LAMPy oraz SAMBy
Znalazłem troszkę czasu na uaktualnienie systemu w domu. Od dawna na domowym komputerze działa system Mandrake a potem Mandriva. Trzy dni temu stwierdziłem, że potrzebuję włączyć kartę sieciową zintegrowaną z płytą główną. A że wiązało się to z zamknięciem systemu, musiałem przerwać bicie uptime na desktopie. Tylko wyjątkowe okoliczności zmuszają mnie do zamknięcia systemu. Kiedy ustawiłem w BIOSie to co chciałem, stwierdziałem, że wyłączenie komputera po 17 dniach pracy tylko po to by ustawić jedną opcję na ENABLED jest głupie. Dlatego musiałem coś wymyśleć lepszego, żeby smutek po straconym uptime był mniejszy.
Postanowiłem zaktualizować system Mandriva 2006 do nowszej wersji 2007. Włożyłem płytkę DVD i rozpoczął się proces aktualizacji systemu. Trwał on jak zwykle długo - 1:20h. Zwykła instalacja zazwyczaj zajmowała 20 minut. Obejrzałem sobie w tym czasie jakiś program na Discovery Channel. Po ustawieniu wszystkich opcji, uruchomiłem ponownie komputer i czekałem aż system się załaduje.
Ale jego uruchomienie nigdy nie nastąpiło... W konsoli widać było tylko różne błędy m.in. taki, który sygnalizował, że na partycji / skończyło się miejsce. Jakim cudem? Uruchomiłem PLD Rescue CD i zobaczyłem to w trawie piszczy. Okazało się, że partycja jest faktycznie cała zawalona czymś bliżej nieokreślonym. Czyżby instalator zrobił kopię poprzedniej wersji systemu?
Uruchomiłem ponownie instalator. Tym razem zrobimy to po mojemy. Sformatowałem partycje /. /home został nietknięty. Instalacja przebiegła szybko i bezboleśnie. Nawet drukarka HP LaserJet 1018 sama się ładnie zainstalowała. Nowa wersja Mandrivy nadaje się do domu. System uruchomił się szybko. Zobaczyłem mój desktop w nienaruszonym stanie. Doinstalowałem potrzebne aplikacjie i wszystko działało bez zarzutów. Tylko GkrellM się coś wieszał. Wywaliłem z katalogu domowego folder .gkrellm i wszystko po ponownej konfigurtacji działa bez zarzutów. Kolejny dowód, żeby nie ufać kreatorom.
A skoro kupiłem wcześniej laptopa, na którym mam wiele systemów operacyjnych w tym Windowsa XP Home z SP2 postanowiłem jakoś pogodzić to wszystko razem. Na desktopie uruchomiłem serwer SAMBA. Udostępnienie dysków nie sprawiło większych problemów. Jedynie Windows miał jakieś ale i nie chciał wpuścić mojego komputera do siebie. Po zabawie z Norton Internet Security wszystko odrzyło. Nie wiem tylko czemu do zasobów Windowsa muszę dobierać się poprzez:
smb://192.168.0.4/
a nie przez:
smb://nyo/
Występuje wtedy błąd przekroczenia operacji na komputerze. Nie wiem w czym tkwi problem niestety. Pewnie kiedyś go rozwiążę, ale póki co mnie on nie irytuje. Na routerze w DHCP mam ustawione, że dla takiego adresu MAC ma być zawsze to samo IP, więc się tym nie przejmuję.
Na systemie Windows działa to również dobrze. Nawet zamapowałem sobie dysk Magdy. Przydaje mi się jak jestem u Niej w domu i stawiam małą sieć w celu wymiany danych, lub pogrania w jakąś grę sieciową po LANie. Muszę nauczyć się tworzyć profile sieciowe na Windowsie, żeby ciągle nie konfigurować parametrów karty sieciowej jak idę do Magdy lub pracuję w mieszkaniu. Bywa to męczące.
