"A jednak istnieje dobra młodzież"
"A jednak istnieje dobra młodzież" - taki cytat usłyszałem dziś z ust pewnej starszej Pani i nagle odzyskałem pełnie sił
Wracałem od Magdy dość zapchanym autobusem. Byłem zmęczony i chciało mi się spać. Trudno się mówi i jechałem dalej. Kiedy chciałem wysiąść już na moim przystanku zobaczyłem starszą osobę jak się męczy z wysiadaniem z autobusu. Podszedłem... zaoferowałem pomoc. Pani się uśmiechnęła. Chwyciłem za torby i w myślach stwierdziłem - ale to ciężkie - i nie pokazując zmęczenia oboje wysiedliśmy z pojazdu. Zrobiło mi się smutno, że babuńka musi tachać te torby i spytałem czy daleko mieszka. Okazało się, że w sumie po drodze do mojego bloku, więc zaniosłem torby jej do mieszkania. Niestety nie wstąpiłem na herbatkę bo musiałem szybko wracać do domu by Magda się nie martwiła. Na koniec starsza pani pożegnała mnie ciepło.
I to by było na tyle. Siły mi wróciły i jakoś mam zabrać się za jakąś robotę :)
05 października 2006, 19:54:48
Komentarze
Punkt 4. Gdzieś już to słyszałem :]
Ja wzbudzam zaufanie? Może ;-)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Zrobiłeś kilka dobrych uczynków:
1. Pomogłeś zanieść torby.
2. Nie rzuciłeś się z nimi w siną dal.
3. Po zaniesieniu do mieszkania, nie okradłeś starszej pani.
4. No, i najważniejsze. Nie zgwałciłeś, nie zabiłeś.
Oczywiście, wybacz te ponure żarty.
Ale tyle tego złego wokół, że dziwię się ufności tej staruszki. Musisz widocznie wzbudzać zaufanie. A to duży plus dla ciebie!