Zraniony
Dziś na basenie troszkę się działo. Pływaliśmy jak zwykle dwa razy więcej niż inni by szybciej zakończyć zajęcia. W pewnym momencie Rybę złapał w nodze skurcz. Wyszedł z basenu by rozmasować nogę. Kiedy siadał na krawędzi basenu, usiadł na swojej mace do nurkowania. Pękła, a szkło popękało jak szyba w samochodzie. Podpłynąłem szybko by zobaczyć co się stało. Szkło było wszędzie.... i nie wiem jakim cudem jakiś kawałek szkła trafił mnie w okolicę nosa. Nic nie poczułem poza małym szczypnięciem i zabrałem się za zbieranie szkła, by nikt na nie nie wszedł. W pewnym momencie Ryba stwierdził, że mi cieknie krew z nosa. I miał rację. Ciekła.... Wyszedłem z basenu i poszedłem się opatrzeć a Ryba dokuśtykał do szatni. Na tym skończyło się nasze dzisiejsze pływanie ;-)
W domu przemyłem sobie dość rozległe skaleczenie wodą utlenioną i zakleiłem plasterkiem :) Czuję się jak ranny żołnierz :P
07 grudnia 2006, 10:20:46
Komentarze
Składnia Textile Lite jest włączona.Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0




