Polowanie na książki.
Magda poprosiła mnie bym kupił Jej jendą książkę, którą ciężko dostać. Dała mi linki na allegor, ale ceny były albo okropnie duże, albo aukcja kończyła się za 2 minuty i była oblegana na max. Poszukałem po google i dorwałem aukcję z ebaya. Ponieważ nie mam tam konta poprosiłem kumpla by jakoś wydobył mi dane sprzedającego. Dostałem i zobaczywszy, że jest to blisko Łodzi poporsiłem tatę by mnie tam zawiózł. Może uda mi się kupić poza aukcję :D
Dotarliśmy :] Wszystko gites. Koleś się ucieszył, był nawet skłonny sprzedać książkę poza aukcją, ale był jeden problem. Nie miał jej ;] Stwierdził, że musi ją "pożyczyć" z jakiejś księgarni czy biblioteki i dopiero mi da. To się nazywa sprzedawca :]
Zmęczony i zawiedziony wróciłem do domu... :(
Dotarliśmy :] Wszystko gites. Koleś się ucieszył, był nawet skłonny sprzedać książkę poza aukcją, ale był jeden problem. Nie miał jej ;] Stwierdził, że musi ją "pożyczyć" z jakiejś księgarni czy biblioteki i dopiero mi da. To się nazywa sprzedawca :]
Zmęczony i zawiedziony wróciłem do domu... :(
17 października 2005, 22:09:21
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





;( :*