Pierwsza komunia święta
Dzisiaj byłemna "Pierwszej komuni świętej" u synka mojej
chrzestnej. Powiem, że mimo oporów nie żałowałem, że tam
pojechałem. W kościele, organista uroczył mnie piękną grą utworu
"Put me down" - The Cranberries oraz "Golden Heart" - Mark
Knoplfer.
Potem tradycyjny rosół a kto chciał to jeszcze flaczki... mniam
mniam.... i do tego kurczaki, schabowe i inne cuda. Było co jeść...
a ciasto? Już nawet nie mam ochoty o tym pisać bo jestem tak
najedzony. W między czasie grałem sobie na komputerze w Heroes 3.
Stare dobre czasy powróciły. Z "komunistą" podbiliśµy dwie mapy a
potem zmieniliśmy grę.
Szkoda tylko, że dziś nie spotkałem się z Leną. Niestety musi się
uczyć na hmm.... mega kolosa a ja Jej w tym pomagam siedzą
cicho na jabberze, gg, tlenie i tak dalej. Co prawda męczę Ją
sygnałkami bo jestem strasznie tęskliwą osobą.
28 maja 2006, 18:33:03
Komentarze
Nie piszę bo nie zawsze jest o czym. Narazie zrobiłem justowanie tekstu w szablonie :] Styknie :) A jak chcesz coś o mnie wiedzieć to spotkaj się ze mną i pytaj a nie miałcz, że nie ma nic na joggerze ;p :P
robisz troche literówek ... :) kolejna kara za "w ogóle" :P
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





"Wpis został dodany dzięki Magdzie, która stwierdziła, że żadna nowa notka się dzisiaj nie pojawiłą" ale smieszne :P