Informatyk, podróżnik, fotograf

Informatyczne podejście do życia w obrazkach, kolorach i dźwiękach

Kamil Porembiński

Jak pech to pech...

Dziś to był naprawdę pechowy dzień. Komunikacja miejska od kilku tygodni powoduje notorycznie wypadki. Dziś (wczoraj po już po północy) jak jechałem po Magdę na uczelnię to oczywiście na dużym skrzyżowaniu tramwaje coś wykąbinowały i nie jeździły :] Normalka. Tramwaj numer 12 jechał inną trasą, tak tylko by zachować pozór, że w Łodzi coś jeszcze jeździ.
Oczywiście jak byłem u Magdy to musiała do mnie smsować moja ex. Po co ona do mnie pisze te smsy. Ja nawet ich nie czytam tylko odrazu kasuje. I zrozum człowieku kobietę :]
A teraz siedzę spokojnie i przenoszę newsy ze starej wersji portalu do nowej i komórka zaczyna brzęczeć i jeździć po stole. Patrzę, ze ździwieniem i widze, że dzowni Sokół. Hmm.. Przecież miał być na imprezie czy coś. Odbieram i się, że dostał dużego białego buta. Super. Nawalił się pewnie i nie wie o czym gada.... A jednak nie. Zkręcił sobie kostkę :( Za godzinę będzie na GG to sie dowiem co zmalował...

Ja tymczasem mykam pracować.

ikonka 11 listopada 2005, 00:25:08

Komentarze

Podpis:
Treść:
Strona WWW (opcjonalnie):
Wpisz kod:code
Składnia Textile Lite jest włączona.

Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group

Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0