Nic nie słyszę
Właśnie spaliły mi się moje głośniki w komputerze. Były już baaaaardzo stare. Zwykłe dwa małe głośniczki podłączone pod Sound Blastera 5.1. Może warto teraz kupić coś lepszego. Idą święta :) Czas na prezent :) Tylko jakie głośniki? 5.1? 3.1? Nie wiem.
30 listopada 2006, 15:03:47
4 komentarze
Flash Player 9 Update for Linux Beta 2 - przetestowane
Właśnie zasiadłem się przed testowaniem Flash Player 9 na Linuksa, a miałem iść spać dlatego zrobiłem to szybko i pobieżnie na przykładzie darmowych statystyk udostępnianych na stat.pl.
Pamiętam, że swego czasu miałem problem z oglądaniem statystyk, ze względu na brak najnowszej wersji Flash Playera. Po wysłaniu do Nich maila z prośbą o przywrócenie starej wersji serwisu mogłem oglądać statystyki.
Dziś wszedłem sobie w wersje demo statystyk by obejrzeć jak działa nowy Flash Player. I co? Wszystko działa pięknie. Pochodziłem troszkę po statystykach, klikałem gdzie się da i wszystko działa ładnie. Menu pokazują się jak trzeba i gdzie trzeba. Miodek. Potem wszedłem na google i poszukałem innych stron we Flashu 9.0 Raz wywalił mi się Firefox 2.0. Niestety nie wiem czy był to błąd Flasha, czy lisek miał dość. Może sprawdzę to jutro. Idę spać ;)
29 listopada 2006, 22:20:22
Dodaj komentarz
Wyprzedaż książek informatycznych
Troszkę się książek uzbierało. Większość prawie nowa i nie używana. Są książki o Linuksie, o Windowsie, o ASP, Javie i innych cudach. Książki schodzą mi jak woda. Wszyscy kupują. No a w sumie czemu nie jak sprzedaję za połowę ceny rynkowej? :)
No nic. Idę się uczyć na jutrzejszy jakiś tam egzamin. Kiedyś trzeba się pouczyć co? :) Żeby nie było, że się obijam i jestem leń :)
29 listopada 2006, 18:50:31
6 komentarzy
Obiadek
Właśnie zrobiłem sobie obiadek. Troszkę improwizacji i mam co jeść. Nie wyszło mi tak pyszne jak Magda robi, ale mimo to jest dobre i jestem z siebie dumny. A co sobie przygotowałem? Zapiekanki z patelni oraz jajecznicę z pomidorkiem. Jajecznica wyszła mi pierwsza klasa. Zapiekanki troszkę gorzej. Jeszcze nie opanowałem do perfekcji zapiekanek z patelni jakie robi mi często Magda, więc nadal tęsknię za Jej śniadankami :(
29 listopada 2006, 12:37:14
5 komentarzy
Szkolenie i po szkoleniu
Dziś byłem na kolejnym szkoleniu organizowanym przez AMG.net. Jak zwykle było sympatycznie. Co dziwne na szkoleniu z JAVY było wiele dziewczyn i wszystkie z nich znałem..... a były całe dwie :). Szkolenie głównie skupiło się na narzędziu Wily. Bardzo fajne i ciekawe narzędzie - niestety drogie. No cóż, na następnym szkoleniu się pobawię tym cudem :)
Dobra. Idę pracować bo zaraz Magda M - ROTFL.
28 listopada 2006, 21:27:42
4 komentarze
Efekty przebywania poza domem
Od rana jeździłem po mieście w poszukiwaniu ostatniego elementu bransoletki - a mianowicie gumki, na której mógłbym wszystkie koraliki drewniane zaczepić. I jak na złość nigdzie nie było. Zdesperowany wróciłem do domu i rozebrałem moją teczkę, w której trzymam różne umowy. Była tam gumka, której mniej więcej potrzebowałem. Zabrałem ją szybko i ruszyłem do Magdy na uczelnię.
W tramwaju składałem koraliki wraz z gumką. Ludzie się na mnie patrzyli dziwnie, ale przywykłem do tego.
