Szkoła się zaczęła.... a Wypłoszek kochana jest :)
Teraz... teraz jest okropnie. Wsiadam do autobusu a w nim pełno bachorów, które jadą do szkoły. Nim ja dojadę do Wypłoszka to muszę minąć aż 4 szkoły. Tłok, hałas... żenada. Spokojnie się nie da dojechać bo dzieciaki spisują lekcje w autobusie i krzyczą. Cóż.
U Magdy graliśmy w dziwną grę. Kochanie moje miało jakaś książeczkę z lat dziecięcych, w której były wielkie skomplikowane i złożone obrazki a na nich tzreba było wyszkukać Mikołaja i inne takie. Magda wygrała - oszukiwała. Takie są dziewczyny :)
Po powrocie wstąpiłem do McDonalda na duże waniliowe "sake" :) i co się okazało? Przy czterech kasach oraz w kuchni były moje trzy koleżanki i kilku kumpli. Z zamówionego "sake" dostałem zestaw Happy Meal i dwa "sake" :) Ile zapłaciłem? A co chciałem zamówić? :> Fajnie mieć pracujących znajomych :D
Mykam pobawić sie nową zabawką z allegro :P
09 września 2005, 15:10:19
Komentarze
Czy ja wiem. :] Nie lubię tam jeść. Za to "sake" jest dobre. Po dwu dniowej konferencji w Wawie, gdzie żywił mnie McDonald przez trzy dni dochodziłem do siebie :/
ja tam wole domowe przysmaki :) przynajmniej wiadomo co sie je :)
si :)
"Kromka posmarowana marmoladą zawsze spadnie na ziemię stroną posmarowaną." Murphy
nie zawsze :) w Sieniawie spadła na ziemie własciwą stroną - świadkiem Emilka :)
No tak.... Ty jesteś wyjątkowa :] Zapomniałem Kochanie :P
"Mykam pobawić sie nową zabawką z allegro" Chyba przeoczyłam... niby czym? Sorki ale brzmi jak jakiś erotyczny gadzet ;D
Pozdrawiam :)
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





takiemu to dobrze :D darmowe obiadki w McDonaldzie :)