Dziwne spotkania w autobusie...
Oj dawno nie pisałem, bo joggera coś nie było. Szkoda :]
Czwartek i piątek spędziłem w towarzystwie Magdy. Najpierw uczyłem Ją matematyki a potem spędziliśmy romantycznie noc najpierw na mieście a potem w zaciszu domowym. Nie pytajcie co było - bo pewnie się domyślacie :) Jedym słowem: Super :)Niedługo sprawię mojej Małej jedną niespodzianke, ale narazie cii.... :)
Wracając wczoraj od Magdy jechałem jak zwykle uśmiechnięty :). Nagle do autobusu weszła licealistka, która rozmawiała przez telefon. Po krótkiej konwersacji zaczęła płakac. Spojrzałem na nią z uśmiechem i powiedziałem, że będzie dobrze i takie tam. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, że ma nadzieje, że mam rację. Autobus się zatrzymał i wyszła uśmiechnięta.
Czwartek i piątek spędziłem w towarzystwie Magdy. Najpierw uczyłem Ją matematyki a potem spędziliśmy romantycznie noc najpierw na mieście a potem w zaciszu domowym. Nie pytajcie co było - bo pewnie się domyślacie :) Jedym słowem: Super :)Niedługo sprawię mojej Małej jedną niespodzianke, ale narazie cii.... :)
Wracając wczoraj od Magdy jechałem jak zwykle uśmiechnięty :). Nagle do autobusu weszła licealistka, która rozmawiała przez telefon. Po krótkiej konwersacji zaczęła płakac. Spojrzałem na nią z uśmiechem i powiedziałem, że będzie dobrze i takie tam. Uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, że ma nadzieje, że mam rację. Autobus się zatrzymał i wyszła uśmiechnięta.
15 października 2005, 18:02:50
Komentarze
Składnia Textile Lite jest włączona.Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0