Zdążyłem spotkać się z Magdą jeszcze przed Jej kolokwium. Życzyłem Jej szczęścia i poszedłem w kąt robić na laptopie projekt w AutoCadzie. Modelowałem sobie mojego pendriva. Włączyłem w pętli kilka mp3 i zleciał mi czas... i to bardzo szybko. Gdyby nie fakt, że zachciało mi się siku to ostatnie 5 minut czekania nie trwałby tak długo. :]
Potem odprowadziłem Magdą do domu, a sam wyruszyłem dzielnie do mojej siedzimy. Niestety pogoda dziś w Łodzi od rana jest bardzo Londyńska. Non-stop mgła i to bardzo gęsta. Moje włosy pokryły się rosą, wręcz miejscami były mokre. Ponieważ wędruję tak od rana - teraz jestem chory. Cieknie mi z nosa i mam lekką gorączkę. Idę coś zjeść i łyknąć jakieś witaminy, bo niedługo jadę do Empiku na szóste urodziny mBanku ;-)
27 listopada 2006, 20:07:54
1 komentarz
Ciekawy poranek
Ponieważ idę dziś na zajęcia na 14:15 miałem zamiar odespać noce i poleżeć w łóżku do co najmniej dziesiątej. Niestety nie udało mi się. Około godziny 7:02 włączył się dodatkowy wentylator na serwerze. Takie duże awaryjne bydło co się odpala jak jest naprawdę za ciepło. Otworzyłem okno szerzej co by wpuścić więcej zimnego porankowego powietrza do pokoju i schłodzić serwer. Temperatura zaczęła szybko spadać.
Normalnie poszedłbym dalej leżeć i czekał, aż się wyłączy wentylator. Ale nie dziś. Coś mnie tknęło by sprawdzić czemu tak się stało. Zasiadłem do klawiatury, spojrzałem na konsolkę i widzę, że skrypt na koncie jednego usera obciąża procesor w 100%.
Poszedł kill + mail ochrzaniający do usera i po sprawie. Czas wstawać.
27 listopada 2006, 08:07:14
Dodaj komentarz
Nóżka
...i ruszyli. Biegli szybko tuż przed goniącą ich żółto czerwoną bestią. Siedziała im na karku. Powoli zza horyzontu wyłaniał się on - przystanek. Tramwaj gonił nas nieubłaganie. Kiedy już dobiegałem do tabliczki z rozkładem jazdy, ziemia otworzyła się pod moją prawą nogą..... i.
Chwila zachwiania, stabilizacja, hamowanie - żyję. Boli... Heh.
Co za kretyn zrobił tę dziurę?
26 listopada 2006, 19:44:28
Dodaj komentarz
Lustro
Kiedy wracałem było już dość późno. Słońce dawno już zaszło, a na niebie można było podziwiać pięknego Oriona, który kolejną noc prowadził swoją walkę. Noc była przyjemna, lecz chłodna. Delikatny powiew jesiennego wiatru szeleścił między ostatnimi liśćmi jakie rosły na dębie nieopodal mojej chaty. Zima zbliżała się nieubłaganie.
Kiedy wszedłem do izby od razu napaliłem w kominku. Płomień powoli pochłaniał kolejne kawałki drewna. Gałęzie zajęły się jako pierwsze dając piękny blask i żar w pokoju. Robiło się coraz cieplej. Zaraz po napaleniu w kominku poszedłem na piętro by przywitać się z Nią. O tej porze pewnie już dawno spała, więc szedłem delikatnie po skrzypiących ze starości drewnianych schodach. Krok za krokiem, stopień za stopniem aż na piętro. W pokoju było ciemno. Księżyc zakradł się przez okna i dawał delikatną poświatę na stary kufer oraz lustro. Nie spała. Czekała na mnie aż wrócę. Podszedłem do lustra. Siedziała Ona przy stole i czekała na mnie z kolacją. Była taka sama jak wtedy - piękna. Westchnąłem głęboko, zasłoniłem lustro kawałkiem koca. Schodząc na dół w myślach kłębiło mi się jedno zdanie - "to już kolejna zima kiedy Cię nie ma przy mnie".
24 listopada 2006, 08:40:20
3 komentarze
Frets on Fire
Nawiązując do tematu na forum chciałem zaprosić każdego do grania w grę Frets on Fire. Gra jest o tyle fajna, że działa pod Linuksem. Niestety nie mam czasu zagłębić się i nauczyć się dobrze grać na klawiaturogitarze, gdyż muszę się pouczyć na jutrzejszego kolosa. Może wieczorem uda mi się pograć. Tak czy siak. Grajcie :D
Kolega mnie zainspirował do grania w tę grę. W trakcie nudnych laborek z Programowania Obiektowego zagrał kilka fajnych kawałków na guzikach F1-F4. Hehehehe :). Ciekawe utwory muzyczne lecą, więc dla fanów rocka i komputeromaniaków gra jest idealna. Tylko dobrą klawiaturę trzeba mieć by w to grać.
