Czas aktualizować joggera
No właśnie, już miałam do Ciebie pisać, że nuuuuuda. Bo jak już się pisze pamiętnik internetowy to się PISZE;)))
Czyżby ludzie czytali mój pamiętnik? Ojej. Aż się miło robi.Jaki tam pamiętnik. To zwykły raczej terminarz, który odlicza czas wstecz.
P.S.No widzisz, Ty oswajasz się z Windowsem, a ja z LinuKSem :)
Oj tak. Windows jest trundy. Nie ma co. Nie umiem z tego korzystać. Trudne to jest. Naprawdę. Gdyby nie kanapki Magdy codziennie rano (szkoda, ze to ja je kupuję) to bym zdechł. Zresztą... siedzę teraz sam w domciu. Magda idzie na jakąś imprezę z koleżankami.. Nie zabrała mnie i nawet nie zaprosiła ;( Pewnie bym odmówił, ale jakieś zasady muszą być :] Ja Ją wszędzie zapraszam. A z ciekawostek. Spytajcie się Magdy jak można popsuć moją ulubioną koszulkę paskiem od spodni :| Ano można. Nie wiem jak to zrobiła ale jakoś zaczepiło się i rozdarło........... ;] Siet.
09 sierpnia 2006, 17:16:08
Komentarze
Krzysiek :D Haha :) Ma rację :)
Oj nie da rady. Jedziemy nad morze ;( ;( Ale może coś wymyślę, bo Gniazdo Piratów przed wyjazdem to akurat pasuje :D
Herbatka na klawiaturze to pikuś. Klawkę pod wodę i czyste. A rozdartej koszulki nie da rady naprawić :)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





Specjalnie napisałam "pamiętnik internetowy", bo jak powiedziałam Krzychowi, że widziałam Twój blog, to stwierdził, że to nie blog tylko jogger...:/ Nie wnikam...
A to nieładnie, że Cię ze sobą nie zabrała. A tak swoją drogą to mam nadzieję, że na następne spotkanie przyjdziecie razem:) Piątek wieczorem w Gnieździe Piratów ;) ?
P.S. Nie wiem jak można zniszczyć koszulkę paskiem od spodni, ale wiem, że można zalać klawiaturę swojego faceta herbatą. Niechcący rzecz jasna.