Czy ja piszę niewyraźnie?
Nie tak dawno dostałem e-maila od mojej byłej, która zostawiając mnie stwierdziła, że jestem dla niej tylko psem. No, ale mniejsza o to. Było to dość dawno temu. W mailu prosiła mnie był złożył Jej komputer, który kupiła. Odpisałem grzecznie, że nie mam czasu do 6 stycznia.
> cześć
> Mam pytanie czy mógłbys wpaść jutro do mnie nawet wieczorem bo będe
> mieć juz kompa zreszta wszystko Ci juz wyjasnie.
Odpada :] Jak na razie to mam zawalone terminy do 6 stycznia. Nie wiem. Prowadzę teraz szkolenia Linuksowe i nie mam czasu :)
Teraz sprawdzam sobie pocztę i widzę maila znowu od byłej... wysłany o 15:33:47. Jego treść:
Kamilu, chciałam Cie tylko uprzedzić , że mój komp jest w rozsypce tzn. każda z części stoi jeszcze w pudłach nic nie jest ruszane i chciałam spytać o coś takiego jak firewall oprócz antywira jeszcze chyba należałoby to zainstalować a tego nie posiadam. Jednakże zależy mi bardzo na tym żeby ten komp już działał więc liczę na to, że postarasz mi się to wszystko zainstalować. czekam
Heh... przecież napisałem, że nie mam czasu... a zresztą wiele razy pisałem Jej by dała mi spokój. Chyba dodam Jej maila do SPAMlisty i po sprawie, bo zaczyna mnie to denerwować.
09 grudnia 2006, 20:15:12
Komentarze
Czyli jednak piszę niewyraźnie. Pisałem o 6 stycznia ;-)
może jej nie napisałeś ze do 6 stycznia…ps a co jest do 6 stycznia, ze masz czas :P
Napisałem. Przeczytaj maila i odpowiedź :]
„Odpada :] Jak na razie to mam zawalone terminy do 6 stycznia.”
6 stycznia mam konferencje. Jak wrócę to się zobaczy, czy mam czas.
Ja ci poradzę tylko tyle – bądź dla swoich byłych miły. Ja już się na tym przejechałem i obiecałem sobie – rzuciła nie rzuciła, pomogę/pogadam zawsze. Zresztą, należę do facetów których fascynacja daną kobietą nie mija nigdy… ;)
Mnie też nie mija…. daną kobietą (gdzie kobieta = Magda).
Mam mętlik w głowie. Lubię pomagać, a w szczególności jeżeli chodzi o informatykę, ale… ale pomóc komuś, kto mnie traktował jak psa?
Może w innym wypadku byłbym miły… ale chyba nie tutaj.
Ależ interesowna bestyja z niej ;] Ja jestem uczulony na tego typu zagrania w stopniu tak znacznym, że dla samej konwencji odpowiadam przecząco. Wykorzystywać można – rzecz ludzka – ale pewną formę warto zachować. PS. Dotarło do niej w końcu? :D
Jeszcze nie odpisałem. W sumie przyzwyczaiłem się do takiego zachowania z Jej strony.