21 listopada 2006, 17:05:53
2 komentarze
Sesja RPG - Warhammer
Nawet nie pamiętam kiedy ostatni raz grałem WFRP, a dziś będę prowadził właśnie jedną przygodę. Magda postanowiła poznać tajemnice papierowych gier RPG. Wybrałem oczywiście Warhammera, którego najlepiej znam, i w którego najdłużej grałem z moim MG - Zbyszkiem. Niestety od dawna nie gramy bo nie ma na to czasu, a nasza drużyna się rozpadła. Krasnolud Artagnan poszedł się chędożyć z jakąś brodatą kransoludką, nekromanta Kain założył własny zakład pogrzebowy a Elf Negissen zmarł, gdyż za dużo pił.
Tak czy siak, dziś będę prowadził małą i prostą przygodę. Nawet postarałem się o rekwizyty i inne pomocne rzeczy dla nowicjuszki. Ciekawe jak mi to wyjdzie. W sumie będzie to moja chyba 7 prowadzona przygoda. Zawsze wolałem być po stronie tępego, małego i krępego zabójcy gigantów z oburęcznym toporem ;-)
Od razu przypominają mi się czasy grania w karcianki takie jak Dark Eden (grałem w to najdłużej), Shadowrun, Kult, Zombiaki czy czasy Zew Cthulhu, Earthdawn, Shadowrun. Jakoś nie przepadaliśmy za D&D oraz AD&D - jakieś takie..... siakieś.
Idę teraz poćwiczyć język i wymowem, gdyż: jam prosty człowiek, jeno troszkę cyfrowy.
Niech Urlik będzie z Wami ;-)
18 listopada 2006, 10:27:56
1 komentarz
Nieśmiertelny proces?
[root@paszczak paszczak000]# ps aux | grep mount root 25891 0.0 0.1 1936 564 ? D Nov13 0:00 /bin/mount /mnt/cdrom root 25912 0.0 0.1 1932 564 ? D Nov13 0:00 /bin/mount /mnt/cdrom root 25934 0.0 0.1 1936 564 ? D Nov13 0:00 /bin/mount /mnt/cdrom root 2030 0.0 0.1 2060 700 pts/3 R+ 13:34 0:00 grep mount [root@paszczak paszczak000]# kill -9 25891 [root@paszczak paszczak000]# ps aux | grep mount root 25891 0.0 0.1 1936 564 ? D Nov13 0:00 /bin/mount /mnt/cdrom root 25912 0.0 0.1 1932 564 ? D Nov13 0:00 /bin/mount /mnt/cdrom root 25934 0.0 0.1 1936 564 ? D Nov13 0:00 /bin/mount /mnt/cdrom root 2035 0.0 0.1 2064 728 pts/3 S+ 13:34 0:00 grep mount
Mam kilka procesów, jak mount i growisofs, które nie chcą się zabić. Spotkał się ktoś z czymś takim?
16 listopada 2006, 13:36:39
4 komentarze
W ruch poszedł procesor
Wczoraj kolega poprosił mnie o złamanie jakiegoś hasha md5. Otworzyłem okno co by procesor się nie przegrzał i włączyłem łamanie hasła ;-)
md5_loweralpha-numeric#1-8_12_5000x40000000_all.rt: 2992128 bytes read, disk access time: 0.02 s verifying the file... searching for 1 hash... cryptanalysis time: 0.00 s 2992128 bytes read, disk access time: 0.03 s searching for 1 hash... cryptanalysis time: 0.00 s 2992128 bytes read, disk access time: 0.02 s searching for 1 hash... cryptanalysis time: 0.01 s 2992128 bytes read, disk access time: 0.01 s searching for 1 hash... plaintext of a845d65afc48c93a6dabc414b6005a0d is m0d3r4t0 cryptanalysis time: 0.01 s statistics ------------------------------------------------------- plaintext found: 1 of 1 (100.00%) total disk access time: 27.50 s total cryptanalysis time: 119.43 s total chain walk step: 87447507 total false alarm: 1191 total chain walk step due to false alarm: 1973159 result ------------------------------------------------------- a845d65afc48c93a6dabc414b6005a0d m0d3r4t0 hex:6d30643372347430
Nie trwało to długo ;-) a kolega jest zadowolony.
