Ostra [ostatnia] jazda :]
Heh. Co tu dużo napisać. Miałem wypadek rowerowy :(. Jechałem sobie dość szybko jakąś leśną drogą by porobić ładne zdjęcia poza miastem i odetchnąć od życia codziennego... jadę szybko i nagle pod koła wyskoczyła mi sarna :] Uderzyłem zwierzaka przedmim kołem w zadek. Ja sam wylądowałem gdzieś na trawie między drzewami. Sarna była wkurzona, że ktoś ją uderzył. Pofukała na rower i pobiegła dalej w las. Ja wstałem podrapany i z łezkami w oczach spojrzałem na moje przednie... koło? To już nie jest koło. Ehh.. Długo wracałem piechotą do domu. Żyję, sarna żyje a moje... koło nie :].
09 września 2005, 20:24:06
Komentarze
Sarna była wkurzona i chciała pobić mi rower jeszcze :( Chlip... rowerek. Ja jestem cały :) Podrapaną mam lewą rękę tylko :]
Takie dobre mięsko zwiało? Szkodaaaaaaaaaaaaa........... ;-)
A rower to tylko rzecz, da się naprawić, ważne że Ty jesteś cały :)
Pozdrawiam
nio dobrze ze Ty jestes caly... Ciebie by bylo ciezej poskladac :)
No ja cały... ale rowerek ;( Ehh
Powered by Jogger. Copyright © 2002-2003 Justin Mecham & JabberPL Group
Licencja: Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0





oj wspolczuje biedna sarenka :Pzarcik kolo rowniez biedne jest :P ale chyba nic Tobie sie nei stalo :) pozdrawiam:)