem fragment jakiejś gazety, w którym znalazłem taki oto krótki wpis:
KTO ROZUMIE WYNALAZKI WSPÓŁCZESNOŚCI
Nasz przewielebny układ scalonyCzy technika dostarczająca nam gadżetów typu iPod czyni nas szczęśliwszymi? Albo mądrzejszymi? Dyskusja Renaty Kim z jej córką w ,,Dzienniku" sprowokowała mnie do przeglądu moich własnych cudów techniki.
Okazało się, że jestem starym ramolem. Nie mam odtwarzacza MP3. Za to mam w domu kolekcję ponad 500 albumów z muzykę - na płytach analogowych kasetach i CD. Wiem gdzie Morrison i Manzarek podjęli decyzję o założeniu The Doors. Znam kulisy rozpadu Republiki w 1986 roku i ich ponownego zejścia się w 1990 r.
Nie mam cyfrowego fotoaparatu. Za to stale używam do mojego Canona pięciu obiektywów. Sam wywołuję czarno-białe filmy i robię z nich odbitki. Wiem, co to jest zasada złotego podziału kadru.
Mój sześcioletni fiat punto nie ma klimatyzacji, ABS i nawigacji satelitarnej. Ale potrafię zahamować na oblodzonej drodze na letnich oponach. W górach nie używam GPS ani wysokościomierza. Za to zdobyłem Mont Blanc i Elbrus.
Oldskulowiec, a na dodatek chwalipięta - powiedzą entuzjaści układów scalonych. A ja im dam jeszcze jeden przykład - tym razem z najwyższej półki. Stany Zjednoczone przez wiele lat były dumne z kilku kosztownych gadżetów zwanych wahadłowcami. Świat wstrzymał oddech z podziwu, gdy Columbia i Challenger wzbiły się w kosmos. A potem wstrzymał oddech ze strachu, widząc te cuda techniki rozwalające się w drobny mak. Zaś astronauci przesiedli się ana toporne rosyjskie Sojuzy. Są one klepane do dziś według technologi sprzed 40 lat, ale ostatni wypadek zdarzył się w... 1971 roku.
I dlatego z lubością słucham (z kasety), jak Lech Janerka ironicznie śpiewa "chwalmy układ scalony i Alleluja śpiewajmy mu...".
Paweł Rochowicz - dziennikarz działu ekonomia.
I tak sobie patrzę i myślę, że im więcej technologi tym więcej problemów, głupoty. Dlaczego masz myśleć jak CPU za Ciebie to zrobi?
13 maja 2007, 14:18:37
4 komentarze
Współpraca na rzecz Linuksa w Japonii
Wielkie firmy IT (między innymi Oracle, IBM, NEC) utworzą konsorcjum, które będzie sprzedawało w Japonii serwery i rozwiązania oparte na platformie Linuksowej. Jest to pierwszy przypadek w historii, kiedy to potentaci IT połączą swoje siły na rynku związanym z wolnym oprogramowaniem. Do współpracy ma dojść już w połowie tego roku.
Ogólnie do współpracy ma przystąpić 10 spółek m.in znaczących dostawców rozwiązań serwerowych takich jak: Hitachi, Hewlett-Packard, Dell, NTT Data. Działania te zostały podjęte ze względu na zapowiedź japońskiego rządu dotyczącego wytycznych wykorzystania i promowania rozwiązań Open Source i Linuksa w administracji.
W roku 2007 administracja centralna Japonii przeznaczyła w budżecie około 1.25 tryliona jenów (10.4 miliarda USD) na systemy IT. Rząd japoński dostrzega, że wieczne opieranie się na rozwiązaniach bazujących na platformie Microsoft Windows może w efekcie przynieść ograniczenie swobody w tworzeniu rozwiązań IT co w konsekwencji powoduje brak możliwości szybkiego rozwoju związane z brakiem dostępności do kodów źródłowych. Obecnie, około 78% rozwiązań serwerowych w Japonii opartych jest o MS Windows, gdy tylko 14% opartych na Linuksie - jak podaje Nikkei.
Dlaczego nie jest tak w Polsce? Dlaczego nasi mieszkańcy muszą pisać petycję? Co jest grane?
07 maja 2007, 18:54:34
3 komentarze
Pidgin 2.0.0
Dzisiaj ukazała się stabilna wersja komunikatora Pidgin, do niedawna znanego pod nazwą GAIM. Nowa wersja aplikacji pozwala na jednoczesne logowanie się do wielu kont różnych sieci, dzięki czemu nie musimy uruchamiać osobnego programu dla każdej sieci. Aplikacja obsługuje imponującą liczbę sieci, między innymi AIM, ICQ, Jabber, MSN Messenger, Yahoo!, Bonjour, Gadu-Gadu, IRC, Novell GroupWise Messenger, QQ, Lotus Sametime, SILC, SIMPLE i Zephyr.
Czytaj dalej...
04 maja 2007, 23:07:04
30 komentarzy