14 listopada 2006, 15:03:27
Dodaj komentarz
Allegro to fajna sprawa.
Ostatnio kupiłem coś na allegro. Zapłaciłem zaraz po wygraniu. Paczuszka przyszła 3 dni później. Odebrałem ją jak zwykle po 18, bo listonoszowi jak zwykle nie chciało się wejść na 2 piętro. No, ale nic. Odebrałem paczkę. Wróciłem do domu chcąc wystawić komentarz...... a tu aukcja usunięta. Zastanowiło mnie dlaczego skasowali aukcję z pastą do zębów kiedy koleś miał koło 4000 pozytywów. Trudno.
Chwilkę potem doszedł do mnie e-mail od allegro z pytaniem czy towar z aukcji numer (i tu podali numer aukcji) dotarł do mnie. Prosili o odesłanie odpowiedzi. No nic. Odpisałem i za chwilę mail z podziękowaniem za szybko reakcję. Heh. Nie wiem o co poszło, ale okej. Dbają o klienta.
Dziś wróciłem z zajęć koło 16 i widzę, że w skrzynce mam awizo. Nic nie kupowałem, zamawiałem... ale zabrałem je i poszedłem na pocztę. I wiecie co otrzymałem? Tę samą pastę do zębów. Mam teraz dwie, a zamawiałem i płaciłem za jedną.:)
I jak tu nie kochać allegro? :) A może postraszyli sprzedającego?
13 listopada 2006, 20:30:32
4 komentarze
Nie ma to jak brak prądu :)
Wczoraj po instalacji Linuksa u Magdy, zostawiłem kabelek do zasilacza do laptopa. Dziś rano zasiadłem by pisać program i w najważniejszym momencie, po 3,5 godziny pracy, kiedy wszystko się udało...... nastąpiła hibernacja Windowsa XP. Super :]
Zresztą dłużej na Windowsie bym nie wytrzymał ;-). Kabelek przywiezie mi dziś mój kumpel, który studiuje blisko wydziału Magdy, więc nie jest źle. Widnows jeszcze dziś się uruchomi... niestety ;]
13 listopada 2006, 11:04:01
Dodaj komentarz
Linux, Neostrada, Triposy :)
Dość niedawno pisałem, że idę do taty Magdy instalować Linuksa. Dziś ten dzień się ziścił. Pojechałem do Magdy na 15:00 i od razu zabrałem się za dzielenie partycji na Windowsa XP oraz Mandrive 2007. Poszło mniej więcej gładko do momentu zainstalowania Neostrady. System ładnie wykrył modem, ale i tak nic nie działało. Troszkę pokombinowałem i okazało się, że wystarczy zainstalować paczkę eagle-usb i poprzez Centrum Sterowania Mandriva Linux dodać nowe połączenie DSL. System sam rozpozna, że mamy Neostradę, spyta o login i hasło i wsio śmiga. Jako, że było już późno postanowiłem odpuścić sobie kompilację eagle-usb i zainstalowałem to z jakiegoś RPMa znalezionego na rpmfind.net, którego zassałem sobie w domku na pendriva. Wszystko działa jak należy i do grona Linuksowców dołączył kolejny zadowolony użytkownik ;-)
A co jeszcze się dziś wydarzyło? Otóż minęło już sporo czasu od założenia pierwszej hodowli triopsów. Tamte zwierzątka zdąrzyły już pozdychać a woda w akwarium wyschła. Został sam piasek. Wystarczyło go zalać wodą, poczekać 24 godziny by nowe zwierzątka znowu zaczęły pływać. Jajka jakie zostały złożone przez poprzedników po kontakcie z wodą zaczynają się wykluwać. Magda jest szczęśliwa i znowu może hodować robaczki ;-) Jak dla mnie to jest to prezent na wieki :)
Od kilku dni próbuję zabrać Magdę na jakąś romantyczną kolację na miasto i nic nie wychodzi. Nie ma czasu, idą święta, kolokwia.... Jak ja tego nie lubię :]
12 listopada 2006, 21:11:00
2 komentarze
Kolejny użytkownik Linuksa
Jutro idę instalować Linuksa Mandrive 2007 na laptopie taty Magdy. Jedyne co mnie martwi to fakt, że będzie musiała na tym systemie chodzić Neostrada i nie wiem jak to zrobić. Czas poguglać :]
Dziś widziałem się z Magdą. Dość długo się nie widzieliśmy przez brak czasu i dziś było bardzo sympatycznie :) Może takie krótszo - dłuższe rozstania są fajne?
