Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

Co to się porobiło...

Hakerzy łamią kolejne zabezpieczenia, a Magda prawie złamała nogę schodząc po schodach. I tak się zastanawiam...

Co firmy zyskują poprzez kolejne generowanie zabezpieczeń przez 3 lata, jak byle student, haker potrafi to złamać, obejść, pokonać w zaledwie tydzień. Oni wydają miliony na badania, testy, pracę, a społeczność 10$ na zakupienie paczki kawy rozpuszczalnej i paczkę paluszków słonych.

Co osiągniemy zabezpieczając ciągle coś w kółko bez celu? Być może niedługo dojdzie do takiej paranoi, że utwór muzyczny zamiast zajmować 3,5 MB będzie wielkości 350 MB. Będzie obudowany w systemy kontroli uprawnień, będzie sprawdzał stan położenia naszego komputera a na podstawie widoku z kamery internetowej RIAA będzie sprawdzała, czy koło głośników nie stoi grupa ludzi i nielegalnie słucha utworu. Super! Oby tak dalej

ikonka 14 lutego 2007, 21:33:54

Komentarze

Sir_Iwan, 15 lutego 2007, 00:17:42

Można w każdy PC wbudować GPS, a w pliki mechanizm, który sprawdza czy przypadkiem komputera się nie zmieniło (bo skoro tak – ktoś komuś pewnie płytę pożyczył, albo odtwarza ją w pracy, a to w końcu niedopuszczalne!), a zamiast kamer głośniki mogły by być czujniki ciepła. A gdyby wszystkie komputery były wyposażone w GPS, a wszystkie głośniki w czujniki ich cena byłaby odpowiednio wyższa. A user musiałby takie kupić, bo innych by nie było, a na self-made by nie działało. Ale jak to by się opłaciło producentom…
Kurde, ale apokaliptyczna wizja. ;-)

dpc, 15 lutego 2007, 00:58:03

Z zabezpieczeniami problem jest taki, że nie da się oddzielić kopiowania od oddtwarzania.

Odtwarzanie to kopiowanie tylko, że do krótkotrwałej pamięci naszego mózgu. Tak więc te wielkie koncerny walczą z wiatrakami. Dopóki ludzie nie zrozumieją, że nie da się komuś „dać” danych tak, żeby nie mógł on przekazać ich dalej, dopóty będą powstawać takie głupstwa. DRM, zabezpieczenia, pierdoły. Ich tworzenie zlecają ludzie, którym wydaje się, że mogą ograniczyć przepływ informacji. A wykonują je technicy i inżynierowie, którzy nawet jeżeli rozumieją swoją straconą pozycję to coś jednak muszą robić za swoją pensję. Tworzą więc szumne technologie skazane na porażkę.

Tak więc /oni/ będą robić kolejne „zabezpiczenia”, a kolejni studenci będą je łamać.

paszczak000, 15 lutego 2007, 06:33:03

Piractwa by nie było gdyby ceny byłby mniejsze. , a ceny idą w górę bo DRM kosztuje….

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0