Oficjalna rezygnacja Moderatorki
Dziś kiedy wróciłem do domu, na moim biurku leżała koperta przysłana prosto z Niemiec. Spojrzałem i widzę, że to od Sylwii - moderatorki z forum przemo.org. Drobne przekupstwo przysłane pocztą? :) No cóż. Kobietom się nie potrafię odmówić i spełniam prośby :)
A nawiązując do tematu Uptime liczone podczas hibernacji? - sprawa powoli się wyjaśnia. System Windows podczas hibernacji tworzy lub modyfikuje plik hiberfil.sys. Na podstawie czasu modyfikacji można obliczyć kiedy był uptime. Widzę, że czeka nas wiele pracy. Pytanie co z hibernowaniem Linuksa :)
01 lutego 2007, 20:23:33
Komentarze
Mnie się bardzo podoba :D Ale mogła przysłać więcej :p ;p ;p ;p
Może od razu powinna kartę kredytową z PINem przysłać? ;)
Oj nie :) Moja narzeczona by zabrała ją i nic bym nie miał z tego :P
Fajnie to napisała… Więc jednak są na tym świecie normalni ludzie ;)
Normalni? :D No są :) Pełno ich :)
Pełno ich? Kurde daj namiary do swoich znajomych, bo albo ja mam pecha, albo otaczają mnie „RusShoFfE miŚkI”, albo mam takiego cholernego pecha i piszą do mnie nie Ci, co powinni… :P
Hehhee :) Ja takich banuję :)
Fee! :>
http://images11.fotosik.pl/38/0782c64a9ccaf8b5.jpg
uuuuu…. No to wpadłem :( :P
> Pytanie co z hibernowaniem Linuksa :)
Hibernacja to wcale nie taki dobry pomysł. IMO powinni tego zabronić. Po prostu dobry system powinien potrafić sprawnie wystartować. Hibernacja sprawia choćby takie problemy jak nagłe zerwanie wszystkich zewnętrznych połączeń…
Niby tak, ale niekiedy ratuje tyłek np. słaba bateria w laptopie i zamiast mi się wszystko kasuje to mi się hibernuje na dysku.
Czas, jaki zajmuje hibernacja, jest znacznie większy niż czas zapisu pracy w używanych aplikacjach q ;.
Tak, ale ja mówię o sytuacji kiedy nie patrzę na stan naładowania lapka, lub kiedy odchodzę od lapa i idę do drugiego kompa. Kiedy wracam zamiast zniszczonej pracy mam wsio na dysku :)
Myślałem, że używając Windows przez tyle czasu, nauczyłem się już robić C-s częściej niż regularnie ( ;.
Hehehehe :) No właśnie ja mam ten problem, że pracując na Linuksie zapomniałem o nawykach typu zapisz, bo zaraz się zawieszę :D
A dziś byłem u Magdy. Postawiłem na szybko sieć między dwoma Windowsami by z mojego laptopa wydrukować właśnie napisany dokument. I dobrze, że była hibernacja, bo pliku nie zapisałem :]
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Huh :) niezłe przekupstwo ;).