I za co Ona mnie kocha?
Jak każdy wie, a może nie każdy, moja Magda jest wyjątkowa ;-). Jest śmieszną i naprawdę wspaniałą dziewczyną. Bardzo często troszczy się o mnie tak jak na przykład dziś, kiedy to wróciłem z konferencji Twój Linux jest gotów mimo tego, że jest bardzo chora zrobiła mi pyszny obiadek. Wspaniałe i puszyste naleśniki, z miodkiem, toffi i innymi dodatkami. Mogłem jeść ile chciałem. Było pyszne.
Magda zawsze o mnie dba. Jak mnie coś boli, to wtula się we mnie, podaje tabletki. Pilnuje bym się ubierał ciepło i rozróżniał mżawkę, desz i ulewę (dla mnie nie ma to różnicy... bo tak czy siak coś pada z góry). Jest kochana
Ale to nie koniec. Nigdy nie zapomnę jak dostałem od
Niej po raz pierwszy pingwinka (ten najbardziej po prawej).
Cieszyłem się ogromnie. Niestety był za duży by nocić go przy
sobie, więc niebawem do mojej kolekcji doszedł ten najmniejszy.
Jest troszkę brudny, bo uszyłem go chodzić :). Ale i tak wielką
radość w moich oczach sprawia ten największy. Ogromna pluszowa
maskotka, którą Magda uszyła mi na gwiazdkę. Jest śliczny. Potem
dostałem ręcznie szytego mniejszego pingwinka. Moje marzenia się
spełniły. Mam własną rodzinkę Tuksików. Jestem uśmiechnięty, tylko
dzięki Magdzie.
I myślałem, że będzie to koniec pingwinków, ponieważ
któregoś dnia Magda oświadczyła, że nie ma już materiałów.
Płakałem....... było mi smutno, ale nie pokazałem tego po sobie.
Byłem twardy. I wiecie co? Na moje urodzinki Magda uszyła mi
poduszkę z Tuxem. Od dziś tylko na niej śpię. Kocham tego małego
jaśka. Jest mięciutki i wygodny a pingwinek...... ma zeza ;]
Nie wiem czemu takiego go uszyła, ale jest to nasz ulubiony gruby
pingwin :) Tak. Grube pingwiny rządzą :)
A ja? :) Ja to zupełnie inna bajka :] Kiedy przypadkiem spinacz zaciśnie na łapce, lub główką uderzy się o coś..... turlam się po podłodze krzycząc jaka z Niej fajtłapa. Ale jestem też kochany. Ostatnio na przykład odwróciłem taborecik do góry nogami a na jego nóżkach położyłem poduszki, by nie widać było mej intrygi. Na pytanie Magdy po co te poduszki odpowiedziałem, że dzięki temu będzie Jej wygodniej. I wiecie co? Usiadła. Znowu się turlałem ze śmiechu i o mało mi płuc nie urwało :D
Do dziś się zastanawiam dlaczego Ona mnie kocha.... i nadal nie mam pojęcia :(.
21 września 2006, 20:06:07
Komentarze
A jak konferencja? Sam sie wybieram na początku października, więc jestem ciekaw czy warto :)
mash fotkem?! ;)
@teodor, ale o kod źródłowy to do Jej Twórców musisz się zgłosić. Ja jeszcze nie mam pełni praw. Narazie tylko zaręczyny ;-)
@arag0rn, mam i jak dobrze poszukasz to gdzieś znajdziesz ;-) Mogę tylko podpowiedzieć, że Magda jest na tapecie ze screenami z mojego Desktopa. Więce nie powiem, bo mnie zabije :]
@dakilla, a co do konferencji to hmmm... Było sympatycznie. Mili prowadzący (Jasiu i Kubuś). Jasiu jest od spraw marketingowych i gada o cenach oraz korzysta z Windowsa, natomiast Kubuś jest technicznym człowiekiem jak sam siebie nazywa, korzysta z Linuksa i nakłania Jasia to przejścia na jasną stronę mocy. Szczerze to na mnie nic więcej nie zrobiło wrażanie. Konferencja jest krótka i za darmo, więc jak masz czas to się przejdź. Ogółem wszystko sprowadza się do prezentacji SLED i SLES. Pokazują XGLa oraz jego zastosowanie w firmie (typu oglądanie długich formularzy arkusza kalkulacyjnego na kancie ekranów..... nic nie widać ;]) i takie tam. Jeśli chodzi o techniczne sprawy do było tego mało. Natomiast jak ktoś nie zna SLED, SLES to się dowie co to, za ile, po co i jakie ma wady czy zalety. No taka mała prezentacja produktów Novella.
Fotki za zezwoleniem:
http://img353.imageshack.us/img353/4475/6dv2.jpg
http://img48.imageshack.us/img48/7097/4ry4.jpg
http://img360.imageshack.us/img360/6742/1hh6.jpg
Prawdziwie kochasz wtedy gdy nie wiesz dlaczego…
Szkoda, że ten wpis to nieprawda :D
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





podzieliłbyś się kodem źródłowym, co by sobie inni mogli skompilować taką osobę, a nie się chwalisz q;