Ach te nauczycielki :)
Zawsze, ale to zawsze miałem bardzo sympatycznych, młodych i zabawnych nauczycieli od języka angielskiego i niemieckiego. U jednej nauczycielki byłem na piwku w Jej nowym domku, często do siebie smsujemy, jedną nauczycielkę zabrałem na spotkanie klasowe do herbaciarni (byłem ja i dwie koleżanki :P), a teraz rozmawiam na GG z najbardziej przesympatyczną nauczycielką od angielskiego ;-)
Świat jest piękny :) Ale te nieobecności na lektoracie nie są fajne :P Wracam negocjować fakt, czy mam być na teście w poniedziałek, czy nie ;)
10 grudnia 2006, 00:43:48
Komentarze
Bardzo :)
ale to przecież całkiem normalne – jeśli uczniowie byli ok…
nauczycielka polskiego:)
Czyli wychodzi na to, że ja jako uczeń jestem ok :D
Merci Beaucoup ;-)
no widocznie… moi tegoroczni absolwenci z ulubionej klasy wpadli wczoraj na lekcję do pierwszaków, zajęli całą pierwszą ławkę bo byli prawie w tym samym składzie – 6 zamiast 7 osób – i tylko się motali, bo raz mówili na pani, a raz na ty…:D
Ja nienawidzę form pan/pani. Zawsze staram się przejść na Ty :) I nienawidzę jak ktoś to mnie zwraca się per pan.. wrrr… Kamil jestem od zawsze i na zawsze tak zostanie :)
ale nie ukrywajmy, że w szkole mówi się na pan/pani do nauczycieli, a nie z każdym uczniem n-l ma potem ochotę mówić sobie po imieniu. ja akurat z tymi chłopakami i jedną dziewczyną przeszłam na Ty dość szybko (przy jakimś piwku), ale nie wszyscy byli i to idzie tak stopniowo… ja myślę, że ich tak ta pierwsza ławka ogłupiła i się pogubili – w końcu znów było jak do maja;) zresztą 3 lata mówili mi per pani i w niczym nam to nie przeszkadzało:)
Jasne ;-) Hihihi :)
Ja na teście zostawiłem nr GG zamiast indeksu :P
:P
Niop :) I właśnie przez to GG cała rozmowa wczorajsza ;-)
Ach te nauczycielki :)
A tak BTW. Jakiego przedmiotu uczysz? :)
a btw to polskiego… a czasem łaciny;)
„Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit.” ;-)
Jakoś za polskim nigdy nie przepadałem :) Zresztą w poście: http://paszczak000.jogger.pl/2006/12/09/czy-ja-pisze-niewyraznie/ piszę o Kasi – humanistce, za którą naprawdę nie przepadam :P
A tutaj na joggeru poznaję właśnie Kasię, która uczy polskiego, czasem łaciny, ma jabbera i joggera :) Odlot :)
życie bywa przewrotne;)
Bardzo ;-) Oj bardzo :) I jakie niespodzianki przynosi nam w życiu :)
A naszej klasy w liceum nauczycielka się przestraszyła…
A ta od angielskiego była żoną brata koleżanki siostry…
I wujek uczył mnie chemii… ;)
LOL :)
Moja Magda ma na roku koleżankę, która chodzi z jakimś laborantem :P Fajnie jest do Niej mówić na Ty a do niego panie mgr ;p
[dialog z moich drugich studiów…]
ja do Rafała (dobry kolega od podstawówki): świnia jesteś!
Monika (koleżanka z roku, 5 lat młodsza): no wiesz?!? jak tak możesz mówić do pana magistra?...
ja: a mogę! bo ja też jestem magister…:P
Buahahahahhaha :) Ja zawsze w takiej sytuacji mówię:
Ja jestem Admin, a Ty zwykły user. Ty cienki jesteś :P
a jako wredna polonistka dodam: nauczycielka z gg nie może być „najbardziej przesympatyczna”... albo „przesympatyczna” albo „najbardziej sympatyczna”..:P
Paszczaku, przypominam, że też jestem humanistką i o mały włos uczyłabym polskiego w szkole, więc proszę mi tu z łaski swojej nie wjeżdżać na humanistów. A! i używam Linuksa:D
Zatem ogłaszam mój zwrot jako moje własne neologistyczne słowotwórstwo. Byś może ten błąd językowy stanie się niebawem innowacją językową i zaczniemy wszyscy tak pisać i mówić :)
Tak wiem :) Gosia i Kasia – dwie przesympatyczne humanistki :)
ktoś nam tu kadzi…:D
byle nie jak szczurowi na ołtarzu…;P
a ja moge potwierdzić, że Kaśka jest „najbardziej symatyczną” polonistką jaka kiedykolwiek mnie uczyła :D
Paula – nie ściemniaj.. Ciebie uczyłam łaciny…:D
no niech Ci będzie … łaciny:P czepiasz się szczegółów :)
Ach, te polonistyczne aluzje;)
A tak BTW drogie polonistki :)
Ma któraś z Was jakąś listę najczęściej występujących słów w mowie i piśmie? Jakich słów najczęściej używamy?
btw Paszczku, to się nazywa listy frekwencyjne i jakbym poszukała papierów z podyplomówki, to coś może bym i nawet znalazła – bardzo potrzebujesz…?
Słuchaj :) Potrzebuję, ale nie pilnie i najlepiej w wersji elektronicznej. Teraz chociaż wiem, czego szukać i jak to się nazywa :)
Piszę mały skrypt, który ma odsiać z tekstów słowa takie jak jej, jego, się, był, mnie i inne zbędne a zostawił same unikalne (kluczowe).
no niestety tak szybko Ci nie pomogę, ale albo poszukaj w sieci czegoś pod hasłem „listy frekwencyjne czasowników w j. polskim” np., albo udaj się do jakiejś biblioteki językoznawczej, najlepiej takiej, która posiada materiały do nauki polskiego dla obcokrajowców…
a jak nic nie znajdziesz, to coś postaram się wykombinować...;)
Wpadłem chyba na lepszy pomysł :D :D Napiszę program, który przekopie kilka mega polskich tekstów i wyselekcjonuje najczęściej występujące słowa :) Ale jak coś znajdziesz to się nie pogniewam :)
no – dla informatyka/ programisty nic prostszego…:P
W sumie racja :) Dzięki ;-) :*
Ale jestem głupi :D Przecież mam taką listę :D Wystarczy zajrzeć do tablicy szukanych fraz na jakimś dużym forum :D Hahha :D
:D
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Miło ;)