Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

PRL - życie po spożyciu

Właśnie przeczytałem artykuł PRL - życie po spożyciu i przypominam sobie czasy jak żułem Turbówkę i wymieniałem się papierkami z tejże gumy... :) To były czasy. Wkleję co ciekawsze teksty:

Kogiel-mogiel - uwielbialiśmy! Jadło się go na wpół ukręcony - cukier jeszcze chrzęścił pod zębami. Skończył się wraz z wiadomością o salmonelli - znienawidziliśmy kurwę na amen!

I nie dziwię się :]

Wyrób czekoladopodobny - bez komentarza. Trauma naszego dzieciństwa. Za to gówno producenci powinni smażyć się w piekle. Do jego produkcji używano cukru, kakao, oleju, śmietanki, etylowaniliny i jeszcze czegoś nieokreślonego… (może wosku?), a to przyklejało się do podniebienia i smakowało jak margaryna.

Sam marudzę jak na jakieś święta w domu pojawiają się czekoladopodobne mikołaje czy kurczaczki. Warto poczytać ;-)

ikonka 27 stycznia 2007, 23:41:53

Komentarze

ikonka Gosia, 28 stycznia 2007, 14:53:59

Wszystko jak zwykle zależy od punktu widzenia: słyszałam ostatnio, że dzieci z dostatniejszych krajów w owym (i nie tylko…) czasie uwielbiały wyrób czekoladopodobny, np. dzieci francuskie, dla których wtedy wyrób czekoladopodobny był bardzo trudny do zdobycia. Zupełnie jak dla polskich dzieci prawdziwa czekolada…

ikonka koziolek, 28 stycznia 2007, 19:47:41

wyrób czekoladopodobny to jest u mnie na osiedlu w sklepie Tesco :P
nawet ma kilka smaków ;)

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0