Zastanawiam się jak ładnie wyperswadować Jej po raz kolejny, że nie mam czasu i żeby dała mi spokój. ;-)
Kulturalnie, a do tego celnie? ;] Cóż – ja bym skwitował „To sobie poczekasz, co najmniej do stycznia” ;D Ale to raczej nie mieści się w ramach pierwszego warunku :P
Dokładnie :) Ale to humanistka i używa czasem trudnych słów. Zastanawiam się nad napisaniem jakiegoś eseju, który w skrócie zabrzmi: „Spadaj” ;-)
Proponuję napisać coś o sobie, nie o niej czy sytuacji, to zawsze pomaga. Napisz na przykład: „Przykro mi, ale jestem tak zalatany, że nie dam rady Ci tego zrobić” zamiast „Poproś kogoś innego”... O, taka rada. Cała moja filozofia spławiania kobiet :>
Pisałem o sobie. Ona zlewa na to :] A może złożę Jej ten komputer, zainstaluję system, zostawię coś po sobie, wrócę do domu, wyłączę jej komputer :P
...napisz czym (kim) jesteś zajęty :P
Czym? – Pracą :]
Kim? – Z tego co słyszałem to mają być 3 miesiące przerwy ;-)
Ale na poważnie. To mnie to denerwuje. Jak nie maile to smsy, lub dzwoni… i nie dociera by mi dała spokój. Nasłać na Nią policję o prześladowanie biednego człowieka? :(
To zmienia postać rzeczy – kultura kulturą, ale trzeba się wyrażać jasno :P „Nie mam czasu, ani ochoty na to, aby cokolwiek Ci składać.” – Stary, z tego co piszesz to owijanie w bawełnę i tak nic nie da :>
Traktowała jak psa? To znaczy karmiła, głaskała i na noc wypuszczała, żeby się wybiegał? I chciała by był wierny?
Tia…. chciałbym :P :P :P :P
W Jej wydźwięku miało to mieć znaczenie negatywne. Pies – istota niższa niż człowiek.
Ja tam zawsze paliłam mosty za sobą. Tym bardziej jeśli ktoś mnie nie szanował. Moim zdaniem powinieneś sobie darować i jej napisać że nie jesteś na każde jej skinienie. Ja tam nigdy nie miałam problemu z urwaniem kontaktu :)
Moja była też nie czai, że nie chcę się z nią już kontaktować i ciągle marudzi, żebym jej pomógł z Linuksem, a mnie już ostatnia cholera trafia. Jak była ze mną, to strasznie marudziła, że wszystko chce sama robić; teraz jak nie jesteśmy razem, to nagle jestem kurde chodzącą linuksową encyklopedią...
Dokładnie! Byłe są wredne :D Precz z nimi :P Dobrze, że teraz mam Magdę, która w prosty sposób potrafi pozbyć się mojej byłej :P Zawsze jak Kaśka do mnie dzwoni, czy coś to mam mówić:
„Właśnie kocham się z moją narzeczoną i nie mam czasu”
I działa :D przez miesiąc cisza :D
Co za zbieg okoliczności – moja była to też Kaśka :P
Sposób genialny, muszę wypróbować. Tylko najpierw trzeba znaleźć sobie narzeczoną :|
Może to ta sama – bo wiem, że miała wielu przede mną i po mnie – ROTFL :P
Ale po co narzeczona do takiej wymówki? :P Przecież nie widać co robisz po drugiej stronie monitora :P A zawsze z kompa możesz w tle puścić kobiecie: „Kochanie wróć bo czekam rozpalona” – nagrane z jakiegoś filmu ;p
A co ja mam powiedzieć... Od pewnego czasu nie dogadywalem sie z dziewczyna i postanowilem z tym skonczyc. Spotkalem sie z nia i powiedzialem jej grzecznie ze sie nie dogadujemy i niechce dalej z nia byc. Zerwalem z nia a ona od 3 miesiecy… pisze mi ze mnie kocha, na drugi dzien pisze ze za to ze z nia zerwalem dostane od kogos w pier… na nastepny dzien mnie przeprasza, a na nastepny dzien mowi ze jest ze mna w ciazy… kurde ja nie moge sie od niej uwolnic :( psuje mi moj nowy zwiazek… pisze do mnie ze popelni samobujstwo :/ Kurcze co mam zrobic zeby ona wkoncu zrozumiala ze ja ja nie kocham. Nie umiem Kobiete wyzwac… a ona sama sie upokaza ;/ i wina idzie na mnie ze ja jestem zly POMOCY
Skieruj Ją do mnie :] Zajmę się tym ;-)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





jest juz po 6 wiec co się dziwisz,ze napisała…