10 listopada 2006, 19:40:13
2 komentarze
Miałem dylemat :)
Jak to miło, kiedy problemy same się rozwiązują :) Dziś zastanawiałem się czy jest sens pisania tego joggera, ponieważ, część notek (szczególnie te o Linuksie) mogą być nie zrozumiałe. Zastanawiałem się, czy nie robić osobnego joggera na notki informatyczne, czy nie robić kategorii..... i wiecie co? Problem rozwiązała Gosia z daleka ;-)
Pisz Paszczaku:) Pomyśl sobie, że ktoś, kto jest bardzo daleko, lubi to czytać, nawet jeśli nie wszystko rozumie…;)
I tak już zostanie. Będę pisał, ale po cichu, bo Magda poszła spać :) Zmęczona jest po zajęciach na uczelni. Chyba zrobię dla Niej dobrą kolacyjkę jak się obudzi. Tylko co będzie odpowiedniego na regenerację sił? Jakaś sałatka warzywna? Ale z czym? Czas na google :]
08 listopada 2006, 16:43:21
4 komentarze
Jogger wrócił - można pisać
Nie sądziłem, że zatęsknię za pisaniem joggera... a jednak :). Nudo było bez niego.
A tak przy okazji to w domku mam teraz fajne, trzy nowe
pingwinki. Struśka
namalowała mi je na szkle :). Są śliczne, takie jak chciałem a do
tego ładnie komponują mi się z wystrojem pokoju :) Struśka -
prawdziwa z Niej artystka.
Tak czy siak muszę już lecieć na zajęcia, więc papa ;-)
08 listopada 2006, 06:36:08
4 komentarze
PSI >> /dev/null
Dziś pożegnałem się z komunikatorem PSI i jestem jak na razie szczęśliwym posiadaczem Gajima. Fajny jest ten komunikator. Czemu ja go wcześniej nie używałem?
Dziś z kolegą poprowadziłem poza tym szkolenie z Linuksa. Małą prezentacja możliwości XGLa oraz samego systemu dla nowicjuszy. Było naprawdę sympatycznie :)
Teraz wracam przygotowywać logotypy na nadruk na koszulkę tzn jak męczę kolegę by mi namalował coś ładnego :]
05 listopada 2006, 18:27:16
3 komentarze
Rozwój Auroksa zawieszony
"Polegliśmy" - tak
brzmi ostatni wpis na blogu zespołu stojącego za Auroksem, polską
dystrybucją Linuksa. "Już nikt z
Aurox Core Team nie pracuje". Ludzie zaangażowani w rozwój
Auroksa nie składają jednak broni. Jak sami twierdzą projekt nie
został jedynie zawieszony, a nie wstrzymany. "Uprzejmie informujemy, że z dniem 31.10.2006
firma AUROX zawiesiła projekt Aurox" - można wyczytać na
oficjalnej witrynie dystrybucji. Co ciekawe, tytuł notki brzmi
"Informacja o zmianie
siedziby". Komunikat znajdujący się na blogu autorów niesie
więcej emocji: "Dnia 31
października 2006 o godzinie 14:31 Gallowie podpalili
Rzym".
Nie są znane dokładne powody zaniechania rozwijania dystrybucji,
nie wiadomo też jakie są plany przywrócenia Auroksowi życia.
Sytuacja ma się wyklarować w ciągi kilku najbliższych dni.
04 listopada 2006, 20:39:18
Dodaj komentarz
Zmiany :]
Tak jak pisałem wczoraj - czas na zmiany. Zmiany już są. Zatęskniłem strasznie do Debiana, a że pod ręką była płytka kubuntu to poleciała instalacja. Teraz sudo apt-get update i dodaję sobie jakieś fajne repozytoria :). Zobaczymy co potem
04 listopada 2006, 09:17:51
3 komentarze
Źle się dzieje. Czas wymienić stare na nowe.
