Blog - tag - legalne Łańcuszki? ;-)
Leżąc spokojnie w łóżeczku i oglądając mój desktop przez VNC z laptopa zobaczyłem informację o tym, że Maksymus007 wkręcił mnie w zabawę zwaną Blog-Tag: A Game for a Virtual Cocktail Party. Zanim zabrałem się do pisania tej notki przejrzałem kilka blogów, które już się w to bawią. Generalnie całe to tagowanie kojarzy mi się z zabawą w jakiej uczestniczyłem w szkole podstawowej. Polegało to na tym, że każdy uczeń klasy / szkoły posiadał swój zeszyt a w nim na pierwszych stronach pisał różne pytania. Potem dawał komuś z klasy by na nie odpowiedział na kolejnych stronach. Generalnie bardzo mi się to podobało. Zauważyłem, że moja klasa bardzo uwielbiała zupę pomidorową ;-)
Jeśli chodzi o ten cały Blog-Tag to wygląda to mniej więcej tak:
Zabawa polega na napisaniu 5 faktów ze swojego żywota, mniej lub bardziej znanych oraz wybranie kolejnych 5 znajomych którzy napiszą swoje 5 faktów, którzy z kolei wybierają swoich 5 znajomych itd., itd.
Legalne łańcuszkowanie? ;-) Ale jak dla mnie ma to swoje plusy i jest całkiem przyjemne np. Maksymusa007 poznałem na Zimowiskach z Linuksem, a teraz wiem znacznie więcej o nim ;-). Internet rządzi się swoimi prawami, zasadami i jakiś tam sposób próbuje uczłowieczyć nam kontakty z innymi ludźmi.
Nie pozostaje mi nic więcej, jak napisać coś o sobie i zaprosić kolejne osoby do zabawy.
- Odkąd tylko pamiętam mam styczność z komputerem. Były one zawsze w koło mnie. Jako mały berbeć lubiłem patrzeć w ekran komputera mojego wujka i słuchać odgłosów z CD-radia. Zanim poznałem podstawowe słowa służące do komunikacji w piaskownicy, potrafiłem wziąć łopatkę i krzycząc, że: "sformatuję i zresetuję Ci zamek" - szedłem i psułem jakąś monumentalną budowlę z piasku.
- Jako małe dziecko wymyśliłem parę zwrotów: Siódowemkalisowem, Androp na tropie.
- Od spróbowania smaku piwa ze Spiża we Wrocławiu, nie pijam innych piw. Nie smakują mi po prostu. Są jakieś bezsmaku, takie rozwodnione.
- Nienawidzę spóźnialstwa. Strasznie mnie denerwuje jak ktoś notorycznie się spóźnia. Czy to tak trudno przyjść na umówioną godzinę?
- Magda jest tą Jedyną ;-)
Kończąc ten wpis jestem zobowiązany do wytypowania kolejnych osób. Pewnie jak tego nie zrobię to spadnie na mojego joggera jakaś klątwa i ICANN wykasuje moje wszystkie domeny. Dlatego, żeby nie kusić losu zapraszam do zabawy:
- Magdę - ciekawe czego tym razem się o Niej dowiem ;-)
- Qrczaka, bo to prawie mój brat.
- Chavez'a, bo niby się znamy, a niby nie.
- Patrycję, którą chciałbym jeszcze bardziej poznać.
- Gosię, która podgląda mojego joggera.
Wracam teraz do pracy. Dziś słucham sobie zespołu Pod Budą. Strasznie w ucho wpadł mi utwór "Jak kapitalizm to kapitalizm". Znacie inne tytuły godne przesłuchania? :)
01 marca 2007, 13:20:33
Komentarze
Generalnie to nawet Magda mnie nie lubi ;-)
;) Zalancuszkowalem ;)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Nie lubie Cie ;) Jutro wiecorem jak wroce do domu to naskrobie jakies fakty ;)