Skoro SAMBA działa postanowiłem dalej postawić Apache, SSH, MySQL oraz PHP. Apache, MySQL oraz PHP przydają mi się do testowania skryptów. A SSH? Zawsze można zdalnie naprawić system jak rodzina coś popsuje lub posiedzieć na EKG ;-)
12 marca 2007, 18:28:28
Komentarze
Jaaaa…... :] Chyba zacznę pić kawę :) Jasne, że nie miałem wpisane :)
Teraz działa :) Dzięki :)
Kawa dobra rzecz, oby nie za dużo ;-)
Generalnie tak :) Ale odkąd znam Magdę to piję kawę raz na tydzień, albo rzadziej – od tak do ciastka.
Nie wnikam w powody ;-) Pewnie do tego pijasz sok z ananasa :P
(ciekawe ile osób wie o co chodzi ;] )
Powody? Dba o mnie. Sok z ananasa? ;] Ja wiem o co chodzi, ale nie wiem czy działa :D
A generalnie to piję mniej bo odkąd znam Magdę nie przesiaduję po nocach przy kompie, bo mam ciekawsze zajęcia :) np. wtulić się do Magdy i zasnąć ;-)
Witam!
Może to tak nie do końca na temat (prawdę mówić: wcale :P), ale: masz odbry gust jeśli o gry idzie ;)
Disciples, Heroes, Diablo – mniam :)
A żeby nue było całkowitego offtopu: ostatnio Sambę stawiałem ponad rok temu, ale nie udało mi się zmusić jej do współpracy :(. Jak już w końcu dorobię się nowego kompa, to znów będzie trzeba się pobawić.
Pozdrawiam
Buehehehe :D Z tych gier to tylko lubię Heroes 3 + dodatki. Kolejne części Heroesów to badziew.. zwłaszcza 4. Resztę zainstalowałem po to bo moja dziewczyna lubi w to grać i czasem gramy razem ;-)
A ja Sambę wyklikałem w Mandrivie w kilka chwil. Distro dobre do domku. Szybko zrobiłem to co potrzebne i zająłem się C++ :)
Ja z Sambą bawiłem się w PLD i utknąłem na konfiguracji :(
A co do gier: zgodzę się – Heroes 3 + dodatki bije na główę pozostałe części serii ;)
Pozdrawiam
PLD. Fajna dystrybucja :)
Oczywiście mówię o tych oficjalnych dodatkach. Ten cały WoG mnie przeraził. Heroesów mam nawet na Linuksie. Wypas gra :) Najdłuższa moja gra (1 i 2 kumpli) w trybie Płonące Pośladki graliśmy ponad 1 miesiąc :D
Początkowo WoG mnie również przerażał – ten ogrom opcji w wersji „allinone” może naprawdę przytłaczć.
Ostatnio jednak przekonał mnie do tego dodatku znajomy – gra się bardzo dobrze :)
Mówisz, że odpaliłeś H3 na Wine? Trzeba będzie spróbować... :D
(tak, przy konfigu Wine również poległem :P – ale akurat ja jestem typowym użytkownikiem systemu, a zachciało mi się distro, przy którym trzeba spędzić kilka godzin, żeby działało :P)
Pozdrawiam
Nie na WINE. Jest wersja natywna :) Lokig ją robił i można było kupić.
Słyszałem, ale ponoć działało tylko z podstawową wersją – czyżby coś się zmieniło?
Pozdrawiam
p.s. ale offtopujemy :P
Jest to wersja podstawowa, ale mnie wystarcza :) Dodałem sobie nowe mapki i gra się super :)
A co do SAMBy to jeszcze zostało mi zrobienie, żeby jak kopiuję pliki spod Windowsa od razu właścicielem ich był paszczak000
zdaje się w /etc/samba/smb.conf w konfigu danego udziału „force user = paszczak000”
Ja dałem opcję: valid users = paszczak000 i działa :)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





kodsmb://192.168.0.4/a nie przez:
smb://nyo/
A w /etc/hosts masz dopisane 192.168.0.4 jako nyo?