Heh. Ostatnimi miesiącami doskwiera mnie ogromny pech i nieszczęście, a co więcej smutek. Zaczęło się niewinni i stopniowo pięło się to w górę. Heh. Nie wiem jak to opisać, ale jest źle i już. Może są jakieś oznaki poprawy mimo wszystko....
Właśnie naprawiłem mój system po drobnych niedogodnościach. Niestety musiałem go zrestartować. 28 dni 10 godzin 59 minut 47 sekund poszło w zapomnienie. Ale i tak nie jest to mój rekord, więc nie jest źle, ale smutno. Skoro udało mi się naprawić system to zamierzam jakoś na dniach go uaktualnić do nowszej wersji. A skoro mowa o nowym...
Czas wymienić stare na nowe. To nie głupie. Od dziś zaczynam nowe życie. Wymienię wszystko na nowe. Nowy styl bycia, życia i wszystkiego. Pozostanę wierny tylko kilku wyjątkom.... a może nie... nie wiem.... Czas pokaże.
Wracam coś porobić. Długa noc przede mną, pracy dużo a pomocy jak zwykle żadnej. Za siedzenie po nocach już nie oberwę od Magdy, nie będzie tego słodkiego jęczenia, że nie dbam o siebie i nie sypiam. Dziwnie mi bez tego....
Tęsknię za tym co było kiedyś... uśmiech, Miłość.... teraz tylko praca, nauka, praca... monotonia. Wszystko się wypala a ja nie umiem sprawić by znowu wszystko ładnie się paliło.
03 listopada 2006, 23:40:56
Dodaj komentarz
Śnieg
Wczoraj w nocy dostałem SMSa od Paty, w którym z uśmiechem oznajmiła mi, że napadał u Niej śnieg. Uśmiechnąłem się i stwierdziłem, że fajnie :) Wstaję dziś rano i wiecie co? Śnieg :D Nadal pada :)
02 listopada 2006, 07:03:28
1 komentarz
Kolejna kompilacja
Nie dawało mi spokoju nie posiadanie wersji 0.11 komunikatora PSI. Uparty jestem :). Mimo zmęczenia i bólu głowy, doczytałem, że wczoraj wyszła wersja: psi-0.11-beta4 a ja męczyłem się z wersją beta3. Bywa....
Na początku miałem troszkę problemów z samym Qt-4.2.1. Ale szybko zamieniłem wpis w pliku /etc/ld.so.conf na:
/usr/local/Trolltech/Qt-4.2.1/lib
i gmake ruszył do boju. Nowe PSI zaczyna się kompilować i idzie narazie bezbłędnie :)
Coś długo...... idę spać :) Rano zobaczę co i jak.
Działa, ale jest brzydki.
SMS OD PATI
02 listopada 2006, 07:00:16
Dodaj komentarz
Co za dzień - taki pół na pół
Dziś pojechałem do kolegi pomóc w odzyskaniu danych z padniętego Auroxa. I wiecie co..... Aurox jest OKROPNY! Takiego systemu to ja jeszcze nie widziałem. Ten system jest.... nie, to nie jest system. Nie potrafiłem tam dodać żadnego pakietu. Udało mi się jakoś zainstalować yuma i jakoś poszło. To wbudowane dodawanie pakietów jest okropne.
Wracając do odzyskania danych. Odpaliłem komputer z PLD RescueCD, przywróciłem dane, potem wypaliliśmy je na płytkę i po sprawie. Nie ma to jak dobre distra :)
Dziś też została zarejestrowana domena kione.pl. Narazie tam nic nie ma, ale domenka, i to się liczy.
01 listopada 2006, 17:13:12
6 komentarzy
QT 4.2 + PSI 0.11 = SUX :]
Ehh.... Kompiloałem wstrętne QR4 przez 2 godizny, odpalam kompilację nowego PSI i błąd...... Popatrzyłem i wywaliłem. Jakoś nie mam humoru dziś :/
01 listopada 2006, 16:45:58
Dodaj komentarz
QT 4.2
Dziś zostałem zmuszony do skompilowania QT 4.2, żeby odpalić sobie PS 0.11 beta3. Troszkę teraz mam zawalony procesor, więc otworzyłem okno i włączyłem dodatkowy ogromny wentylatro co by się mi komputer nie spocił. Ciekawe czy wszystko pójdzie gładko.
01 listopada 2006, 11:49:07
Dodaj komentarz




