Pik pik po 4 godzinach snu...
Poszedłem znowu późno spać w nocy bo miałem dużo roboty. Głośników od komputera nie wyłączyłem bo rano miał do mnie napisać kumpel by obgadać pewną sprawę, więc pikanie PSI miało mnie obudzić... i obudziło dużo wcześniej niż powinno i przez zupełnie inną osoną niż tak, która miała pikać. Pikała do mnie Magda. Mimo, że była wczesna pora a ja byłem śpiący wiadomość od Niej ucieszyła mnie a nie zdenerwowała, że musiałem wstać. Wypłoszki to mają szczęście. Prawda Kione? :)
16 września 2005, 08:50:58
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





oj mają :) Ktos tam na górze musi nas lubić :)