Kłopoty z WiFi
Wróciłem do domu i pierwsze co zobaczyłem to mrugającą godzinę 12:00 na wieży. Pierwsza myśl jaka mi przemknęła to: ... znowu prądu nie było.... Komputer działał. Ustawiłem mu w BIOSie opcję Always-On i widzę, że sprawuje się jak należy. Sprawdziłem tylko kiedy brakło prądu w logach systemu i usiadłem na łóżku biorąc laptopa, Czas kończyć pisać program.
Zdziwiło mnie to, że laptop nie połączył się z routerem. Zleciłem by system przeskanował przestrzeć mojego pokoju.... nic nie znalazł. Dodałem kilka opcji do airsnorta i okazało się, że coś w powietrzu jest, ale nie posiada SSID. Dziwne.... Podszedłem do routera. Wszystko było okej. Zresetowałem router, przywróciłem firmware... i nic. Wróciłem do laptopa. Przeinstalowałem kartę sieciową.... i nic.
I nagle.... wszystko wróciło do normy jak włączyłem TV. Skaner wypluł SSID: Muminkowo, system połączył się, a ja mogę napisać tę notatkę. Ciekawe :) WiFi na pilota od TV? ;-)
25 stycznia 2007, 16:37:26
Komentarze
Chyba masz rację, że czas staną w miejscu :) Idę w końcu ustawić ten zegarek bo tak mruga i mruga ;-)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Przecież jeżeli widzisz mrugającą 12:00 to każdy rozsądny człowiek sobie pomyśli: „czas stanął w miejscu!” ;-)